Idea
4

Mu’ummar Qaddafi: Moje ostatnie słowa

Od Redakcji: Niedawno obchodziliśmy kolejną rocznicę bestialskiego zamordowania Mu’ummara Qaddafiego, libijskiego dyktatora, który choć mógł wywoływać skrajne emocje i postawy, na pierwszym miejscu stawiał zawsze swój Naród i dążył do uniezależnienia Libii od obcych państw i międzynarodowych korporacji. Dlatego warto zapytać zwłaszcza dzisiaj, o co tak naprawdę walczył Zachód w Libii? O wolność słowa i demokracje? Czy o petrodolary i niezagrożony rynek zbytu dla międzynarodowej finansjery? Zapraszamy Was do lektury ostatnich słów pułkownika Mu’ummara Qaddafiego:

W imię dobroczynnego i miłosiernego Allacha. Przez 40 lat lub dłużej, nie pamiętam już, robiłem wszystko, co mogłem, by zapewnić ludziom domy, szpitale, szkoły, a kiedy głodowali — nakarmiłem ich. W Bengahzi zamieniłem nawet pustynię w pola uprawne, stając przeciwko atakom tego kowboja Ronalda Reagana, który zabił moją adoptowaną córkę, gdy próbował zabić mnie. Pomagałem później moim braciom i siostrom z Afryki, finansując Unię Afrykańską.

Zrobiłem wszystko, co mogłem, by pomóc ludziom zrozumieć ideę prawdziwej demokracji, w której komitety ludowe prowadziły nasz kraj. Stale jednak było to za mało, jak niektórzy mówili, nawet ludzie, którzy posiadali dziesięcio-pokojowe mieszkania, nowe ubrania i meble, nigdy nie byli usatysfakcjonowani, i w swojej chciwości chcieli więcej. To oni powiedzieli Amerykanom i innym, że potrzebują „demokracji” i „wolności”, nigdy nie zdając sobie sprawy z tego, że proszą o morderczy system w którym wielcy pożerają małych, byli jednak oczarowani tymi hasłami nie zdając sobie sprawy, że w Ameryce nie ma darmowych lekarstw, szpitali, mieszkań, edukacji czy żywności, a jedyne darmowe rzeczy to te, które uda się wyżebrać na ulicy lub miska zupy wystana w długiej kolejce.

Nie, nie liczyło się co zrobiłem, dla niektórych to zawsze było mało, dla innych jednak byłem synem Gamala Abdela Nassera, jedynego prawdziwego Araba i przywódcy muzułmańskiego, jakiego mieliśmy od Saladyna, który proklamował Kanał Sueski własnością swojego ludu, tak jak i ja, idąc jego śladami, proklamowałem Libię własnością mojego ludu, starając się uczynić mój lud wolnym od dominacji kolonialnej — od tych złodziei, którzy chcieli nas grabić.

Obecnie jestem atakowany przez największą w historii machinę wojenną, mój mały afrykański syn, Obama, chce mnie zabić i odebrać wolność mojemu krajowi, by zabrać nam nasze darmowe mieszkania, darmową służbę zdrowia, darmową edukację i darmową żywność, zastępując to amerykańskim sposobem grabieży, zwanym „kapitalizmem”. My wszyscy jednak w Trzecim Świecie wiemy, co on oznacza — korporacje kierujące krajem i światem, które odpowiadają za cierpienie ludu.

Nie ma zatem dla mnie alternatywy, muszę się temu przeciwstawić i jeśli takie będzie życzenie Allacha, zginę idąc jego ścieżką — ścieżką, która uczyniła nasz kraj bogatym i zagospodarowanym, zdrowym i obfitym w żywność na tyle, by nawet móc nieść pomoc naszym afrykańskim i arabskim braciom i siostrom.

Nie chcę umierać, lecz jeśli będzie to konieczne, by ocalić nasze ziemie, nasz lud, te tysiące, które są moimi dziećmi, niechaj tak będzie.

Niech ten testament będzie moim głosem do świata, mówiącym, że przeciwstawiłem się krucjatowym atakom NATO, przeciwstawiłem się okrucieństwu, przeciwstawiłem się zdradzie, przeciwstawiłem się Zachodowi i jego kolonialnym ambicjom, a także, że stanąłem po stronie moich afrykańskich braci, moich prawdziwych arabskich i muzułmańskich braci, jako promień nadziei.

Kiedy inni budowali pałace, ja mieszkałem w skromnym domu. Nigdy nie zapomniałem swojej młodości w Syrcie, nie przepuściłem bezmyślnie naszych narodowych bogactw, i tak jak Saladyn, nasz wielki muzułmański przywódca, który odzyskał Jerozolimę dla islamu, nie brałem dla siebie wiele…

Na Zachodzie niektórzy nazywają mnie „szalonym” i „dzikim”, kłamią choć znają prawdę, wiedzą, że nasze ziemie są suwerenne i wolne od kolonialnego ucisku, to moja wizja, moja ścieżka, która jest i była jasna dla mojego ludu, za który będę walczył do ostatniego tchu. Niechaj potężny Allach pomoże nam pozostać wiernym i wolnym.

Powyższe tłumaczenie jest własnością Portalu 3droga.pl. Kopiowanie go lub modyfikowanie bez zgody Portalu jest zabronione. Tytuł tekstu pochodzi od Redakcji. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.