Idea
5

Trzecia Droga: Gospodarka Narodowa

W obecnej rzeczywistości wmawia się nam, że gospodarka skonstruowana jest w sposób tylko dwubiegunowy.  Powszechnie uważa się, że stoimy przed dychotomicznym wyborem pomiędzy kapitalizmem czy socjalizmem, wraz z ich różnymi odmianami.  Natomiast zarówno kapitalizm jak i socjalizm w gruncie rzeczy niczym się nie różnią. Oba te systemy wyrastają z jednego wspólnego korzenia: materializmu. Wyklucza on istnienie duchowej części człowieka oraz dąży do jego zniewolenia poprzez pozbawienie go własności prywatnej. W kapitalizmie objawia się to w tym,  że znacząca większość majątku skupiona jest w rękach ponadnarodowego kapitału, a w socjalizmie znajduje się on w rękach państwa. Oba te systemy zostały skrytykowane i odrzucone przez Kościół Katolicki.

Jako alternatywa do wyżej wymienionych systemów powstała idea dystrybucjonizmu. Opiera się ona na Społecznym Nauczaniu Kościoła Katolickiego przedstawionego m.in. w encyklice Leona XIII „Rerum Novarum” oraz w encyklice Piusa XI „Quadragesimo Anno”, jak również znajduje się w wielu wypowiedziach i listach papieży, a także innych duchownych na przykład Sługi Bożego kardynała Stefana Wyszyńskiego. Za twórców dystrybucjonizmu uznaje się angielskich pisarzy  katolickich G. K. Chestertona oraz H. Belloca. Obaj pisarze w swoich dziełach krytykowali zarówno kapitalizm, jak  i socjalizm jako systemy zniewalające człowieka i sprowadzające go do roli maszyny.  W Polsce przedstawicielem tego prądu ideowo-ekonomicznego był Adam Doboszyński. Przedstawił go w swoich pracach: pierwszej pt. „Gospodarka narodowa”, opublikowanej jeszcze przed drugą wojną światową oraz w drugiej pt. „Ekonomia Miłosierdzia”.

W praktyce dystrybucjonizm  polega na dekoncentracji kapitału, przemysłu i ziemi przekazując je w ręce rodzin, ze względu na konieczność ich utrzymania oraz ze względu na fakt, że stanowią podstawową komórkę Narodu. Powodem takiego podejścia do sprawy jest fakt, że człowiek mając własny kawałek ziemi, z większym szacunkiem do niej podchodzi, niż w przypadku, kiedy miałby pracować dla kogoś. Chesterton świetnie to ujął stwierdzając, że „Najemnik ucieka, ponieważ jest najemnikiem, ale dobry pasterz odda życie za swe owce”. Każdy z zawodów skupiony byłby w samorządnych cechach, ponieważ jak trafnie zauważył Doboszyński „ludzie pracujący w tym samym zawodzie najtrafniej ocenią postępowanie swego kolegi i pohamują go, jeśli zacznie się wyłamywać z kodeksu obyczajów przyjętych w danym zawodzie. Kodeksy: Boski i karny są zbyt dalekie i zbyt ogólnikowe dla codziennej pracy zawodowej: krawiec, lekarz, górnik, inżynier, rolnik czy monter potrzebują praktycznych przepisów i reguł, których sędzią i stróżem może być tylko korporacja zawodowa. Ona to utrzymuje jednostkę w silnych karbach moralnych; ona pilnuje zawodowego honoru i dyscypliny, nakłada kary i udziela odznaczeń”. Cechy te hamowałyby monopolizację rynku przez niektóre jednostki. Natomiast w rękach państwa znalazłyby się przedsiębiorstwa o znaczeniu strategicznym.

Jako nacjonaliści skupieni w szeregach stowarzyszenia Trzecia Droga uważamy, że idea dystrybucjonizmu stanowi odpowiedź na obecne problemy i wzywania natury ekonomicznej przed jakimi stoją dzisiaj Narody Europy. Pozwala ona przeciąć wszechmocne wpływy międzynarodowego kapitału i przywrócić ludziom władzę nad ich własnym losem, w ich własnych krajach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.