Trzecia Droga

Portal Nacjonalistyczny

Adam Busse: RECENZYJNIE: Alarm dla Kościoła. Nowa reformacja? (wyd. Demart, Warszawa 2019)

Kryzys we współczesnym Kościele rzymskokatolickim od wielu lat ma miejsce. Nie można będąc wierzącym katolikiem, chrześcijaninem, przejść obok tego tematu obojętnie. Jego szczególną siłę, wzmacnianą przez współczesny świat i jego liberalną ideologię, widzimy teraz, w szóstym roku pontyfikatu Ojca Świętego Franciszka. Pontyfikatu zapowiadanego wszem i wobec jako okres zmian w Kościele. Na ile miały miejsce faktyczne reformy, a na ile pewne wydarzenia, deklaracje i gesty były jedynie medialne, to temat na oddzielny tekst. Warto jednak pochylić się szerzej nad tym tematem, ponieważ temat kryzysu w Kościele jest wykorzystywany przez ludzi na co dzień niezwiązanych z życiem Kościoła, czy wręcz wprost walczących z Nim pod płaszczykiem równości, pluralizmu, walki z pedofilią bądź nadużyciami i patologiami części hierarchii kościelnej (mającymi faktycznie miejsce). Tym bardziej naszym obowiązkiem jest w tej sprawie zabierać głos. Nie można chować głowy w piasek i udawać, że nic się nie stało w tej sprawie, ponieważ się stało, ale nie można przy tym popaść w drugą skrajność i wykorzystać ogromu Zła poczynionego przez część reprezentantów Kościoła jako argumentu do apostazji, agresywnej walki medialnej, politycznej i społecznej z Wspólnotą stworzoną przez Zbawiciela świata, Jezusa Chrystusa.

Na początek zacytuję fragment wstępu niniejszej książki, celem określenia przyczyn jej powstania: Czytelnika, który otwiera tę książkę, może interesować, dlaczego postanowiliśmy ją przygotować jako Alarm dla Kościoła. Dlaczego właśnie teraz? Dlaczego robimy to w czasach, gdy wciąż tyle jest w świecie entuzjazmu związanego z pontyfikatem Papieża Franciszka? Rzeczywiście, prace nad tą książką kończymy, gdy jest jeszcze bardzo świeża pamięć Światowych Dni Młodzieży w Panamie. W mediach pełno było uśmiechniętych twarzy, ludzie tańczyli, śpiewali, radośnie przeżywając swoje chrześcijaństwo. Światowe Dni Młodzieży dla wielu osób na świecie są znakiem pogodnego Kościoła katolickiego, znakiem przekazywanym całemu światu jako światło nadziei, „wiosny Kościoła”. Jednak gdy to świętowanie się kończy, wszyscy – prędzej czy później – wracamy do codziennego życia Kościoła, które jest życiem najważniejszym. Gdzie jest to codzienne życie? Ono toczy się tam, gdzie odprawiana jest Msza święta, gdzie słuchanie Słowa Bożego i nasza obecność w Ofierze Chrystusa stają się najważniejszą lekcją wiary; tam, gdzie ta lekcja przenosi się do osobistego postanowienia o podążaniu za Chrystusem na drodze swojego życia; tam, gdzie z kolei ślady życia chrześcijańskiego wielu pokoleń układają się w całą cywilizację chrześcijańską, z jej obyczajami przypominającymi o obecności Boga w ludzkim życiu i śmierci. To najważniejsze, codzienne życie Kościoła toczy się w naszych społecznościach lokalnych, parafiach, klasztorach, domach. I właśnie do tego codziennego życia Kościoła przenikają obecnie coraz bardziej niepokojące pomruki, wstrząsy i obawy. Niestety, nie są to jedynie zwykłe napięcia między Kościołem i światem. Teraz dzieje się to w samym Kościele, wśród ludzi przyznających się do wiary, a zgorszenia i niejasności zdają się przychodzić nie tylko z zewnątrz Kościoła. Jest bowiem tak jak to kiedyś podsumował Benedykt XVI w znanej wypowiedzi w drodze do Fatimy z roku 2010: „największe prześladowanie Kościoła nie przychodzi od jego nieprzyjaciół zewnętrznych, lecz rodzi się z grzechu w Kościele”. Chodzi więc o niewiarę, zepsucie, obojętność, które w różny sposób zaczynają o sobie dawać znać w wielkiej społeczności Kościoła i naszych mniejszych społecznościach kościelnych. Pomyślmy tylko o ostatnich kilkunastu miesiącach – nastąpiło w nich jakieś groźne przyspieszenie autodestrukcji życia katolickiego. (…). W kolejnych stronach wstępu zatytułowanego „Dlaczego bijemy na alarm?” wymienia się jako przykłady: referendum aborcyjne w Irlandii z minionego roku, pedofilskie nadużycia części wysoko postawionych duchownych w Stanach Zjednoczonych i wzmagające się kontrowersje wewnętrzne w sprawie zbadania tej sprawy (za sprawą listu byłego nuncjusza apostolskiego w USA, abp Carla Marii Vigano z sierpnia 2018 r.), dyskusję wokół adhortacji papieskiej „Amoris laetitia” toczącą się od roku 2016 (m.in. w związku z niejasnościami dot. ewentualnego dopuszczenia do Komunii świętej osób rozwiedzionych), niekonsekwentną politykę głównego Pasterza, jakim jest papież Franciszek w wielu sprawach wymagających jasnego i fundamentalnego postawienia Prawdy ponad świat, rosnący kolegializm i pluralizm religii, porozumienie z Chińską Republiką Ludową czy dialog międzyreligijny z islamem. Można tu wymienić wiele i wiele innych symptomów kryzysu we współczesnym Kościele, jednak na to też może nie starczyć papieru (który można by poświęcić na osobny tekst o niniejszych zagadnieniach), a ponieważ ma to być recenzja niniejszej publikacji, więc mój czas wrócić do punktu wyjścia.

Powagę tematyki umiejętnie pokazuje okładka z przytaczanym tu tytułem oraz zdjęcie Javiera C. Acosta pokazujące drewniany krzyż na tle burzowych chmur. Książka zawiera 312 stron, podzielonych na wspomniany wstęp pt. „Dlaczego bijemy na alarm?”, 14 wywiadów z różnymi znanymi osobistościami Kościoła katolickiego (kolejno przeprowadzono wywiady z: o. prof. dr hab. Dariuszem Kowalczykiem, Grzegorzem Górnym, Pawłem Lisickim, ks. dr Andrzejem Kobylińskim, ks. dr Maciejem Zacharą, Arturem Góreckim, Tomaszem Terlikowskim, Tomaszem Rowińskim, o. prof. dr hab. Jarosławem Kupczakiem, ks. dr Jarosławem Tomaszewskim, ks. Jackiem Hrabiczem, ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim, ks. prof. dr hab. Jerzym Szymikiem oraz o. prof. dr hab. Jackiem Salijem), zakończenie i aneks zawierający Manifest wiary kardynała Gerharda Mullera, byłego prefekta Kongregacji Nauki Wiary i jednego z tych wiernych Prawdzie synów Kościoła niemieckiego.

Zanim przejdziemy do krótkiego omówienia każdego z tych wywiadów, należy wspomnieć o formie tej książki, która jest bardzo przystępna dla Czytelnika. Seria wywiadów, w których poszczególni rozmówcy podejmowali tematy ze swoich dziedzin, w których uważali, że trzeba wywołać alarm dla Kościoła, została przygotowana w sposób staranny i dokładny. Każdy wywiad jest poprzedzony i kończony odpowiednim komentarzem, co daje miejsce na poznanie opinii z perspektywy mówiącego oraz pisemnego komentatora celem wyrobienia własnej opinii na interesujący temat. To należy zapisać na plus.

Po wstępie przechodzimy do wywiadów. W pierwszym z nich, pt. „Dyktatura relatywizmu. Co z wolnością bez prawdy?”, głos zabiera jezuita, publicysta i teolog z Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie, o. prof. dr hab. Dariusz Kowalczyk. Teolog wykazuje, iż istnieją trzy problemy związane z relatywizmem dotyczącym wiary: relatywizacją, czyli rozmywaniem prawd i wymagań wiary, absolutyzowaniem tego, co nie jest absolutne oraz powiązanym z dwoma poprzednimi problemami, problemem rozeznania, co w życiu Kościoła jest niezmienne, a co powinno się zmieniać. Poruszony jest temat zagrożenia, jakie niesie za sobą relatywizacja poglądów, zachowań i działań chrześcijańskich oraz dążenia do narzucenia jednego, lewicowo-liberalnego sposobu myślenia, przed czym ostrzegał papież Benedykt XVI mówiąc o rosnącej religii „negatywnej tolerancji”, w myśl której pod płaszczykiem wolności i jej umiłowania świat chce narzucić katolikom swój, liberalny tok myślenia. Relatywizm jest również jednym z źródeł rozmywania współczesnej nauki Kościoła, czego się dokonuje pod hasłami otwarcia Kościoła na nowe nurty, miłosierdzia i wolności. O. Kowalczyk umiejętnie dokonuje krytyki postmodernistycznej mentalności oraz panującej poprawności politycznej w sprawach dot. stosunku świata do katolików. Podejmowany jest również temat adhortacji „Amoris laetitia”, powodującej różne, niekiedy skrajne interpretacje, niejasnej z teologicznego punktu widzenia oraz powstającego wskutek tego dużego zamieszania. W dalszej perspektywie relatywizm kończy się zeświecczeniem wiary katolickiej. Komentator do tego wywiadu wskazuje również podobieństwo między relatywizmem wewnątrz Kościoła (w duchu „dyktatury relatywizmu”) a marksistowskim spojrzeniem na historię (opartym na istnieniu „prawd etapu” przy odrzuceniu istnienia niezmiennej, wiecznej prawdy).

W następnym, drugim wywiadzie, założyciel oraz redaktor naczelny kwartalnika „Fronda”, Grzegorz Górny, stara się odpowiedzieć na pytania o mentalną kolonizację współczesnego Kościoła. Kolonizację mentalną Kościoła należy w tym wypadku rozumieć jako rozumienie katolików o swojej wierze w kategoriach przenoszenia pojęć politycznych na rzeczywistość Kościoła oraz rozumienie Go jako rzeczywistości zewnętrznej wobec siebie (Górny wskazał: Mam na myśli sytuacje, gdy mówi się o „skrzydle konserwatywnym” czy „frakcji liberalnej” w Kościele, albo o tym, że gdy przeciętny katolik słyszy, iż Kościół coś musi zrobić, to automatycznie włącza mu się myśl: to hierarchowie muszą coś zrobić. A powinien przyjmować takie wezwania także do siebie. W tej perspektywie traktuje on Kościół jako rzeczywistość zewnętrzną wobec siebie, a nie coś, w co sam jest zaangażowany i w czym funkcjonuje.) Wskazuje, iż występuje w Kościele kryzys samoświadomości, spowodowany modernistyczną taktyką dostosowania katolicyzmu do dzisiejszych czasów, do kryteriów jedynie naukowych (socjologii, historii, przyrodoznawstwa etc.), czyli zmianą nie tylko formy, ale i treści wiary Kościoła. Poruszono również temat apostazji religijnej narodów Zachodu, co można zobaczyć na różnych przykładach (m.in. Francji i Irlandii), zagadnienia wojny kulturowej w duchu marksistowskim i jej znaczenia w tworzeniu nowych norm kulturowych i obyczajowych celem walki z Kościołem oraz sekularyzacji.

Dalej przechodzimy do rozmowy z dziennikarzem, autorem książek i redaktorem naczelnym tygodnika „Do Rzeczy”, Pawłem Lisickim. Jest ona poświęcona bierności Zachodu i uległości Kościoła wobec świata islamskiego. W wywiadzie poruszono temat gestów Franciszka wobec muzułmanów (tj. odwiedziny w meczetach, pielgrzymki do Turcji) oraz niekonsekwentną i dość lukrowaną wizję islamu jako religii pokoju, niemającej żadnego związku z terroryzmem ekstremistów z takich organizacji jak Al-Kaida, Boko Haram czy Państwa Islamskiego (wizję sprzeczną z nakazami Koranu do prowadzenia świętej wojny – dżihadu; dżihadu nawet w jego wojennej, zbrojnej i imperialistycznej formie). Zastanawiano się nad tym (cyt.): Czy dialog i opowieści o pokojowym islamie nie są tylko zasłoną dymną, próbą zjednania sobie niebezpiecznych przeciwników? A jeśli przeciwnie, są autentycznym i szczerym wyrazem przekonań Ojca Świętego, to jak to świadczy o jego chrześcijaństwie? Mówiono również o eksplozji islamu politycznego w zachodniej Europie. W czwartym wywiadzie, z księdzem Andrzejem Kobylińskim, etykiem z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie pochylono się nad zagadnieniem „pentekostalizacji” chrześcijaństwa i katolicyzmu, czyli problemem dotyczącym zastępowania tradycyjnej duchowości nową jej odmianą, obcą całkowicie duchowi katolickiemu, tradycyjnemu. Mowa tu o opartych o liderów wspólnotach pentekostalnych. Pozwolę tu zacytować fragment wprowadzenia do wywiadu: Nasze kościoły i duszpasterstwa są coraz częściej jak puste pola do zagospodarowania przez tego, kto zaproponuje jakiś atrakcyjny scenariusz i zagwarantuje organizację. Czasami w to puste miejsce przychodzi wartościowa propozycja – ale równie dobrze może to być coś zupełnie niekatolickiego, byle zręcznie posługiwało się cytatami z Ewangelii i szokowało emocjonalnym przesłaniem. Z łatwością oddajemy swoje serca energicznym liderom, którzy obiecują duchowe odrodzenie i doczesną pomyślność, udział w czymś wielkim i wstrząsającym. Mowa jest również o tym, jak nie wylać dziecka z kąpielą, ponieważ warto zaznaczyć, że uzdrowienia i cuda są dokonywane przez Kościół i ruchy charyzmatyczne, zgodnie z nauką katolicką. Nie można tego samego powiedzieć o wspólnotach wzorujących się na pentekostalnym charakterze działalności charyzmatycznej (której korzenie sięgają Ameryki).

Kolejnym rozmówcą jest marianin i liturgista, ksiądz Maciej Zachara. W rozmowie pt. „Zbawić czy zabawić? Gdy liturgia staje się show.” poszukuje się odpowiedzi na pytania o: zależność losu Kościoła katolickiego od sposobu odprawiania Mszy świętej, która – przypomnijmy – jest szczytem życia chrześcijańskiego, czy byle jak odprawiona Msza może narazić wiernych na szkodę duchową, moralną i modlitewną, czy nasza wiara ma dziś dobrą szkołę w liturgii oraz jak daleko posunięty jest proces desakralizacji liturgii na zachodzie Europy i jaka jest sytuacja w Polsce w tym kontekście. Po tym wywiadzie przechodzimy do rozmowy z wieloletnim nauczycielem i dyrektorem szkół, dr Arturem Góreckim, który stara się odpowiadać na pytanie: Jakie znaczenie dla kryzysu w Kościele ma stan edukacji w naszym kraju? Zastanawiano się nad problemem braku głębszego wpływu Kościoła na edukację dzieci i młodzieży, ograniczenia się do walki o lekcje religii w szkołach oraz obronę dzieci przed wywrotowymi ideologiami, co w opinii rozmówcy stanowi jedynie wierzchołek góry lodowej. Następnym wywiadem jest rozmowa z Tomaszem Terlikowskim na temat homolobby w Kościele oraz homoherezji, którą rozmówca następująco zdefiniował: To zestaw poglądów, które rozmywają katolickie podejście do ludzkiej seksualności. W biblijnej Księdze Rodzaju mamy naukę o tym, że męskość i kobiecość się dopełniają, a znajduje to swój wyraz w małżeństwie, związku mężczyzny i kobiety. Tymczasem zwolennicy homoherezji na różne sposoby sugerują, że nie jest to pełnia i powinna być uzupełniona o drogę homoseksualną. W konsekwencji postuluje się wprowadzenie małżeństw i akceptację związków jednopłciowych oraz zgodę na adopcję przez nie dzieci. To jednak nie wszystko. Homoherezja chce dać możliwość udzielania święceń kapłańskich osobom homoseksualnym (…). „Turbopapiestwo. Czy Papież może wszystko?” z kolei jest to celowo zaplanowana rozmowa między autorami książki: historykiem idei, publicystą i redaktorem Tomaszem Rowińskim oraz Pawłem Milcarkiem. Rozmowa ta ma być odpowiedzią na pytania: Czy Papież może wszystko? Czy katolicy mają przyjmować jako nauczanie papieża prywatne wypowiedzi papieża Franciszka do mediów? Jakie są właściwe granice władzy papieskiej? Czy Papież jest depozytariuszem wiary, czy przywódcą inspirującym wiernych do nowych poszukiwań?

Po tej rozmowie autorskiej przechodzimy do wywiadu z teologiem Papieskiego Uniwersytetu Jana Pawła II w Krakowie, dominikaninem o. Jarosławem Kupczakiem, na temat zagadnienia małżeństwa oraz kontrowersji i problemów związanych z interpretacją adhortacji „Amoris laetitia”. Następny wywiad, z ks. Jarosławem Tomaszewskim, duszpasterzem parafialnym w Polsce, Irlandii i Urugwaju, dotyczy kryzysu powołań i coraz mniejszej liczby kandydatów do seminariów duchownych i wspólnot zakonnych. Wskazuje się, że: Kryzys ma twarze konkretnych księży. Od czasu do czasu słyszymy o życiowym załamaniu któregoś z nich, o manifestacyjnym porzuceniu stanu duchownego – jest to chętnie nagłaśniane w mediach. Powody są różnorakie. Zwykle – jak to się mówi – życie. Końcowy dramatyczny akt podsumowuje dłuższy proces słabnięcia więzi księdza czy osoby zakonnej z jej drogą powołania. Nie zawsze jest to utrata wiary, czasem to grzech, za który dojrzały człowiek bierze odpowiedzialność. Zwraca się również uwagę na kryzys tożsamości kapłańskiej, który daje się zauważyć na co dzień, a który to kryzys tożsamości może być powiązany z kryzysem wiary wśród ludzi i samych posługujących księży. Dalej przechodzimy do wywiadu z jednym z księży diecezjalnych, który poprosił o anonimowość i występuje jako ksiądz Jacek Hrabicz. Jest to bardzo mocna rozmowa, w której zastanawiano się nad tym, czy może przyczynami kryzysu w Kościele są również niezdolność wiernych do docenienia czegoś, co przekraczałoby ich nawyki i skojarzenia, jakich brakuje kryteriów i wzorów działalności parafialnej i diecezjalnej, czy może uległ Kościół daleko idącej banalizacji w sferze kultury i padł ofiarą „buntu mas”?

Następną rozmowę autorzy przeprowadzili z księdzem Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim, autorem „Księży wobec bezpieki”, osobą zasłużoną na polu walki o upamiętnienie ofiar Rzezi Wołyńskiej oraz jednym z najbardziej rozpoznawalnych księży rozmawiających o trudnych sprawach polskiego Kościoła. W tym wywiadzie poruszono jeden z kluczowych problemów, o którym nie mówiono przez lata, mianowicie współpracy części duchownych z komunistyczną Służbą Bezpieczeństwa. Oprócz tego zagadnienia, które badał ksiądz Isakowicz-Zaleski opisując problem na przykładzie archidiecezji krakowskiej, zajęto się problemem obecności Kościoła w życiu publicznym Polski (na ile Kościół jest faktycznym autorytetem moralnym w społeczeństwie, a na ile daje się rozgrywać przez poszczególne partie polityczne). Przedostatni wywiad zatytułowany „Pan zwycięży! Dziedzictwo Benedykta XVI” został przeprowadzony z księdzem Jerzym Szymikiem, teologiem i autorem trzytomowej „Theologia benedicta” będącej teologiczną syntezą myśli papieża Benedykta XVI. W wywiadzie zadawano pytania m.in. o siłę i aktualność dziedzictwa teologicznego poprzednika Franciszka, spór między przeciwnikami a zwolennikami jego pontyfikatu. Ostatni wywiad – przeprowadzony z teologiem, ojcem Jackiem Salijem – dotyczy Soboru Watykańskiego II. Zakończenie stanowi podsumowanie rozważań, jakie przeprowadzono na kartach recenzowanej przeze mnie książki. Wskazano, iż kryzys w Kościele ma trzy sfery: wiary, instytucji i cywilizacji: Na każdym z tych trzech odcinków daje o sobie znać to, że w obecnej wspólnocie wierzących mamy w rzeczywistości jakby dwa Kościoły w jednym: Kościół źródeł i Kościół ducha czasu. Ich spotkanie to coraz wyraźniej widoczne zderzenie dwóch światów. Kościół ducha czasu uznaje, że jest wierny sobie, gdy zdobywa ludzi, podchwytując to, co w świecie dzisiaj uważa się za ważne i potrzebne. Kościół źródeł woli wydobywać swoją busolę z Objawienia i jego tradycji, bez obawy, że trwanie przy niewygodnych naukach zatrzyma go w dawnych czasach – gdyż prawda się nie zmienia. Jako aneks został załączony Manifest wiary.

Czas na podsumowanie. „Alarm dla Kościoła” powinien być obowiązkową lekturą dla każdego katolika, któremu leży na sercu przyszłość Kościoła w dobie kryzysu, który przetacza się przez Stary Kontynent (to właśnie tu jest epicentrum kryzysu duchowego i tożsamościowego). Każdy znajdzie coś dla siebie, pozwala na to wszechstronność i różnorodność tematów pokazująca, iż w każdej sferze życia Kościoła występują różne problemy, patologie i nadużycia, nad którymi należy się pochylić i znaleźć odpowiednie ich rozwiązanie. Szczególnie teraz, gdy za „oczyszczenie” Kościoła chce brać się część polskich celebrytów, demoliberalni publicyści, socjolodzy, aktywiści i dziennikarze, uliczna i polityczna skrajna lewica, antyklerykałowie oraz liberalni katolicy, Kościół musi wziąć na swoje barki walkę z nadużyciami różnej maści, przełamać impas bierności i szerzej się zaktywizować, jeśli wiara katolicka ma przetrwać oraz nie zostać zepchniętą jedynie do czterech ścian kościołów i domów rodzinnych. Kościół też potrzebuje oczyszczenia i zdecydowanej polityki „zero tolerancji” dla tych, którzy skalali Jego imię przestępstwami, za które powinni ponieść surowe konsekwencje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.