Rzutem Oka. Miesięcznik społeczno-kulturalny. Lipiec 2017 (4)

W poprzednim miesięczniku, mój redakcyjny kolega wspominał o Festiwalu Muzyki Filmowej, który po raz kolejny odbył się w Krakowie. Kolejny raz uczestniczyłem w tym arcyciekawym wydarzeniu i tym razem miałem przyjemność wybrać się na galę jubileuszową festiwalu, w trakcie której kilkunastu tysięczna publiczność miała okazję wysłuchać na żywo najpiękniejszych fragmentów muzyki skomponowanej przez najbardziej znanych i docenianych kompozytorów.
Największe wrażenie zrobił na mnie fragment muzyki z filmu „Incepcja”, który polecam wszystkim czytelnikom przesłuchać w trakcie lektury czwartej części „Rzutem Oka”.

***
Koledzy redakcyjni zwrócili uwagę, na brak spójności w moim poprzednim wpisie. Zbyt wiele poruszanych tematów nie było związanych klamrą narracyjną. Stąd postanowiłem skupić się na konkretnym temacie, który w ostatnim czasie pojawił się w kilku publikacjach prasowych i literackich. Tym tematem jest sens życia, a ww. temat jako pierwsza w moich lekturach poruszyła „Polityka”.

To wszystko powoduje, że choć współcześnie żyjący mieliby pewnie większe szanse wyjść ze swoich kryzysów na prostą – bo są bardziej niezależni życiowo, finansowo – to im się nie udaje. Zapętlają się między strachem, że zwariują albo już zwariowali, a poczuciem, że w ogóle nie wolno im się załamywać.

Zachęcam do lektury tekstu o młodym pokoleniu Polaków wkraczającym w dorosłe życie, a do którego jeszcze prawdopodobnie należy współautor niniejszego miesięcznika KLIK. Z jednej strony nasze pokolenie mącone było sloganami „możesz wszystko!” Z drugiej zaś strony „musisz osiągnąć wszystko!” Wielu z nas zastanawia się gdzie szukać oparcia w tym zwariowanym i zatomizowanym świecie. Jak zarobić pieniądze, równocześnie nie sprzedając swojej duszy oportunizmowi korporacyjnemu? Stąd wielu z nas nie dziwią podobne nagłówki i historie jak, informacja o ogromnym zainteresowaniu kursem na bace Klik. Wielokrotnie byłem świadkiem, jak również uczestnikiem dyskusji ludzi ze świata korporacyjnego i biurowego nad sensem wykonywanej pracy. Wśród nieco bardziej świadomych pracowników, wielokrotnie powracał wątek „robienia czegoś pożytecznego i ważnego w życiu”. Na kanwie tych rozważań warto abyśmy sobie uświadomili, że istotną częścią życia jest praca zawodowa i wykonywanie czynności, które są zgodne z naszym wykształceniem, zainteresowaniami i pasjami, jest jak najbardziej słuszne. Sama świadomość i chęć zmiany swojego życia jest pierwszym krokiem do uzyskania satysfakcji. Natomiast pamiętajmy o tym, że równocześnie możemy uzyskać podobny efekt angażując się w życie społeczne, polityczne i charytatywne poza miejscem swojego zatrudnienia. Oczywiście ideałem jest połączenie tych dwóch sfer życia, ale czasem jest to zadanie niesłychanie trudne, a działalność prospołeczną możemy rozpocząć już dziś, teraz, a tę myśl dedykuję wszystkim „emigrantom” ze środowiska idei, do środowiska „brutalnej i dojrzałej” rzeczywistości.

***

Pozostając przy tematyce pracy i abstrahując na sekundę od tematu przewodniego, polecam zapoznanie się z krótkim artykułem nt. wyników badań nad dochodem gwarantowanym w Finlandii KLIK. Dotychczasowe wnioski płynące z tego eksperymentu społecznego są zapewne zaskakujące zwłaszcza dla sporej części „liberałów” gospodarczych, gdyż osoby objęte programem nie tylko podejmują aktywność zawodową, ale również jest spora szansa, że większa część z nich wkroczy do klasy średniej i rozwinie swoje kompetencje dzięki środkom otrzymanym przez państwo. Sam nie jestem przekonany w 100% co do takiej formy wsparcia społeczeństwa, gdyż ideałem byłoby stworzenie możliwości realizacji potrzeb materialnych w wykonywanej pracy w ramach własnej działalności gospodarczej jak największej części społeczeństwa, natomiast w obliczu coraz szerszej debaty nad automatyzacją i robotyzacją pracy ( do tego tematu postaram się powrócić w kolejnych miesięcznikach) warto obserwować wyniki podobnych eksperymentów.

***

Nad sensem życia zastanawia się wielu pracowników fizycznych, biurowych, artystów, ale jak silny i trudny musi być to temat refleksji dla osób osadzonych w zakładach karnych?

„Sens życia”

Polecam blog prowadzony przez jednego z więźniów, który dzieli się swoimi przemyśleniami z perspektywy murów więziennych. Wczytując się w jego wiele tekstów, przede wszystkim nachodzi mnie myśl, że warto cieszyć się każdą chwilą swojego życia i otaczać się ludźmi, którzy są wartościowi, a także pomagają nam stawać się lepszym człowiekiem każdego dnia.

***

Po przeczytaniu „Uległości” Michaela Hollebecque-a, zmierzyłem się z kolejną publikacją francuskiego pisarza, a którą były „Cząstki elementarne”. W pierwszej z wymienionych pozycji narracja dotyka tematyki bliżej czytelnikom 3droga.pl. Bractwo Muzułmańskie, Front Narodowy i przeistoczenie się Francji w Kalifat, rozpala wyobraźnię środowiska narodowego. Natomiast tematyka „Cząstek elementarnych” na pozór odległa od „Uległości”, tocząca się w środowiskach naukowych i akademickich w rzeczywistości dotyka tego samego problemu – utraconej tożsamości i poszukiwania sensu w życiu. To co mnie najbardziej uderza w lekturze Hollebecqu-a , to nie wyuzdane opisy seksualne, przeobrażający się świat czy wreszcie przyszłość rysowana w kategoriach tak bardzo odległych dla idei narodowej. Najdonioślejszym problemem, który trawi bohaterów „Uległości” i „Cząstek”, to przerażająca pustka, której nie są w stanie czymkolwiek wypełnić .

Zachęcam do nabycia powyższych pozycji, zwłaszcza w obliczu trwającego okresu wakacyjnego

***

Portale Natemat i Gazeta.pl, postanowiły skonfrontować na swoich łamach stanowiska dot. wycinki drzew w puszczy Białowieskiej Klik KLIK

Pozostawiam ocenę wywiadów z „byłym” leśnikiem i myśliwym czytelnikom, natomiast wczytując się w powyższe teksty, zastanówmy się nad sensem. Tym razem nie życia, co dziennikarstwa.

***

 

Zgodnie z obietnicą, chciałbym aby każdy „Rzut Oka” mojego autorstwa kończył się filmikiem podróżniczym.
Stąd zapraszam wszystkich czytelników na podróż w głąb Cywilizacji Łacińskiej i mam nadzieję, że ta wędrówka przyniesie odpowiedź na pytanie o sens życia, które powracało przy okazji kolejnych tekstów zamieszczonych w czwartym miesięczniku.

Piotr Zych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.