Alexis Amini: Rosja i Iran- zjednoczeni w wojnie w Syrii, podzieleni w kwestii pokoju

Od Redakcji: Dziś prezentujemy Wam tekst analityka Alexisa Aminiego z portalu geopolitical monitor. Jego praca jest obiektywną analizą stosunków zachodzących pomiędzy dwoma największymi (nie licząc USA) graczami w kwestiach związanych z Syrią i toczącym się tam konflikcie zbrojnym. Jego tekst jest idealnym punktem wyjściowym do dyskusji na temat bliskowschodnich warunków, a także do polemik na ten temat, do których jak zawsze jako Redakcja serdecznie zapraszamy i zachęcamy.

Pomimo dość ścisłej współpracy we wspieraniu Assada we wszystkich działaniach wojskowych i militarnych, zarówno Rosja jak i Iran dość mocno nie zgadzają się co do losu Assada w powojennej Syrii. O ile Teheran w podejmowanych przez siebie działaniach stanowczo nalega, na to by Assad pełniący urząd prezydenta Syrii był fundamentem przyszłego porozumienia pokojowego, to Moskwa wykazuje w tej dziedzinie już zadziwiającą elastyczność. Rozbieżność w tej kwestii wynika wprost z odmiennej wizji celów i funkcjonowania przyszłego porozumienia pokojowego, ta zaś jest już bezpośrednio związana ze sprzecznymi interesami geopolitycznymi obu mocarstw w rejonie Bliskiego Wschodu.

Z uwagi na strategiczne położenie Syrii, Iran postrzega możliwe porozumienie pokojowe jako środek do osiągnięcia skrócenia czasu wojny. W istocie, w irańskich wysiłkach zmierzających do osiągnięcia statusu hegemona w regionie Bliskiego Wschodu, Syria jawi się jako najbezpieczniejsza i jednocześnie najbardziej pewna droga lądowa przez którą może być zaopatrywany libański Hezbollah. Jeśli przyszłe porozumienie miałoby wiązać władze w Syrii pod względem etnicznym/wyznaniowym, Iran będzie w stanie utrzymać poprzez swoich sojuszników na syryjskiej ziemi stały, zaopatrzeniowy most dla Hezbollahu, na który nie miałyby wpływu władze centralne. W takim spojrzeniu, Assad i popierające go koła decyzyjne jawią się jako najskuteczniejszy kanał dla irańskich interesów w Syrii i w regionie.

Pomimo tego, że stanowią oni 13% całej ludności Syrii, Teheran nie może polegać w tym temacie tylko na ludności alawickiej. Jak donosi National Interest wiele potężnych alawickich rodów, które są wrogie w stosunku do Assada, nie darzą także ciepłym uczuciem Iranu. Przynależąc do heterodoksyjnego odłamu szyizmu, uważają wyznawany przez Irańczyków Islam za zacofany, który pomimo tego chcą oni im dodatkowo jeszcze narzucić. Dlatego Alawici w Syrii wspierają Iran w swoich staraniach tylko wtedy kiedy Ci pierwsi stają w obliczu realnej groźby ze strony sunnickiej większości żyjącej w ich kraju. Jeśli przyszłe porozumienie pokojowe miałoby gwarantować Alawitom nietykalność i ochronę przez sunnickimi zakusami, ich społeczność znacząco zdystansuje się od Teheranu.

Ponadto w sprawie Syrii, Iran nie może już tylko polegać na społeczności szyickiej żyjącej w tym kraju, jak robi to w Iraku czy w Libanie. Trzeba zwrócić uwagę, że społeczność szyicka w Syrii to jedyne 2% całej populacji państwa. Zatem, biorąc pod uwagę, że to właśnie masa demograficzna determinuje siłę polityczną danej grupy etnicznej, Szyici nie mają nawet co liczyć na to, że w powojennym porządku dostaną jakieś ważne urzędy w administracji państwowej lub w rządzie. Tak więc mniejszość szyicka nie będzie w stanie zablokować żadnych ruchów większości sunnickiej, która sterowana zza granicy będzie chciała zmniejszyć wpływy Teheranu w nowej Syrii.

W rezultacie, to właśnie Assad jawi się jako gwarant zachowania irańskich wpływów w powojennej Syrii. Rzeczywiście, w kontekście możliwego paraliżu władzy, który byłby skutkiem podziału władzy według kryteriów etnicznych/ religijnych, Assad mógłby dokooptować do swojego składu polityków sunnickich by próbować zdystansować się od swoich zagranicznych sprzymierzeńców. Mimo tego, będąc wyczulonym na jakiekolwiek wewnętrzne próby jego obalenia, będzie on musiał i tak zagwarantować pełne wsparcie dla irańskich interesów w Syrii, bo tylko oni mogą go w pełni ochronić już teraz od ryzyka przewrotów i swoich przeciwników, których ma nie tylko wśród rywalizujących z nim klanów alawickich.

Tak więc, w konsekwencji tego wszystkiego, Iran woli tą wersję możliwego porozumienia pokojowego, które miało by regulować kwestię pokoju w Syrii i która w niezmieniony sposób zachowywała pozycje Assada i jego klanu u władzy. Jednak koncepcje wysuwane przez Irańczyków mogą natrafić na opór Moskwy, którzy mają w tej sprawie własne i zupełnie odmienne interesy.

W przeciwieństwie do Teheranu, Kreml widzi możliwe pokojowe porozumienie jako sposób na uzyskanie tak zwanego efektu dźwigni w stosunku do Stanów Zjednoczonych, która miałaby dotyczyć ważniejszych, z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego Rosji zagadnień, takich jak: konflikt na Ukrainie, czy bezpośrednio z nim powiązane sankcje ekonomiczne. W istocie Rosja także stara się odbudować swoje interesy na bardzo bliskiej dla niej zagranicy, jednak w odróżnieniu od Teheranu, nie posiada ona ich tam aż tak wiele i nie są dla niej one aż tak żywotne.

Dlatego też w kontekście nowej Zimnej Wojny z Zachodem w całej Europie Wschodniej, rosyjska interwencja wojskowa w Syrii jest obliczona na zdobycie możliwości wywierania nacisku na Stany Zjednoczone, by poprzez znaczące skomplikowanie ich interesów w rejonie Bliskiego Wschodu uzyskać znaczące ustępstwa w kwestiach związanych na przykład z Ukrainą. Dodatkowo warto zauważyć, że USA jako supermocarstwo, zupełnie inaczej niż Rosja, posiada w rejonie Bliskiego Wschodu bardzo ważne geopolityczne cele. Należą do nich między innymi uniemożliwienie Iranowi zdobycia tytułu regionalnego hegemona i walka z dżihadystami, tak by nie byli oni w stanie przekształcić upadłych państw w bezpieczne dla siebie schronienia. Dlatego też Rosja wspierając Assada w walce, wspiera tak naprawdę irańskie dążenia do hegemonii w regionie bliskiego wschodu, a włączając się w cały ten konflikt stanowczo gra na jego przedłużenie co z kolei przyczynia się do wzrostu ilości i znaczenia ugrupowań dżihadystycznych w obrębie opozycji. Jednakże w odróżnieniu do Teheranu, Moskwa uważa postać samego Assada z jedynie zwykłą kartę przetargową w znacznie poważniejszej geopolitycznej grze, którą prowadzi ona z Waszyngtonem. Dlatego Moskwa będzie chętna zrezygnować z umieszczania Assada w kontekście przyszłego porozumienia pokojowego, ale tylko pod warunkiem jeśli USA poczyni wobec Rosji znaczące ustępstwa w kwestiach związanych z Ukrainą i ekonomicznymi sankcjami.

Ponieważ Rosja jest głównym partnerem syryjskiego rządu, który to posiada największą siłę dyplomatyczną, Iran- będąc młodszym partnerem w tej sprawie obawia się że Moskwa chcąc ułożyć się z Waszyngtonem będzie w stanie poświęcić Assada i jego prezydenturę w Syrii. Dlatego całkiem uprawnione wydaje się stwierdzenie, że poziom zaufania pomiędzy Rosją a Iranem jest wyższy, gdy w Syrii działania wojenne nie słabną, a jakiekolwiek porozumienie pokojowe jest jeszcze daleko daleko poza horyzontem. To zupełnie normalne, ponieważ w takiej sytuacji Moskwa nie ma po co poświęcać Assada, gdyż nie stanowi on dla nich żadnej wartości jako karta przetargowa. Jednak nieufność pomiędzy tymi dwoma graczami wzrośnie, gdy osłabienie walk wystąpi równolegle w stosunku do poważnego wysiłku pokojowego by wojnę w Syrii doprowadzić do upragnionego końca.

Źródło: https://www.geopoliticalmonitor.com

Tłumaczenie: Redakcja Portalu 3droga.pl

Powyższe tłumaczenie jest własnością Portalu 3droga.pl. Kopiowanie go lub modyfikowanie bez zgody Redakcji jest zabronione. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.