Geopolitical Monitor: Na wycofaniu się Ameryki z TTP skorzystają tylko i wyłącznie Chiny

Od Redakcji 3droga.pl: Prezydent elekt Stanów Zjednoczonych Donald Trump w dość niespodziewanie wygranym przez siebie wyścigu o fotel prezydencki złożył wiele mniej lub bardziej spójnych ze sobą obietnic, które z całą pewnością zszokowały liberalny establishment i służące mu elity. Jednym z jego pomysłów, z okresu kampanii wyborczej, było wycofanie się ze sztandarowego projektu przygotowanego przez administracje jego poprzednika Baracka Obamy, umowy TTP. Całkowite zerwanie z kwestią „potencjalnej katastrofy” jak określił wspomniane porozumienie sam Trump, nie stanowi elementu jakiejś szerszej rewolucji przeciwko neoliberalizmowi czy globalizmowi, jak próbują przedstawiać działania nowego prezydenta niektóre kręgi nacjonalistyczne z kraju i zza granicy. Bo jak zaszkodzić globalnemu kapitalizmowi może zaszkodzić prezydent który jest w zasadzie produktem i ogromnym beneficjentem takiego systemu, a koneksje jego rodziny opierają się na jego fundamentach? Z resztą światowe korporacje wychodziły cało z większych historycznych zawirowań, więc póki co pierwsze kroki nowego prezydenta nie sprawią im żadnego kłopotu.

Prawdą jest jednak że zerwanie z TTP nie jako sankcjonuje wycofanie się Stanów Zjednoczonych z tamtego regionu, co może oznaczać tylko jedno: oddanie pola Chinom. To z kolei doprowadzi do ogólnego wzmocnienia pozycji tego kraju, także w kontekście wzrastającej obecności w Afryce (m.in. inwestycje w sektorze bankowości) czy Europie (koncepcja Nowego Jedwabnego Szlaku). Perspektywy dla nas? Nowe rozdanie w Europie (o ile takie w ogóle nastanie) będzie zależeć nie od dwóch lecz od trzech globalnych graczy. Pytanie brzmi nie czy, lecz kiedy to nastąpi…

W swoich pierwszych krokach na drodze do uczynienia Ameryki na nowo wielką, prezydent elekt Donald Trump zdecydował się wycofać z wolnorynkowej umowy TTP (Trans-Pacific Partnership), która swoim zasięgiem obejmowała jedenaście krajów z regionu Pacyfiku (między innymi chodzi tu o kraje takie jak Japonia i Nowa Zelandia, lecz z oczywistych powodów nie zaproszono do udziału Chin) i na której administracja prezydenta Obamy opierała całą swoją, przyszłą politykę w rejonie Azji.

Ruch ten został przedstawiany i jest z resztą przedstawiany nadal jako spełnienie obietnicy z czasów kampanii wyborczej i jako cios wymierzony w globalistów oraz zwycięstwo zwykłych, szarych, amerykańskich pracowników. Jednakże w kontekście walki z wolnym rynkiem, TTP było raczej łatwo osiągalnym celem, ponieważ było ono mocno krytykowane zanim jeszcze zostało na dobre wprawione w ruch.

Mimo wszystko, TTP nie było tylko porozumieniem o charakterze gospodarczym. Było ono czymś więcej, rodzajem politycznej obietnicy, trwałej instytucji która miała scementować i zagwarantować amerykańską władzę w tym regionie na długi czas. Jej założenia, co często było precyzyjnie podkreślane przez amerykańskich urzędników, miały zapewnić skuteczną alternatywę krajom azjatyckim przed systemem zdominowanym przez Chiny, stanowiąc jedyne, wiarygodne zabezpieczenie przez chińskimi interesami. „Wiarygodne” jest tutaj kluczowym słowem, ponieważ do tej pory to rząd amerykański w tych rozmowach był na straconej pozycji: będąc tak daleko, nie mógł tak dokładnie kontrolować sytuacji jak będące „na miejscu” Chiny.

Teraz, wiarygodność Ameryki i amerykańskich propozycji pozostanie kwestią otwartą, a Chiny będą korzystać z tej sytuacji tak długo jak to będzie możliwe, będąc graczem silnie zakorzenionym w regionie. Będziemy świadkami szybkiego restartu chińskich koncepcji tego typu umów FTAAP i RCEP (Free Trade Area of the Asia-Pacific i Regional Comprehensive Economic Partnership). W obliczu fiaska umowy TTP i tego jaki to będzie miało wpływ na siłę USA przyszłości, amerykańscy sojusznicy w regionie będą zmuszeni do przewartościowania swoich relacji z Pekinem.

Kiedy kurz opadnie. Wschodnia Azja z pewnością nie będzie wyglądać tak jak zaplanowała to administracja prezydenta Obamy w swoich koncepcjach.

Źródło: geopoliticalmonitor.com

Tytuł i komentarz: Redakcja 3droga.pl

Powyższe tłumaczenie jest własnością Portalu 3droga.pl. Kopiowanie go i modyfikowanie bez zgody Redakcji Portalu jest zabronione.

1 comment

Get RSS Feed

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.