Thomas Hong Wing Polin: Co nam szykuje chińska mocarstwowość?

Od Redakcji: Jak to wielokrotnie podkreślamy na naszym portalu, wzrastająca pozycja mocarstwowa Chin jest według naszego grona jednym z najbardziej istotnych wyzwań i pytań stojących przed obecną dynamiką stosunków międzynarodowych. W związku z tym co jakiś czas staramy się przybliżać Wam tą tematykę z różnych stron. Dziś polecamy artykuł Thomasa Polina, dziennikarza i tłumacza mieszkającego na stałe w Hong-Kongu, który zastanawia się co dla świata oznacza „nowa era” jaką ogłosił na ostatnim kongresie CPC, przywódca Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping. Zapraszamy do lektury:

********

W nowej erze, której rozpoczęcie ogłosił Xi Jinping na ostatnim kongresie CPC, siła państwa chińskiego ma być z założenia znacznie bardziej widoczna w globalnych stosunkach międzynarodowych. To z całą pewnością dostarczy niezbędnego paliwa wszelkiego rodzaju podżegaczom, którzy pewnie już całkiem niedługo zaczną z całych sił demonizować Chiny i wszystkie kroki tego państwa na globalnej arenie. Dlatego to szczególnie ważne, by dobrze poinformowani obserwatorzy zrozumieli kontekst chińskiej projekcji siły w XXI wieku.

Od czasu mrocznych dni późnych lat Dynastii Qing chińscy reformatorzy i liderzy bez względu na swoje przekonani polityczne zgodnie uznawali „fuqianq” (pol. bogaci i silni) za ostateczny cel chińskich wysiłków zmierzających do samodoskonalenia się. Najpierw jednak trzeba było złagodzić katastrofalne skutki upadku ostatniej Dynastii, żeby w ogóle mówić o czymś więcej. Pomimo wszelkich kontrowersji, udało się to dopiero Mao który z sukcesem połączył wszystkich Chińczyków w jeden Naród.

„Fu” (pol. bogactwo) stało się historycznym celem epoki Denga Xiaopinga. Dzięki niemu Chiny osiągnęły swój sukces stając się gospodarczym mocarstwem w skali całego globu i ustanawiając tym samym wiele istotnych rekordów i nowych tendencji w tym zakresie. Chcąc całkowicie skoncentrować się na tym niezwykle istotnym zadaniu, polityka zagraniczna Pekinu nie była zbytnio rozwinięta, z uwagi na ryzyko prowadzono ją w sposób całkowicie przychylny i uległy. Takie podejście doskonale ujmowało powiedzenie Denga Xiaopinga: „Trzymaj głowę nisko i wzmacniaj własną siłę”.

Teraz gdy proces dochodzenia do „Fu” został praktycznie zakończony, Chiny pod kierownictwem Xi Jinpinga zwracają się powoli w stronę „qiang”. Co oznacza osiągnięcie „siły” dla Chińczyków? Z pewnością ich rozumienie siły nie ma nic wspólnego z tym do czego przyzwyczaiły nas kraje zachodnie; hegemoniczne podporządkowanie sobie innych narodów, zinstytucjonalizowany wyzysk, tworzenie globalnego systemu nastawionego na ich własną korzyść.

Sposób w jaki Chiny sprawują swoją władze jest doskonale widoczny na przykładzie paru ostatnich lat. Jego rdzeniem jest dążenie do budowania międzynarodowych więzi o obustronnie korzystnym i w głównej mierze ekonomicznym charakterze. Najlepszym przykładem takiego podejścia jest koncepcja Nowego Jedwabnego Szlaku, która ma zamiar przekształcić jeden wielki euroazjatycki Ląd w centrum tętniącego ludzkiego życia, produktywności i dobrobytu. Ponad milenium znanej wszystkim historii pokazuje że w żadnym wypadku Chiny nie mają w sercu drapieżnej władzy.

Biorąc jednak pod uwagę współczesne realia międzynarodowe, projekt Nowego Jedwabnego Szlaku z całą pewnością znajdzie się pod wściekłym atakiem kierowanym przez Stany Zjednoczone. Ponieważ jego zaistnienie zagraża długotrwałemu panowaniu amerykańskiego porządku światowego. W tym miejscu na scenę będzie musiała wkroczyć Chińska siła (razem z siłą partnerów z Nowego Jedwabnego Szlaku), po prostu w celu ochrony swojego projektu. Biorąc pod uwagę ogrom Eurazji, Chiny będą potrzebowały sił zbrojnych na najwyższym poziomie. I do budowy właśnie takiej armii zobowiązał się publicznie na ostatnim kongresie CPC Xi Jinping.

Należy się także spodziewać że rosnąca siła militarna Pekinu zostanie użyta do ochrony interesów tego Narodu. Ci którzy rzucają Chinom wyzwanie w kwestii ich suwerenności mogą się spodziewać niedługo znacznie silniejszej presji. I to bez znaczenia czy weźmiemy pod uwagę tutaj Tajwan, Tybet, Hong-Kong czy obszar Morza Południowochińskiego.

Uświęcona czasem chińska maksyma uczy podejścia do stosowania siły. „Jeśli nie będziesz ze mną zadzierać, ja nie zadrę z Tobą. Jednak jeśli spróbujesz, z pewnością się za Ciebie zabiorę”. Przywódcy Chińskiej Republiki Ludowej wspominają o tym od czasu do czasu. Kolejne powiedzenie: „Tylko słaby kraj nie ma polityki zagranicznej”. W XXI wieku te powiedzenia prawdopodobnie staną się wykładnią dla projekcji chińskiej siły w skali globalnej.

Tytuł: Redakcja 3droga.pl

Źródło: Greanvillepost.com

Powyższe tłumaczenie jest własnością portalu 3droga.pl. Kopiowanie go i modyfikowanie bez zgody Redakcji Portalu jest zabronione. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.