„Na początku nie wiedzieliśmy czy to co widzimy na własne oczy dzieje się na prawdę”- kolejna część rozmowy z Samar Radwan

Od Redakcji: Dzisiaj chcieliśmy Wam zaprezentować kolejną część rozmowy z syryjską dziennikarką wojenną Samar Radwan. W odpowiedziach na siedem pytań, Samar mówi o początkach „rewolucji” , jej sponsorach i propagandowej machinie, która od samego początku jej służyła i doprowadziła do eskalacji konfliktu trwającego już pięć lat. Pierwsza część, cały czas dostępna jest TUTAJ. Zapraszamy do lektury:

*****

W jaki sposób syryjskie społeczeństwo zareagowało na rozpoczęcie się regularnej wojny i pojawienie się zbrojnych band, które dość szybko stały się plagą syryjskich miast i mieszkających w nich zwykłych obywateli?

Na początku nie wiedzieliśmy czy to co widzimy na własne oczy dzieje się na prawdę. To było jak film, na który liczyliśmy, że skończy się w każdej chwili. To było niezwykłe: protestowali trzymając w rękach oliwne gałązki i transparenty z rewolucyjnymi hasłami i domagając się jednocześnie zmian w dziedzinie wolności i sprawiedliwości społecznej. To nas szokowało najbardziej, ponieważ podobnie jak większość Syryjczyków doświadczaliśmy tych wolności na co dzień w różnych dziedzinach naszego życia codziennego.

11638109_1728810697347640_973162122_n

Jak ta tak zwana „syryjska opozycja” była w stanie tak szybko przejść od „ulicznych protestów” do starć z regularnymi jednostkami armii syryjskiej? Skąd mieli broń i w jaki sposób udało im się wyszkolić swoich ludzi na bojowników?

Jedynym logicznym wytłumaczeniem jest to, że to wszystko musiało zacząć się o wiele wcześniej. Prawdopodobnie przygotowania do przewrotu w Syrii mogły rozpocząć się już tuż po zabójstwie Haririego (były premier Libanu, zginął w zamachu bombowym). Z całą pewnością preludium do tego wszystkiego stanowiło odrzucenie przez Assada propozycji Amerykanów, którzy chcieli od niego zaprzestania wspierania palestyńskiego i libańskiego Ruchu Oporu. Waszyngton przy współpracy z Arabią Saudyjską i innymi krajami Zatoki Perskiej stworzył uśpione komórki, które w odpowiednim momencie czekając na sygnał miały rozniecić niepokój w kraju i rozpocząć „rewolucje”. Dzięki ułożeniu się z Jordanią, przez południową granicę do Syrii popłynęła broń, która trafiła na syryjskie ulice. Stamtąd przejęli ją dysydenci.

W którym momencie radykalni islamiści dołączyli do sił zbrojnych opozycji? Czy Twoim zdaniem dysydenci od razu wiedzieli kim oni są i jakie mogą być ewentualne konsekwencje działania razem z nimi?

Od samego początku kryzys syryjski był tak przewidziany, by w krótkim czasie mógł on w pełni odkryć swą islamistyczną twarz. Wspierają ich tylko państwa salafickie albo wahabickie, ewentualnie ich sojusznicy. Czy można to uznać za zwykły zbieg okoliczności? Dodaj sobie do tego hasła, które towarzyszyły im od pierwszego dnia jak na przykład: „pokojowa, pokojowa i islamska rewolucja”. Wszystkie wznoszone przez nich slogany miały tylko jeden cel: utorować w kraju drogę dla wahabitów czy podobnych im fanatyków. Nie czuje z nimi żadnej wspólnoty, moimi braćmi są Syryjczycy, którzy ofiarnie rzucili się do ochrony przyszłości swojego kraju. Moja Syria jest państwem świeckim, którego podstawą jest pokojowe istnienie Chrześcijaństwa z Islamem. Od niepamiętnych czasów zamieszkiwali u nas przedstawiciele różnych kultur i religii- bez wyjątku wszystkich Syria wzięła pod swoje skrzydła nadając im prawa i obywatelstwo.

11995585_1728810730680970_1155264690_n

Jak skomentujesz znany już powszechnie fakt, że podczas pierwszego etapu wojny w Syrii na kraje europejskie została nałożona niespotykana dotąd blokada informacyjna? Wyglądało to tak, że jeśli nie szukaliśmy informacji na własną rękę, to byliśmy skazani na jednostronny przekaz medialny pisany pod dyktando USA i Izraela.

Oczywiście. Prywatne kanały internetowe i telewizyjne z krajów Arabskich dość szybko zdały sobie sprawę z tego fenomenu, że nagle ogromną część ich odbiorców zaczęli stanowić ludzie zza granicy. Blokada o której wspomniałeś, w połączeniu ze zmasowaną kampanią propagandową znacząco przyczyniła się do przyspieszenia wydarzeń w Syrii i utożsamienia na świecie rządu Al-Assada z krwiożerczą dyktaturą. Bo w końcu nie ma nic bardziej przekonującego niż elokwentni studenci wypowiadający się przed kamerami…

Jaką rolę w prowadzeniu wojny grają grupy takie jak „Shabbiha” czy szyickie lub chrześcijańskie milicje zbrojne?

Pierwsze milicje powstałe w kraju, nie były lojalne wobec prawowitej władzy. Dopiero później, w porozumieniu z rządem utworzono krajowe komitety, których zadaniem było wspieranie jednostek Syryjskiej Armii Arabskiej rozlokowanych po całym kraju. Milicje były konieczne by móc uzupełnić niedobory w ludziach i ochronić tereny, których wojskowi nie byli w stanie fizycznie objąć swoim działaniem. W walkach straciły one wielu męczenników, a swoim zaangażowaniem przyczynili się do zniszczenia wielu grup zagrażających krajowi.

Jak zwykli Syryjczycy zareagowali na wsparcie, jakie prezydentowi Assadowi udzielił Hezbollah i Iran? Jak sama to wszystko oceniasz?

Syryjczycy z pewnością doceniają wsparcie swoich sojuszników i wiedzą już na kogo mogą liczyć, co potwierdzili pięknymi postawami wobec nich. Dodając do tego jeszcze to, że sami Syryjczycy organizują się w komitety by współpracując z państwem pomagać w obronie kraju, widzimy że to wsparcie dodało im siły. Pomimo tego, co oczywiste nasi sojusznicy oprócz ograniczonego wsparcia wojskowego kontynuują wsparcie ekonomiczne co znacząco wpływa na losy rozgrywającej się obecnie wojny.

11992128_1728810750680968_243196670_n

Co teraz będzie z Syrią? Jak długo jeszcze będzie trwał ten wyniszczający konflikt zbrojny? Jakie są Twoje przewidywania na ten temat?

Ujmując to w paru słowach, kryzys syryjski skończy się tak szybko jak szybko zdołamy powstrzymać kraje finansujące terrorystów i zamknąć granice kraju, by trzymać zbrojne bandy z dala od Syrii. Źródło tej wojny leży w Zatoce Perskiej, a jej konsekwencje odbiją się także niestety na samych Europejczykach, którzy będą jeszcze cierpieć z powodu błędnych decyzji ich rządzących.

CZĘŚĆ 1

Powyższe tłumaczenie jest własnością Redakcji Portalu 3droga.pl. Przedruk tylko za zgodą Redakcji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.