Antyfaszystowski spęd. „Solidarność zamiast nacjonalizmu”

Ulicami Warszawy przeszedł antyfaszystowski spęd, którego uczestnicy domagali się absurdalnych rzeczy. Kilkaset osób nie zgadzało się z retoryką polskiego społeczeństwa wobec „uchodźców”. Być może dziewczyny biorące udział w tym zgromadzeniu nie mają zbytniego powodzenia u chłopców, którzy sami uważają siebie za cioty, dlatego liczą na zgwałcenie przez potencjalnego imigranta. W końcu nowi przybysze nie przebierają w środkach i lubią próbować smaku białych ciał kobiet i dzieci. W każdym razie uczestnicy nieudolnie próbowali przekonać, że trasa marszu była nieprzypadkowa.

„Te miejsca są symbolami, pokazują, czym może skończyć się nacjonalizm, jaką przemoc i zniszczenie pociąga za sobą.”

antyfaszyści

Takimi słowami straszył obozami koncentracyjnymi Michał Szymanderski-Pastryk z Amnesty International Polska. Być może na części społeczeństwa wychowywanej w strachu przed hitleryzmem takie zdania mogą robić wrażenie, chociaż na podstawie źródeł, o których nie mówią w szkołach i mediach, uważam, że ta wizja nie była aż straszna. Przynajmniej w porównaniu do obecnej rzeczywistości, w której zwycięstwo demokracji i „wolności” przyniosło za sobą takie skutki jak brak realnego wpływu społeczeństwa na władzę, brak wolności gospodarczej, pracę za tysiąc kilkaset złotych, brak własności prywatnej oraz wszelkich perspektyw. Do demoliberalnego kompletu brakuje tylko imigrantów, o przybycie których tak mocno zabiegają antyfaszyści.
To jest wasza solidarność.

antyfaszyści1

Źródło zdjęć: http://polska.newsweek.pl/demonstracja-przeciw-faszyzmowi-i-ksenofobii-przeszla-ulicami-warszawy,artykuly,373655,1.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.