Portal 3droga.pl

Portal Nacjonalistyczny

Brunon Kwiecień: “Padłem ofiarą prowokacji. Agenci zrobili ze mnie kozła ofiarnego”

Brunon Kwiecień, który spędził w areszcie ponad 3 lata, został obciążony zarzutami o przygotowywanie od lipca do listopada 2012 r. zamachu na konstytucyjne organy III RP, nakłanianie w 2011 r. dwóch studentów do przeprowadza zamachu oraz nielegalne posiadanie broni i handel nią. W opinii śledczych Kwiecień pragnął zdetonować podczas posiedzenia z udziałem prezydenta, premiera i ministrów cztery tony materiałów wybuchowych na bazie saletry umieszczonych w pojeździe, który znajdować się miał w pobliżu sejmu.

Brunon Kwiecień jest – pewnie nie tylko on – pełny wątpliwości co całej sprawy oraz zarzuca fałszowanie śledztwa, które według niego było przepełnione manipulacją. Oto, co ma do powiedzenia:

„Można zadać sobie pytanie, dlaczego świadek więcej szczegółów na temat zamachu powiedział przed sądem. Przecież nie mógł o tych szczegółach zapomnieć podczas wcześniejszego składania zeznań w ABW. Żeby nie było wątpliwości, ten świadek miał 9 terminów zeznań w śledztwie, więc sugestia, że mógł zapomnieć, nie wchodzi w grę. Nie sądzę, aby agenci kompetentni w prowadzeniu śledztwa w kwestii kluczowego zarzutu, jakim był zamach na Sejm, również zapomnieli zapytać świadka o szczegóły.”

„Najpierw agenci zrobili ze mnie kozła ofiarnego, stosując prowokację, aby skutecznie zablokować nową ustawę o służbach specjalnych, teraz natomiast istnieje tajemnicze lobby w sądzie, które dba, żeby nadużycia ABW nie ujrzały światła dziennego. Gdyby już od początku procesu można było nagrywać zeznania świadków, wtedy nie byłoby problemu z weryfikacją fałszerstw. Myślę, że brakuje w tej kwestii odrobinę dobrej woli.”

„Duże wątpliwości budzi sposób prowadzenia śledztwa przez ABW. Nawet w czasach dyktatury komunistycznej nigdy nikogo nie skazano za nielegalne posiadanie broni, jeśli fizycznie ta broń nie została zabezpieczona. Jeśli funkcjonariusze UB koniecznie chcieli klienta skazać za nielegalne posiadanie broni, to musieli taką broń oskarżonemu podrzucić. W moim przypadku agenci bardzo intensywnie przymuszali świadków do zeznań obciążających mnie, gdyż zarzut o nielegalne posiadanie broni uzasadniono sposobem poszlakowym.”

„Pytanie, czy zostanę uniewinniony, tak jak miało to miejsce w wyżej wymienionych przypadkach, pozostaje otwarte. Natomiast ja twierdzę, że nie po to siedzą w areszcie już ponad 3 lata, żeby ABW i wymiar sprawiedliwości przyznali się do porażki.”

„Za samo nakłanianie studentów do zamachu grozi mi od 3 do 15 lat więzienia, a to, że sam byłem nakłaniany przez informatora oraz  agentów nie tylko do zamachu na Sejm, ale też do zamachu na ambasadę Izraela, czy pomnik martyrologii żydowskiej, mało kogo obchodzi. Problem w tym, że najprawdopodobniej zostanę skazany, a agenci nie. Mimo że przypomnę, że w Konstytucji RP jest wyraźnie napisane, że wszyscy jesteśmy równi wobec prawa. Najwidoczniej są równiejsi, a konstytucja dla wielu ma wartość papieru toaletowego. Dziękuję, to wszystko.”

Brunon Kwiecień, doktor chemii, podczas śledztwa przyznał się do opracowywania i przygotowywania zamachu na Sejm, lecz nie poczuwa się do winy oraz twierdzi, że inspirowała go inna osoba. Natomiast nie przyznał się do nakłaniania studentów, ani posiadania i handlu nielegalną bronią.

Źródło:
http://www.tvn24.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.