Trzecia Droga

Portal Nacjonalistyczny

Syryjscy chrześcijanie przybędą do Polski

Premier Ewa Kopacz poinformowała podczas konferencji prasowej, że Polska przyjmie 60 rodzin pochodzących z Syrii, która pogrążona jest w konflikcie z dżihadystami oraz rebeliantami wspieranymi przez syjonistów. Rządowe siły wraz ze wspomagającym je Hezbollahiem w dalszym ciągu nie rozstrzygnęły trwających w Syrii walk, przez co w kraju nie udaje się zaprowadzić stabilizacji pod rządami Bashara al-Assada. Przypomnijmy, że tzw. „wojna domowa” wybuchła przez nieugięcie się syryjskiego prezydenta pod syjonistyczno-amerykańskim butem, przez co te antywolnościowe siły pragnęły pogrążyć Syrię w destabilizacji sponsorując rebeliantów oraz usadowić w jej państwowych urzędach swoich ludzi. Znamienne tutaj są również słowa samego prezydenta Syrii, które przybliżaliśmy już czytelnikom naszego portalu, a w których mówił że:

„(USA) chcą, abyśmy nie wspierali przedstawicieli ruchu oporu w Libanie lub Palestynie, którzy bronią praw narodu palestyńskiego. Na kilka lat przed wybuchem kryzysu naciskały na Syrię, aby oddaliła się od Iranu, oraz chciały wykorzystać relacje między Syrią i Iranem w dossier nuklearnym. Było wiele innych rzeczy. W rezultacie kraje zachodnie chciały, żeby Syria zależała od nich i sprzyjała realizacji ich planów w tym regionie, lecz zrezygnowaliśmy”

„Zachód nie uznaje partnerów. Jeśli Zachodowi nie podoba się jakiś rząd w jakimś kraju, to on dąży do zmiany rządu lub prezydenta tego kraju. Podążając za tą logiką, nie zwraca uwagi na interesy narodu. Dla Zachodu naród nie istnieje.”

Przyjecie do Polski 60 chrześcijańskich rodzin pochodzących z Syrii może wzbudzać różne kontrowersje. Jednak niewielka grupa chrześcijan nie jest w żadnym wypadku zagrożeniem dla wspólnoty narodowej Polaków, w szczególności, że jako należący do wspólnoty chrześcijańskiej uznają te same prawa, jakimi kierują się również Polacy i to na ogół niezależnie od tego, czy są katolikami, czy też nie. W przeciwieństwie do tych rodzin problemem jest cały System, który nie kieruje się interesem narodowym i dobrem Polaków – również tych zamieszkałych poza terytorium III RP. Niezależnie od tego, czy mała grupka syryjskich chrześcijan trawiłaby do nas, czy nie, System i tak tłamsiłby polski rozwój i dobrobyt. I to właśnie na nim, a nie ewentualnej i przypadkowej grupce chrześcijańskich imigrantów, powinna skupić się uwaga i złość Polaków.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.