3DROGA.PL

Portal 3droga.pl

Portal Nacjonalistyczny

Clemens Cavallin, Johan Sundeen, Lars Eklund: By przywrócić to, co zostało utracone dawno temu – Szwecja

Szwecja, konserwatyzm szwecja

Do rozwoju szwedzkiego konserwatyzmu niezbędny jest głęboki powrót do korzeni kulturowych zapewnionych przez katolicyzm i tętniące życiem społeczeństwo obywatelskie utworzone przez wolne kościoły protestanckie. Podejście relatywistyczne czy świeckie nie wystarczy.

Konserwatyzm w swoich różnych formach przywiązuje wielką wagę do ciągłości, historii, organicyzmu, do specyfiki narodu i jego kultury. Konserwatywne, ostrożne podejście do zmian – opierające się dramatycznym, utopijnym projektom rewolucyjnej transformacji – jest możliwe tylko wtedy, gdy tradycje łączące obecne pokolenie z jego przodkami są wciąż żywe. Ale co oznacza konserwatyzm, kiedy naród został gruntownie „zmodernizowany”? Co można zachować, gdy państwo paternalistyczne podkopało naturalne instytucje do tego stopnia, że entuzjazm wobec radykalnych zmian – innymi słowy progresywizm – został zinternalizowany jako podstawowa ludzka tożsamość?

W takiej sytuacji konserwatyzm nieuchronnie staje się projektem przywrócenia tego, co zostało utracone – i odzyskania tego, co ma trwałą wartość. Jakie są jednak kryteria wyboru tradycji i wartości, które mają zostać przywrócone, gdy tradycje te nie mają oparcia w żywym doświadczeniu? Czy konserwatyzm w takiej sytuacji staje się jedynie ideologią świecką, propagującą m.in. pewien ideał społeczeństwa – do tego, w tym przypadku przestarzały ?

Są to pytania, które coraz bardziej nurtują cały świat zachodni, ponieważ radykalizuje podstawowe zasady nowoczesności – takie jak autonomia jednostki, relatywizm i sekularyzm. Ta intensyfikacja jest szczególnie widoczna w Szwecji, kraju charakteryzującym się sojuszem między indywidualistycznym atomizmem, materializmem i podobnym do Lewiatana państwem opiekuńczym. W Szwecji socjalizm i liberalizm zostały połączone w jedną mentalność, która ceni przyspieszenie zmian, zarówno technologicznych, jak i moralnych, i która – nieco sprzecznie – dąży do wszechogarniającego bezpieczeństwa.

Początki „sytuacji szwedzkiej”

Obecna sytuacja szwedzka jest wynikiem rozwoju, w którym wczesnonowoczesne instytucje przekształciły się od wewnątrz w handlarzy radykalnych ideologii. Zaczęło się od reformacji protestanckiej w XVI wieku, kiedy to władza świecka przekształciła ponadnarodowy Kościół Katolicki w Szwecji w narodową instytucję podporządkowaną władzy politycznej. Chociaż rząd wprowadził wolność religijną w latach pięćdziesiątych, a system państwowo-kościelny znacznie się zmienił w roku 2000, luterański Kościół w Szwecji nadal jest zarządzany przez partie polityczne na drodze specjalnych wyborów kościelnych i jest regulowany nawet w zakresie zarządzania, prawd wiary, własności i obecności geograficznej na mocy prawa świeckiego.

Partia Socjaldemokratyczna, która jest u władzy niemal nieprzerwanie od dziewięćdziesięciu lat, postanowiła na początku XX wieku nie dążyć do całkowitego rozdziału kościoła od państwa, ale raczej zsekularyzować i zradykalizować społeczeństwo poprzez Kościół. Podobnie jak protestanccy królowie przed nimi, socjaldemokraci zdawali sobie sprawę z użyteczności Kościoła narodowego jako instytucji legitymizującej władzę polityczną – ale nie jako świadka Boga i Jego odwiecznego prawa, które może osądzać obecny porządek.

Począwszy od lat 60., lewicowy radykalizm zdecydowanie przekształcił Kościół Szwecji, co udokumentował Johan Sundeen w swojej książce ,,The Church of 1968’’ (68-kyrkan: Svensk kristen vänsters möten med marxismen 1965-1989). Czołowi intelektualiści protestanccy szukali syntezy między marksizmem a chrześcijaństwem. Przedstawiali oni rewolucję kulturalną w Chinach, sytuację w Nikaragui pod panowaniem sandinistów, a nawet komunistyczną dyktaturę w Korei Północnej jako „Królestwa Boga na ziemi.” Chociaż ten entuzjazm osłabł w latach 80., Kościół w Szwecji pozostaje wyjątkowo upolityczniony. W niedawno opublikowanej książce ,,The Way of Reformism: On Social Democracy and the Church’’ (Reformismens väg – om socialdemokratin och kyrkan) socjaldemokrata Jesper Bengtsson zauważa z pewną satysfakcją, że prawdopodobnie w społeczeństwie zachodnim nie ma innej instytucji, która zostałaby zmieniona w takim samym stopniu, jak Kościół Szwecji.

Wraz z ideologiczną transformacją Kościoła narodowego w latach 60. lewicowe podejście podbiło szwedzką debatę kulturalną, dotykając wszystkich sfer społeczeństwa. W konsekwencji dyskusja publiczna nie skupiała się na tym, czy ideologia socjalistyczna jest słuszna, ale na tym, jaka jest jej najlepsza forma i jak powinna być wdrażana.

Chociaż istniał pewien sprzeciw wobec socjalizmu jako ideału gospodarczego, idee lewicowe wkrótce odcisnęły swoje piętno na konserwatywnej polityce partyjnej. W 1969 stara partia Högern, Prawica, przemianowała się na Partię Umiarkowaną (Moderaterna). W tym okresie odeszli oni od podkreślania wagi małych wspólnot i tożsamości narodowej, a także społecznej roli chrześcijaństwa i nienaruszalności życia ludzkiego. Pozostałe punkty powiązania z konserwatyzmem to, zdaniem politologa Jana Hyléna, anomalie w partii charakteryzującej się obecnie liberalizmem i indywidualizmem.

Fala socjalizmu w latach 60., której przewodziło pokolenie wyżu demograficznego, jest ważna dla wyjaśnienia, dlaczego przez dziesięciolecia Szwecja cierpiała z powodu braku wpływowej i pewnej siebie, konserwatywnej opozycji. W rzeczywistości znacząca zmiana nastąpiła już w następstwie II wojny światowej. Czołowi intelektualiści i politycy dystansowali się od poglądów konserwatywnych, chrześcijańskich i neohumanistycznych, uznając je za skażone skojarzeniem z narodowym socjalizmem.

Szwecja nie brała udziału w wojnie i dlatego nie musiała przechodzić tego samego projektu odbudowy moralnej i fizycznej, co inne kraje po 1945 roku. Fakt ten, w połączeniu z brakiem Kościoła pełniącego jakąkolwiek samodzielną rolę w życiu publicznym, częściowo wyjaśnia, dlaczego chrześcijaństwo i jego projekt cywilizacyjny nie miał kluczowego znaczenia dla politycznego rozwoju powojennego, jak w Niemczech Zachodnich czy we Włoszech. Zamiast tego Partia Socjaldemokratyczna zaaranżowała szybką „modernizację” Szwecji.

Co więcej, po tym, jak długie rządy socjaldemokracji (które rozpoczęły się w 1932 r.) zostały ostatecznie – ale tylko tymczasowo – złamane w 1976 r., a kiedy dekadę później rozpadło się komunistyczne imperium sowieckie, triumfował liberalizm, a nie konserwatyzm czy chrześcijańska demokracja. Zamknięte socjalistyczne państwo szwedzkie rozluźniło się, a monopole państwowe w telewizji, radiu, usługach telefonicznych, przesyłkach pocztowych, transporcie kolejowym, aptekach i kasynach zostały zniesione. W ten sposób w mieszance liberalno-socjalistycznej wzrosła obecność liberalizmu, ale podstawowe zasady się nie zmieniły.

To, że szwedzka mentalność pozostała nienaruszona, jest jasne w najnowszej (2020) wersji mapy kultury świata Inglehart-Welzel, która opiera się na obszernym badaniu wartości światowych. Na mapie wartości Szwecja nadal zajmuje prawy górny róg, łącząc wysoki poziom wartości sekularno-racjonalnych i autoekspresji. Są one skontrastowane z wartościami tradycyjnymi i przetrwania, które charakteryzują przeciwległy lewy dolny róg, obszar wielu krajów z większością muzułmańską, takich jak Egipt, Jemen i Jordania. W centrum znajduje się mieszanka europejskich krajów katolickich, takich jak Chorwacja i Węgry, wraz z krajami Azji i Ameryki Południowej, na przykład Tajlandią, Singapurem i Chile. Najbardziej uderzającą cechą jest to, jak ekstremalna jest mentalność Szwedów w globalnym porównaniu, co jest wyraźnym przeciwieństwem wszechobecnej samooceny Szwedów jako zajmujących rozsądną ideologiczną pozycję środkową.

Niemniej jednak w ciągu ostatnich dziesięciu lat w Szwecji powoli następowała zmiana mentalności, gdy skutki utrzymującego się wysokiego poziomu imigracji ostatecznie doprowadziły do narodowego kryzysu moralnego. Nieubłagany charakter modernizacji, opartej na upadku religii i osłabieniu więzi rodzinnych, nie mógł być dłużej przyjmowany za pewnik. W takiej sytuacji niektórzy (jak we Francji) oczywiście nalegali na ostrzejsze egzekwowanie nowoczesnych wartości. Jak na ironię, przez to liberalizm staje się coraz bardziej nietolerancyjny. Wyznawanie indywidualizmu i modernistycznej idei wolności jest obowiązkowe i musi być egzekwowane. Jednocześnie otworzyło się okno możliwości dla konserwatywnych postaw i idei, kładących nacisk na głębsze więzi kulturowe i historyczne.

Dwadzieścia lat temu Svante Nordin, profesor historii idei, napisał w ogólnokrajowej gazecie Svenska Dagbladet, że „intelektualny konserwatyzm, który… odegrał tak znaczącą rolę w debacie w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, ale również we Francji i Niemczech, prawie nie ma odpowiednika w Szwecji”. Nawet często używane wprowadzenia w takich dyscyplinach, jak historia idei i nauki polityczne, traktowały oszczędnie – i protekcjonalnie – tradycję, która później wyłoniła się z ataku Edmunda Burke’a na rewolucję francuską.

Przebudzenie Prawicy

Obecnie widać jednak oznaki konserwatywnego przebudzenia intelektualnego. Po kilkudziesięciu latach snu ukazuje się wysokiej jakości literatura. Na przykład w 2020 roku ukazał się Modern konservatism: filosofi, bärande idéer och inriktningar i Burkes efterföljd (Współczesny Konserwatyzm: Filozofia, Główne Idee i kierunki w następstwie Burke’a) Jakoba E:sona Söderbauma, pierwszy tego rodzaju obszerny przegląd w języku szwedzkim. Jest to najdokładniejsza praca z całej fali publikacji, w tym kilku antologii i zbiorów esejów prezentujących szwedzkie i kontynentalne tradycje konserwatywne.

Pomimo tego pozostaje obowiązek zachowania ostrożności. Konserwatyzm w Szwecji musi być projektem konstruktywnym, który nie jest konieczny tam, gdzie wciąż istnieją instytucje i zwyczaje ucieleśniające naturalne i transcendentne zasady moralności i życia ludzkiego, zakładane przez konserwatywne podejście. Obecnie jednak bezrefleksyjny etniczny instynkt przetrwania przyjmuje za pewnik — co dziwne — właśnie tradycje, które już nie są żywe.

Konserwatyzm, jeżeli ma nie być zaledwie obroną „szwedzkiego stylu życia” i „naszych wartości” wymaga tego, czego domagał się Russell Kirk – „trwałych podstaw”. Pierwsza zasada konserwatyzmu Kirka jest kluczowa – a mianowicie, że „konserwatysta wierzy, że istnieje trwały porządek moralny. Ten porządek jest stworzony dla człowieka, a człowiek jest stworzony dla niego: natura ludzka jest niezmienna, a prawdy moralne są trwałe”. Uznanie takiego „trwałego porządku moralnego” jest podstawową zasadą cywilizacji, która poddaje wszelkie roszczenia i ambicje władzy ludzkiej osądowi tego, co wykracza poza polityczne ambicje i decyzje, nawet te podejmowane bezwzględną większością. Alternatywą jest barbarzyństwo, dla którego „siła jest słuszna”, jakkolwiek by to było elegancko sformułowane. Ale jak może istnieć porządek dla człowieka, jeśli nie ma Boga, który by go wydał?

Inne zasady sformułowane przez Kirka charakteryzują ostrożną naturę konserwatywnej reformy: roztropność, nakaz, różnorodność, niedoskonałość, wolność i własność, dobrowolna wspólnota i powściągliwość. Zasady te są jednak mniej pomocne, gdy (jak w przypadku Szwecji) modernizacja rozmów intelektualnych, instytucji społecznych i życia rodzinnego była gruntowna i systematyczna – w stopniu, którego nie udało się osiągnąć nawet większości europejskich dyktatur komunistycznych.

Ważnym powodem obecnej kondycji Szwecji jest słabość tradycyjnych wierzeń i praktyk religijnych. Według World Value Survey tylko 10% populacji Szwecji uważa religię za ważną w swoim życiu, a mniej, niż 5% uważa, że ważne jest, aby dzieci uczyły się swojej wiary religijnej w domu.

W pierwszej zasadzie Kirka — trwałego porządku moralnego — religia jest niezastąpiona. Transcendentny autorytet Boga jest nadprzyrodzoną kotwicą konserwatywnej roztropności. Kiedy instytucje religijne i ich przedstawiciele decydują się bronić moralności bez podstaw absolutnych, ale raczej jako zwykłe przekonania zmieniające się wraz ze zwrotami późnonowoczesnego społeczeństwa – lub, jak w Szwecji, kiedy to przekonania faktycznie napędzają tę normatywną płynność – wówczas konserwatywny projekt staje się po prostu zwykłą preferencją, która może się zmieniać w wolniejszym tempie.

Jeśli więc konserwatyzm ma być czymś więcej, niż inną formą polityki tożsamościowej, musi dbać o zasady wykraczające poza poszczególne kultury. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy te odwieczne wartości nie są częścią organicznie rozwiniętych form dziedzictwa, a zamiast tego muszą zostać przywrócone lub wprowadzone po raz pierwszy. Stwierdzenie – jak robi to Jakob E:son Söderbaum we “Współczesnym konserwatyzmie” – że oczytani konserwatyści na ogół zgadzają się, że konserwatyzm jest świecki; że chrześcijaństwo jest zatem tylko jednym z wielu fundamentów zachodniej cywilizacji; że chrześcijańskie zasady moralne nie mają większego prawa do uniwersalności niż zasady innych religii, takich jak hinduizm, islam czy szintoizm, oznacza przyjęcie relatywizmu i ignorowanie zasadniczej kwestii „prawdy”. Zgodnie z takim stanowiskiem konserwatyzm jedynie reformuje z szacunkiem kulturę i cywilizację dominującą w pewnej części świata. W takim przypadku religia nie może być pomocna w podtrzymywaniu trwałego porządku moralnego stworzonego dla człowieka, a jedynie afirmuje różne porządki moralne przez niego ustanowione.

To naturalne, że konserwatywne odrodzenie w Szwecji szukałoby wsparcia w Kościele Szwecji, ponieważ oznaczałoby to ciągłość kulturową łączącą wiele wieków. Ale ważne jest, aby pamiętać, że Reformacja – która była rewolucją – znacjonalizowała go, odcinając w ten sposób jego związki z Kościołem powszechnym, czyniąc z niego narzędzie kontroli politycznej. To oddzielenie Kościoła Szwecji od szerszej wspólnoty kościelnej było kontynuowane przez Partię Socjaldemokratyczną w XX wieku i ostatecznie zostało zradykalizowane przez ruchy rewolucyjne w latach 60. XX wieku.

Kondycja szwedzkiego kościoła narodowego podkreśla naszą główną tezę: mianowicie, że Szwecja w wyjątkowy sposób ukazuje problem konserwatywnego ideału kulturowego „zakorzenienia” i ciągłości. Modernizacja instytucji szwedzkich – oraz kultury niskiej i wysokiej – była tak gruntowna, że konserwatywne odrodzenie będzie musiało być w dużej mierze rekonstrukcyjne. Z pewnością łatwo je zburzyć, ale o wiele trudniej odbudować. W konsekwencji konserwatyzm w Szwecji, nieco przekornie, musi koncentrować się na tworzeniu nowych instytucji: szkół, think-tanków, czasopism i wydawców. A konserwatywni myśliciele będą musieli badać szwedzką historię w poszukiwaniu inspiracji, w taki sam sposób, w jaki uczony przeszukuje zakurzone archiwum w poszukiwaniu nowych spostrzeżeń.

W tym procesie „konserwatywnego odrodzenia” religia musi odgrywać ważną rolę – zwłaszcza katolickie dziedzictwo przedreformacyjne i pobożność wolnych kościołów protestanckich. Obie reprezentują formy religii odłączone od władzy politycznej i obie były represjonowane aż do końca XIX wieku. Zwłaszcza powrót katolicyzmu do Szwecji ma potencjał, by zapewnić istotny składnik większej historii — odzyskania tego, co zostało utracone. W tym kontekście przedreformacyjna architektura sakralna odgrywa ważną rolę symboliczną nawet wtedy, gdy pozostały jedynie sugestywne ruiny.

Obecne zainteresowanie konserwatyzmem jest w dużej mierze podsycane przez destabilizujące społecznie skutki imigracji na dużą skalę. W 2020 r. 19,7% osób mieszkających w Szwecji urodziło się za granicą, a w niektórych gminach odsetek ten wynosi nawet 50-60%. To oczywiście dodatkowo komplikuje ideę lokalnej ciągłości kulturowej i podkreśla rolę religii transnarodowych jako nosicieli ucieleśnionych norm i starożytnych zwyczajów. Na przykład, według niedawnego sondażu Pew Research Center tylko 9% w Szwecji uważało, że trzeba wierzyć w Boga, aby być moralnym, podczas gdy w Kenii 95% uważało to za konieczne; we Włoszech 30%, a w Niemczech 37%. Po raz kolejny pokazuje to, że Szwecja to przypadek skrajny.

Opowieść szwedzkiego katolicyzmu o powrocie i ponownym odkryciu utraconego dziedzictwa łączy się z pojawieniem się oszałamiającej liczby tożsamości językowych i etnicznych z całego świata. Natomiast Kościół Szwecji opiera się na zerwaniu protestanckim, połączonym z afirmacją zmian modernistycznych i ideą jednorodności kulturowej Szwecji, która szybko się rozpada. Tak więc największy potencjał do wyłonienia się dynamiki religijnej – takiej, która jest odpowiednia dla rozwoju szwedzkiego konserwatyzmu – tkwi w dialogu społeczeństwa obywatelskiego utworzonego przez protestanckie, wolne kościoły z głębokimi kulturowymi korzeniami i uniwersalnością Kościoła katolickiego.

Noty na temat autorów:

Clemens Cavallin jest profesorem religii, filozofii życia i etyki.

Johan Sundeen jest starszym wykładowcą historii idei.

Lars F. Eklund posiada licencjat ze studiów klasycznych. Był doradcą politycznym w Kancelarii Premiera (1991-94) i wiceburmistrzem miasta Göteborg w Szwecji (1999-2003).

Źródło: europeanconservative.com

Powyższe tłumaczenie jest własnością portalu 3droga.pl. Kopiowanie go i modyfikowanie bez zgody Redakcji jest zabronione.

Tłumaczenie: Ansger Valencia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *