Portal 3droga.pl

Portal Nacjonalistyczny

Igor Grzyb: Festiwal obłudy, czyli na cóż te znicze?

wszystkich świętych, grobing

Jak co roku obchodzimy święto Wszystkich Świętych oraz Dzień Zaduszny. Dni te skłaniają nas, a przynajmniej powinny, do refleksji nad marnością życia i jego przepychu. Pragnę jednak dziś podzielić się przemyśleniami na temat pewnej patologii, nazwanej w ostatnich latach „grobingiem”.

Otóż bowiem wspaniały dzień Wszystkich Świętych, który jest pamiątką i przedsmakiem uczestnictwa w chwale Bożej wraz z niezliczoną rzeszą dusz zbawionych oraz dzień Wspomnienia Wszystkich Wiernych Zmarłych tj. Zaduszki, a więc przypomnienie i przynaglenie do modlitwy za zmarłych stały się festiwalami obłudy. Święte miejsca, jakimi są cmentarze, zostają w ten czas zmienione w galerie zniczy i wieńców. Dobrym jest zwyczajem przyozdabiać groby bliskich, jednak w erze robienia wszystkiego na pokaz zapomnieliśmy chyba wśród tej pompatycznej otoczki o duchu tych świąt. W przededniu 1 listopada jakże często słychać wywody o tym, jaką świeczkę kupić, jak ustawić dekoracje, by „sąsiad tak nie miał; by widział, że nas stać”. Warto tutaj na nowo zdać sobie sprawę, że miliony nawet zniczy i wiązanek nic duszom czyśćcowym nie pomogą, jeżeli zabraknie przy tym modlitwy i umartwienia w ich intencji, a wręcz przeciwnie – taka bowiem próżność w czasie, gdy miliony ludzi na świecie głodują nie tylko na ciele, ale na duszy, jest obrazą majestatu Bożego. Tak więc wspaniałe święta stały się skomercjalizowaną, bezduszną hucpą.

Niegdyś potrzebny był specjalny indult od władz kościelnych, nadawany ze względu na przekonanie o świątobliwym życiu zmarłego, by podczas pogrzebu przybrać jego trumnę kwiatami (tak się stało np. na pogrzebie św. Stanisława Kostki). Największy polski liturgista – ks. abp Antoni Nowowiejski – napisał następujące słowa:

Ozdoby z kwiatów służą nie tylko Najwyższemu, lecz także stroimy w nie Świętych obrazy i posągi, a nawet groby zmarłych na cmentarzach. Świętych wyobrażenia zdobiąc kwiatami, przypominamy sobie ich cnoty; groby zmarłych kwiatami i zielenię strojąc, przypominamy sobie zmarłego i potrzebną dlań pomoc modlitwy, oraz życie wieczne, w którem pragnęlibyśmy ich widzieć. Na pogrzebach wszakże i na nabożeństwach żałobnych dorosłych osób, kwiatów i wieńców, jako symbolów radości, pełni i woni życia, używać nie jest wolno; bo one zacierają grozę śmierci i usuwają obawę odpowiedzialności za życie ziemskie, zasłaniają życiem sąd, sprawiedliwość pośmiertną i pośmiertną odpłatę. Nie mogą tam być kwiaty i wieńce, gdzie nabożeństwo wyraża smutek i obawę, obawę takiego głębokiego znaczenia, jaką jest obawa o przyszłość wieczną zmarłego. Dlatego przeszłość nie przedstawia nam nigdy kwiatów i wieńców przy pogrzebach; pojawiają się one dopiero w naszych czasach pod wpływem obrzędów masońskich. […] „Dlatego najzupełniej nie przystoi wiernym, aby naśladować zdawali się obyczaj ludzi, którzy, gorsi od pogan, istnieniu Boga zaprzeczają, szydzą ze zmartwychwstania, gardzą Kościołem, jednemu szatanowi kult oddają”.

Nie dajmy się przeto zwodzić bezbożnej modzie. Nie wspierajmy patologicznego kapitalizmu, żerującego na zmarłych i na tradycji kościelnej. Większą bowiem przysługę wyświadczymy naszym bliskim, modląc się za nich, zyskując odpusty i pokutując – nie na darmo bowiem, wg tradycyjnej dyscypliny, wigilia Wszystkich Świętych jest dniem postnym. Pieniądze zaś zamiast na niepotrzebne znicze i wiązanki przeznaczamy chętnie, w ramach umartwienia, na cele szczytne – w tenże sposób zdobędziemy nie tylko zasługę, pomożemy bowiem również duszom czyśćcowym i dołożymy cegiełkę do budowania społecznego królowania Chrystusa Pana. A co do zwolenników grobingu – niech grzebią umarli na duchu umarłych na ciele pod stertą tandetnych ozdób, aby mieć trochę próżnego zadowolenia z „wypełnionego, corocznego obowiązku”.

Oprawa graficzna: Resistance Arts

One thought on “Igor Grzyb: Festiwal obłudy, czyli na cóż te znicze?

  1. Dużo w tym racji, jednak zapalenie znicza nie jest niczym złym. Bez przesady. To przyjęło się już w naszej tradycji

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.