3DROGA.PL

Portal 3droga.pl

Portal Nacjonalistyczny

Stanisław Bocheński: Marksizm – czyli wizja człowieka jednowymiarowego

marks, marksizm

Marksizm jest jedną z najważniejszych ideologii w historii ludzkości. Karol Marks bardzo wnikliwie obserwował życie społeczne współczesnej sobie epoki. Tworząc swoją ideologię popełnił jednak błąd w samych założeniach. Wizja państwa i społeczeństwa, w jego myśli, jest skrajnie redukcjonistyczna. Wszystko jest determinowane przez stosunki ekonomiczne, co w rzeczywistości może nam wytłumaczyć jedynie pewien wycinek świata. To też sprowadziło go na bezdroża – bezdroża idei.

Myślę, że kluczem do zrozumienia samych założeń myśli Karola Marksa, są jego młodzieńcze lata. Urodził się w Niemczech, w zasymilowanej rodzinie żydowskiej. Społeczeństwo niemieckie pierwszej połowy XIX wieku, było niezwykle nietolerancyjne. Z tego powodu, rodzina Marksów nie była przez społeczeństwo traktowana jako pełnoprawni jego członkowie. Nie mieli oni również czego szukać w mniejszości żydowskiej, gdyż ci uważali ich za zdrajców. Nie żyli oni w getcie, jak większość ówczesnych żydów. Ojciec Karola, urzędnik państwowy, jako pierwszy w rodzinie je opuścił. To poczucie bycia dyskryminowanym wykształciło u młodego Karola głęboką niechęć do ówczesnego świata. Konsekwencją tego było, że zaczął szukać sposobu jak zniszczyć społeczeństwo, które go nie akceptowało. Paliwem rewolucji nie mogli być tacy jak on, gdyż była ich tylko garstka. Skierował się więc on w kierunku licznej grupy, a zarazem niezwykle uciskanej, jaką wówczas stanowili robotnicy.

Konsekwencją chęci wywołania rewolucji wśród robotników było skupienie się przez Marksa na ekonomii. W końcu ta sprawa była najbardziej dotkliwa dla proletariuszy. Nie bez znaczenia pozostaje przy tym fakt, że Karol Marks nie czuł się w żaden sposób związany ze swoją niemiecką ojczyzną, ani z wiarą swoich przodków. Nie miał on problemu ze zmianą wiary (na luteranizm) czy miejsca zamieszkania (najpierw na Francję, Belgię a później na Wielką Brytanię). To wszystko doprowadziło do tego, że marksizm stał się ideologią redukcjonistyczną. Karol Marks po prostu nie czuł się ani członkiem jakiegoś narodu, ani wyznawcą jakiejkolwiek religii. Był jednostką, pod praktycznie każdym względem, wyalienowaną z ówczesnego społeczeństwa. Dlatego też jego idea jest zupełnie internacjonalistyczna. Dla nas szczególnie istotne jest to, że Marks nie czuł się Niemcem lub Żydem. Uważał, że więcej wiąże niemieckiego robotnika z angielskim robotnikiem niż niemieckiego robotnika z niemieckim kapitalistą. Dla niego pierwszorzędne były kwestie klasowe i to nimi próbował objaśniać świat.

Jakie to miało bezpośrednie przełożenie na głoszone przez niego poglądy? Według Karola Marksa, podstawową kwestią porządkującą ówczesne społeczeństwo jest stosunek do środków produkcji. Społeczeństwo dzieli się na dwie grupy: tych, którzy posiadają środki produkcji i tych, co ich nie posiadają. Między nimi toczy się tzw. ,,walka klas’’. Wszystkie inne konflikty to spory pozorowane, nieprawdziwe lub, co najwyżej, spowodowane tzw. ,,fałszywą świadomością’’ uczestników. Religia to ,,opium dla ludu’’ (rozumianego jako znieczulenie na niesprawiedliwości w podziale środków produkcji), nacjonalizm i konflikty na tym tle nie mają sensu, bo ,,robotnik nie ma ojczyzny’’, a państwo jest jedynie wyrazicielem interesów klasy panującej. W Manifeście Komunistycznym z 1848 roku pada nawet stwierdzenie, że ,,władza polityczna we właściwym znaczeniu jest zorganizowaną przemocą jednej klasy w celu uciskania innej’’. Ponadto, prawo jest narzędziem realizacji interesu klasy panującej itd. Wszystko zostało podporządkowane tej manichejskiej wizji ,,walki klas’’, toczonej o środki produkcji. Krótko mówiąc, Marks sprowadził jeden z rzeczywiście występujących na świecie konfliktów, do tego jedynego, ostatecznego. Nie sposób nie odnieść wrażenia, iż wizja ta ma na poły charakter religijny, przyjmowany przede wszystkim na wiarę. Między walczącymi stronami nie może być mowy o jakimkolwiek kompromisie, dyplomacji, zawieszeniu broni, rozejmowi czy pokojowi. Tego typu przemyślenia, rzekomo mające charakter ,,naukowy’’, zostały wielokrotnie zweryfikowane przez rzeczywistość, chociażby w przypadku wojen. Robotnik niemiecki, francuski czy angielski en mase czuli się obywatelami swojego Państwa i Narodu i to za nie walczyli oraz umierali. Oczywiście, pojawiało się w ich szeregach niezadowolenie, ale w dużej mierze było one spowodowane sytuacją na frontach, a nie ,,świadomością klasową’’. W końcu, idąc za przykładem I wojny światowej, rewolucje komunistyczne wybuchały w Rosji i Niemczech, czyli krajach, które po prostu przegrały tę wojnę. ,,Podmiot historyczny’’, jak Marks nazywał robotników, niespecjalnie garnął się do wprowadzenia jego idei w życie. Ale to nic dziwnego. Marks, tworząc wizję człowieka i świata jednowymiarowego oraz redukując go do kwestii ekonomicznych, widział tylko wycinek rzeczywistości. Zupełnie jak kapitalizm, tyle, że on nie predestynował do całościowego opisu świata. Marksizm owszem.

Analizując marksizm, nie sposób nie dojść do wniosku, że jest ślepą on uliczką ideową. Nie należy bynajmniej skreślać go całkowicie. Jak mówi przysłowie: nawet zepsuty zegar dwa razy na dobę pokazuje poprawną godzinę. Marks miał rację, że w społeczeństwie istnieje coś takiego jak walka klas, choć bliższe prawdy byłoby określenie „konflikt klasowy”. Jest i będzie ono zjawiskiem stałym, tak jak nierówności majątkowo-dochodowe w kapitalizmie. Jakie wnioski należy zatem wyciągnąć? Człowiek to przede wszystkim istota wielowymiarowa. Jest członkiem swojej rodziny, pracownikiem lub pracodawcą, członkiem narodu, obywatelem, wyznawcą danej religii, zwolennikiem danej idei lub częścią różnych zrzeszeń czy organizacji. To wszystko powoduje, że nie można go sprowadzić do jednego wymiaru, choćby tak istotnego jak stosunek do środków produkcji czy do kwestii ekonomicznych w ogóle. Dla nas, nacjonalistów, o wiele donioślejsza jest bliskość narodowa. Jeśli jesteśmy polskimi pracownikami to bliżej nam do polskiego kapitalisty niż do niemieckiego pracownika. Oczywiście musimy się przy tym wystrzegać błędu marksizmu i nie skupiać się zbytnio na różnicach narodowych. Musimy widzieć człowieka w całej jego złożoności i wielowymiarowości. Dopiero wtedy możemy próbować go zrozumieć i udzielać odpowiedzi na ważne zagadnienia polityczne. Wszystko po to aby nie skończyć tam gdzie marksizm: na bezdrożach idei.

Oprawa graficzna: Resistance Arts

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.