Portal 3droga.pl

Portal Nacjonalistyczny

List Juana Perona po śmierci Ernesto Che Guevary

Che Guevara i Juan Peron, Che, Peron

Od Redakcji: List ten został opublikowany w argentyńskiej prasie 24 października 1967. Historia Ameryki Łacińskiej nie jest czarno-biała, czego dowodzi, chociażby ten tekst. List ten jest bardzo ciekawym świadectwem historycznym, ale zarazem też ukazaniem archetypu rewolucjonisty, za którego idealne wcielenie autor tekstu uznaje Ernesto Che Guevare.  Publikujemy to tłumaczenie, aby poszerzać horyzonty historyczne jak i ideowe. Tłumaczenie to, może być nie lada ciekawostką dla miłośników XX wiecznej historii Ameryki Łacińskiej.

Towarzysze: z głębokim smutkiem przyjąłem wiadomość o nieodwracalnej stracie dla zmagań ludów, które walczą o swoje wyzwolenie. My, którzy przyjęliśmy ten ideał, czujemy się bliźniaczo podobni do tych wszystkich, którzy w każdej części świata i pod każdym sztandarem walczą przeciwko niesprawiedliwości, nędzy i wyzyskowi. 

Czujemy się bliźniaczo podobni do tych wszystkich, którzy z odwagą i determinacją walczą przeciw nienasyconej żarłoczności imperializmu, który współwinny jest naszych bezpaństwowych oligarchii, mianowanych przez wojskowe marionetki Pentagonu, które utrzymują ludzi w ucisku. 

Dziś w tej walce jako bohater poległ człowiek, który był najbardziej niezwykłą i najmłodszą postacią, która dała rewolucję w Ameryce Łacińskiej: Poległ komendant Ernesto Che Guevara. Jego śmierć rozdziera moją duszę, ponieważ był on jednym z naszych, być może najlepszym: przykładem zachowania, braku przywiązania, ducha ofiary i wyrzeczenia. Głębokie przekonanie o sprawiedliwości sprawy, którą i ja popieram, dało mu siłę, odwagę, która dziś wynosi go do kategorii bohatera i męczennika. 

Czytałem kilka depesz, które starają się go przedstawić jako wroga Peronizmu. Nie ma nic bardziej absurdalnego niż to. Zakładając, że byłoby to prawdą, że w 1951 r. byłby on powiązany z próbą zamachu stanu, ile miał wtedy lat? Ja sam, będąc młodym oficerem, brałem udział w zamachu stanu, który obalił ludowy rząd Hipolito Irigoyena. Ja również byłem wtedy wykorzystywany przez oligarchię. 

Ważne jest, aby zdać sobie sprawę z tych błędów i je naprawić. I Che je naprawił! W 1954 roku, kiedy w Gwatemali wybuchł konflikt w obronie rządu Jacobo Arbenza, przed potężną zbrojną interwencją Jankesów, osobiście wydałem instrukcje do kancelarii w celu rozwiązania trudnej sytuacji, która rozwijała się dla tego młodego, odważnego Argentyńczyka; i tak właśnie wyjechał w kierunku Meksyku. 

Jego życie, jego epopeja, jest najwyraźniejszym przykładem, który musi dostrzegać nasza młodzież, młodzież całej Ameryki Łacińskiej. 

Znajdą się tacy, którzy będą próbowali zatrzeć jego postać. Imperializm, obawiający się prestiżu, który już zdobył u mas ludowych; inni, ci, którzy nie żyją w rzeczywistości naszych ujarzmionych narodów. Do moich uszu dotarły wieści, że Argentyńska Partia Komunistyczna, potajemnie, przechodzi kampanię dyskredytacji. Nie może nas to dziwić, biorąc pod uwagę, że zawsze maszerowała ona po drugiej stronie narodowego procesu historycznego. Zawsze była przeciwna ruchom narodowym i ludowym. My, peroniści, możemy dać temu wiarę. 

Nadeszła godzina narodów, a rewolucje narodowe w Ameryce Łacińskiej są nieodwracalnym faktem. Obecna równowaga zostanie złamana, ponieważ infantylne jest myślenie, że opór oligarchii i monopolistycznych inwestorów imperializmu można pokonać bez rewolucji. 

Rewolucje socjalistyczne muszą się odbyć; niech każdy robi swoje, nie ma znaczenia, pod jakim symbolem. Z tego powodu wszystkie ruchy narodowe muszą połączyć się w sieć, w ten sam sposób, w jaki członkowie warstwy uprzywilejowanej są ze sobą solidarni. 

Większość rządów Ameryki Łacińskiej nie rozwiąże swoich problemów, gdyż nie reagują one na interesy narodowe. W takiej sytuacji nie wydaje mi się, by werbalne, rewolucyjne wypowiedzi wystarczyły. Konieczne jest podjęcie działań rewolucyjnych, z bazą organizacyjną, z programem strategicznym i taktyką, które umożliwią konkretyzację rewolucji. I to zadanie musi być wykonane przez tych, którzy czują się do tego zdolni. Walka będzie ciężka, ale ostateczny triumf odniosą ludy. Będą oni mieli w porównaniu z nami znacząco większe siły materialne; ale my liczymy na nadzwyczajną siłę moralną, która daje nam przekonanie o sprawiedliwości sprawy, którą podejmujemy, i na wspomagający nas dziejowe przeznaczenie. 

Peronizm, zgodnie ze swoją tradycją i walką, jako Ruch Narodowy, Ludowy i Rewolucyjny, oddaje emocjonalny hołd idealiście, rewolucjoniście, komendantowi Ernesto Che Guevarze, argentyńskiemu partyzantowi poległemu w akcji, który podjął walkę o triumf rewolucji narodowych w Ameryce Łacińskiej. 

Źródło: therevolutionaryconservative.com

Powyższe tłumaczenie jest własnością portalu 3droga.pl. Kopiowanie go i modyfikowanie bez zgody Redakcji jest zabronione.

Tłumaczenie: Gabriel Malczewski

Oprawa graficzna: Resistance Arts

2 thoughts on “List Juana Perona po śmierci Ernesto Che Guevary

  1. Ciekawe, wartościowe.

    Co do Perona to myślę, że polscy NR powinni w większym stopniu odwoływać się do Perona jeżeli mówią o Ameryce Południowej – w tej części świata reprezentował w najczystszej formie naszą ideę.
    Argentyński Nacjonalizm, oparcie się o szerokie ubogie masy – antykapitalizm, antyimperializm przeciw USA, sojusz z arabami (Naserem i Palestyną) przeciw Izraelowi, jawne sympatie w czasie IIWŚ w dobrą stronę, rewolucyjne metody walki politycznej…

    Zupełnie przeciwieństwo proamerykańskiem marionetki jaką był Pinochet: wsparcie dla USA i kontakty z Izraelem, dyktatura wojskowa bez oparcia w społeczeństwie, skrajny liberalizm w gospodarce, itd.) promowany przez różnych systemowych „prawicowców” w Polsce

    CO DO GUEVARY – ciekawa, niejednoznaczna postać. Nie nasz klimat, ale też daleki jestem od jakiegoś subkulturowego oburzania się. Warto pokusić się o wyważoną ocenę bo i tak marksizm jest już martwy – nie jest to nasz główny wróg w tej chwili. I ludzie którzy kiedyś, szczególnie w odległych krajach używali marksistowskiej frazeologii by walczyć o wyzwolenie spod imperializmu USA. Bez kultu takich postaci – ale nie są naszymi wrogami…

    JAKO CIEKAWOSTKĘ PODAM:
    Piosenka włoskiego zespołu Antica Tradizione “Commendante”
    https://www.bitchute.com/video/4cD9KlpuIGgy/

    Ciekawy tekst:
    Mario La Ferla: Jak Che Guevara został mitem radykalnej prawicy
    https://xportal.pl/?p=10902

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.