Portal 3droga.pl

Portal Nacjonalistyczny

Daniele Perra: Ruhollah Chomejni i Martin Heidegger. Rewolucja jako droga powrotu w XX wieku

Ruhollah Chomejni, martin heidegger

Wprowadzenie: Biorąc pod uwagę filozoficzne i historyczne powiązania między myślicielami i filozofami Niemieckiej Rewolucji Konserwatywnej a irańską rewolucją islamską, należy koniecznie poszerzyć nasze rozumienie tego, co można by uznać za rewolucyjnego konserwatystę, dodając teraz do tej szkoły myślenia (ale jednak w sposób sąsiadujący) takie postaci jak Ruhollah Chomejni z Iranu i Nicolás Gómez-Dávila z Kolumbii, w ten sposób moglibyśmy lepiej zrozumieć i pojąć nowe perspektywy dotyczące tej szkoły. 

Martin Heidegger i Ruhollah Chomejni, choć z ich szczególnymi różnicami, wcielili w życie w ostatnim stuleciu ideę rewolucji interpretowaną jako „powrót” do stanu egzystencjalnego, w którym porządek fizyczny i metafizyczny nie zostały nieodwołalnie podzielone. Przeanalizujmy te różnice i podobieństwa. 

W liście z datą 1933 r. skierowanym do Carla Schmitta w celu pogratulowania sukcesu dzieła „Koncepcja polityczna”, które ukazało się w trzecim wydaniu, Martin Heidegger ukazuje swoje oczarowanie przez wielkiego prawnika za wspomnienie fragmentu 53 Heraklita: „Wojna jest wszystkiego ojcem i królem. Jednych ukazała jako bogów, innych jako ludzi; jednych uczyniła niewolnikami, innych wolnymi” 

Po okazaniu wdzięczności, nie pomijając żadnego określenia fragmentu, a w szczególności świata „Bazyleusza” (króla), niemiecki filozof przyznał, że przez lata zachował szczególną interpretację krótkiego pisma heraklitańskiego: interpretację, na swój własny sposób patrzenia na rzeczy, nierozerwalnie związaną jest z pojęciem Prawdy. Jednocześnie jednak Heidegger ujawnił Schmittowi, że on sam znajduje się w środku konfliktu i że jakikolwiek projekt literacki w tym czasie miałby drugorzędne znaczenie. 

Wydaje się od razu oczywiste, że we fragmencie heraklitewskim określenie „poleimos” (konflikt) nie odnosi się wyłącznie do konfliktu zbrojnego (Mniejszy dżihad lub zewnętrzny w tradycji islamskiej), ale także i przede wszystkim do konfliktu wewnętrznego (Wielki dżihad), ukierunkowanego na doskonalenie człowieka, aby uczynić go prawdziwym człowiekiem i zbliżać go za każdym razem do boskości. Dla Heideggera konflikt ten był więc niczym innym, jak wysiłkiem ego, które doprowadziło go do tego, co sam określił jako walkę z samym sobą, do porzucenia nauki na wiele lat, ale także, później, do stworzenia własnych dzieł. Takimi jego dojrzałymi działami były “Nietzsche” i “Drogi lasu”. Tak jak Heidegger, który w „Einkehr” (wspomnienie) zidentyfikował pierwszy krok w kierunku „Ruckker” (powrót) jako jedyną realną drogę filozoficzną w epoce, w której metafizyka wypaczała się w swej antytezie, tak i Imam Ruhollah Chomejni uznał, że introspekcja, autoewaluacja i refleksja były niezbędnymi warunkami do rozpoczęcia wewnętrznej walki i wznoszenia się do Boga. Według Imama, samodyscyplina, kontemplacja i auto-analiza to wcześniejsze wymagania dla każdego poszukującego Prawdy, który zmaga się z samym sobą w swojej duchowej podróży ku „przebudzeniu” (yaqzah). 

W perspektywie Imama, bezpośredniego spadkobiercy najbardziej autentycznej tradycji szyickiej i jego Irfana, którego jedną z centralnych postaci jest Molla Sadra, człowiek jest cudem, który ma dwa życia i dwa światy w jednym istnieniu: życie świata zewnętrznego (związane z ciałem) i życie wewnętrzne (związane z okultyzmem i światem wewnętrznym lub wyższym). Jego dusza należy do rzeczywistości świata nadrzędnego lub niebieskiego, który składa się z różnych warstw i poziomów o różnych stopniach „strażników”. Względne ramy boskiej i zrozumiałej mocy przyciągają człowieka do wzniosłości i popychają go do aktów cnoty. Jednocześnie istnieje jednak ogromna liczba nieświadomych i szatańskich strażników, którzy przyciągają człowieka do najniższych realiów niejasności i niesławy. 

Te dwie grupy znajdują się w stanie wiecznego konfliktu. Zderzenie to odzwierciedla również dualistyczny charakter wielowiekowego irańskiego logos. Kiedy zwyciężają siły dobra, człowiek zamienia się w cnotliwą i błogosławioną istotę, która docierając do podniesionej pozycji aniołów, jednoczy byt, niepowtarzalną rzeczywistość i Boga. 

Podstawową prawdę metafizyczną stanowi modlitwa „Bycie jest”. A w sensie metafizycznym to, co naprawdę istnieje, to w rzeczywistości Istnienie. Wszystko istnieje przez Istnienie, natomiast Istnienie istnieje samo w sobie i nicość nie może do niego przylgnąć. A istnienie jest rzeczywistością wyjątkową, nie jest czystą abstrakcją i przeciwstawia się idei nicości. Każda unikalna idea może odnosić się tylko do unikalnej rzeczywistości. Egzystencja jest więc rzeczywistością wyjątkową. Jednakże Istnienie jako światło, które czasami wydaje się olśniewające, czasami nawet jako odrobina światła, przejawia się pod różnymi stopniami i aspektami, które są jednak różnymi modulacjami jego wyjątkowej rzeczywistości. Istnienie jest bytem absolutnym i koniecznym, przyczyną przyczyny. Prawda metafizyczna „Bycie jest”, przywodząca na myśl terminy teologiczne, przekształca się w „istnienie Boga”. A autentyczny dowód na to, że Bóg istnieje, jest tylko przez Boga. Poszukiwanie bycia jest tym, co wyróżniało intelektualne wysiłki Martina Heideggera i Ruhollaha Chomejniego. 

Wybitny iranista Henry Corbin uznał, że istnieje ciągłość, a nie pęknięcie na drodze intelektualnej, które doprowadziło do porzucenia dziedziny filozofii okcydentalnej (a zwłaszcza studiów heideggerowskich) w celu objęcia teozofii islamskiej i analizy heideggerowskiej. Nie jest przypadkiem, że Chomejni często powtarzał komplementarność między filozofią a gnozą. Teraz, według Corbina, filozofia heideggerowska dostarczyła hermeneutycznego klucza do zrozumienia filozofii transcendentalnej. Filozofia okcydentalna, odmienna od orientalnej, wybrała złą drogę, która doprowadziła ją do pomylenia bytu z podmiotem i przekształcenia go w coś użytecznego i zwrotnego, zamiast walczyć o odkrycie podstawowej rzeczywistości poza empiryczną obserwacją jej przejawów. Istnieje Heideggerowski „wysiłek” filozoficzny (w dokładnym tłumaczeniu arabskim słowa dżihad jest właśnie wysiłkiem) w celu przeniesienia filozofii okcydentalnej w prawowity wymiar metafizyczny: czysto apolliński logos klasycznej Grecji oparte na tej idei pionowości i hierarchii, których współczesne unicestwienie skazało człowieka na relatywizm i nihilizm. 

Podstawą cywilizacji technologii jest nicość. Technika jest w niej sama w sobie metafizyką: jest sztucznym aktem myślenia okcydentalnego, który zdeterminował własne samobójstwo (zniszczenie związku między człowiekiem, naturą i kulturą). Człowiek uniwersalny, pojmowany przez cywilizację technologii, ma niewiele wspólnego z tym, co ludzkie, ponieważ opiera się na niszczeniu wszystkiego, co jest w nas ludzkie. Jest on istotą przekształconą w maszynę, która żyje nieautentyczną egzystencją. Z tego właśnie powodu Imam Chomejni często podkreślał konieczność bycia prawdziwym człowiekiem na oczach tych zachodnich kolonialistów, których kulturowa i ekonomiczna ingerencja w przedrewolucyjny Iran skazywała ludzi na ten sam brak autentyczności. 

„Nie chcą, byśmy powrócili do bycia ludźmi, powiedział Imam, ponieważ boją się ludzi; jeśli znajdą jednego, jednego człowieka, boją się go […] z tego właśnie powodu za każdym razem, gdy znajdą prawdziwego człowieka, zabiją go, uwiężą go, wygnają lub zepsują jego reputację”. 

Stąd pomysł rewolucyjnego działania jako zdarzenia / pęknięcia czasoprzestrzeni zdolnego przywrócić człowieka do tego przedmetafizycznego momentu, który poprzedza właśnie zniekształcenie metafizyki w antymetafizyce nadmiaru i obliczalności cywilizacji technicznej. Zdarzenie zdolne całkowicie zniweczyć perspektywę tego europejskiego dasein, które zdecydowało się nie być.  Tymczasem w perspektywie chomeinistycznej rewolucja przyjmuje swoje realne znaczenie jako re-ewolucja: jako powrót do tradycji, która wyzwolona z wszelkich szkodliwych wpływów zewnętrznych, przywraca utracony związek między tym, co fizyczne i święte. Jest oczywiste, że proces ten zbiega się w czasie z powrotem Heideggerowskim. Rewolucja przyjmuje wartość działania politycznego, które ma swój początek w głębokiej refleksji intelektualnej i duchowej oraz w zaprzeczeniu temu, czemu ta refleksja zaprzecza: Zachodniemu nihilizmowi. 

Niemiecki filozof, często był określany jako najbardziej twórczy myśliciel religijny XX wieku, podkreślał ścisły związek hermeneutyki z teologią. Hermeneutyka jest kluczem do zrozumienia ezoteryki w tekstach świętych. Poszukiwanie tego, co prawdziwe (alitheia), to rysowanie czegoś tajemniczego, okultystycznego. Poszukiwanie Prawdy odpowiada „poszukiwaniom” Imama ukrytym w tradycji szyickiej i przygotowaniu do wydarzenia jego Paruzji. Hermeneutyka odpowiada arabskiemu słowu tawil, które jednocześnie wywodzi się z prawdziwego awwala: przywrócić coś do swoich początków, do jego archetypicznego znaczenia. I takie jest znaczenie Heideggerowskiego powrotu. 

Jeśli więc Heidegger nie wpłynął bezpośrednio na myśli imama – mocno zakotwiczonego w tradycji szyickiej i podążającego za przykładem swojego mistrza Mohammada Ali Shahabadiego, który zdefiniował Rezę Shaha jako muleteera sprzeciwiającego się Koranowi i islamowi – jego teoretyczne opracowanie znalazło szerokie echo w wielu irańskich kręgach intelektualnych i między wieloma myślicielami, którzy mieli decydujący wpływ na proces rewolucyjny, takich jak Ahmad Fardid i Ali Shariati.  

„To Heidegger oświadczył, że staniemy się częścią tego, co wiemy, a jedyną nadzieją na ocalenie od tego zachodniego upojenia i tej chorej nowoczesności jest zrozumienie prawdziwego ducha Zachodu.” 

Wielu z tych myślicieli znalazło w Heideggerze filozoficzną inspirację do zmierzenia się, pozostając mocno zakotwiczonymi we własnej tradycji, z narzuceniem zachodniej nowoczesności w Iranie. Myśliciele ci skupili się w szczególności na problemie nieautentycznego istnienia. 

Odbicie Bycia jest wynikiem relacji między człowiekiem a przestrzenią i czasem. Da z Dasein (tam, Byt – tam) wskazuje jednocześnie na wymiar przestrzenny i intelektualny. Jest to punkt, w którym Nous jest: duszą lub intelektem, najgłębszym korzeniem istoty ludzkiej. Bycie człowiekiem oznacza przede wszystkim myślenie. Znajomość Bycia jest zarezerwowana dla istot ludzkich, które jednak istnieją na różne sposoby w zależności od tego, jak każda z nich uświadamia sobie możliwości, jakie ma w sobie i ustanawia konkretną relację ze światem. Nie istnieje żaden unikalny i uniwersalny system myślenia. Proces myślenia z kolei, jest nieodłącznie związany z kulturą, która ze swej natury jest zawsze etnocentryczna. 

Można z tego wywnioskować, iż brak autentyczności wyraża się w utracie jej tożsamości z powodu narzucania dziwnych modeli filozoficznych. Taka właśnie idea przyświecała koncepcji gharbzadegi (zachodniego zatrucia) opracowanej przez irańskich intelektualistów przedrewolucyjnych. Walka z narzuceniem zachodniej nowoczesności w Iranie była jedną z głównych przyczyn procesu rewolucyjnego, który doprowadził do narodzin Republiki Islamskiej. Nowoczesność nie ma nic wspólnego z teraźniejszością, jest to zwykły model cywilizacyjny. W dzisiejszych czasach istnieją jeszcze tradycyjne społeczeństwa, niektóre ze społeczeństw świata islamskiego, są najbardziej oczywistymi tego przykładami. Gdyby Chomejni mógł stawić czoła swojej walce na sprzyjającym terenie, w którym, parafrazując Nietzschego, Bóg nie byłby martwy, Heidegger nie mógłby zrobić tego samego. Właśnie dlatego w jednym z ostatnich wywiadów oświadczył: 

Tylko Bóg może nas ocalić. 

Źródło: lintellettualedissidente.it

Powyższe tłumaczenie jest własnością portalu 3droga.pl. Kopiowanie go i modyfikowanie bez zgody Redakcji jest zabronione.

Tłumaczenie: Gabriel Malczewski

Oprawa graficzna: Resistance Arts

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.