Idea
4.5

Konrad Rekoj: Wolność! Godność! Niepodległość!

To nieprawda, że walka o wolną Polskę toczy się przy urnach wyborczych. Wmawiają nam to Ci, którzy za wszelką cene starają się żyć tak samo jak nasi ciemiężyciele. Wybory zmienią tylko systemową frakcje, która teraz będzie bardziej lub mniej uprzywilejowana. Wbrew pozorom nie bije ze mnie defetyzm, nie przekreślam szans na niepodległość dla naszej Ojczyzny. Myślę, że po prostu sytuacja w jakiej się znaleźliśmy jest dużo trudniejsza, niż taka którą można byłoby załatwić karteczką z dowolnym nazwiskiem. Politycy wysokiego szczebla już otwierają szampany lub liżą rany, mali politycy- nie różniący się mentalnością od tych znanych, ale różniący się poparciem, więc nazywający się: antysystemowymi, dalej będą zawierać sojusze, traktaty, nowe ugrupowania i zjednoczenia, by jakoś przetrwać na ziemi obiecanej każdego chciwego zdrajcy. Na ul. Wiejskiej.

Nie zmienia to wszystko faktu, że ja nadal wierzę. Wierzę, że pewnego dnia obudzę się w wolnej Polsce, że moi Rodacy będą na tyle wolni od propagandy systemu, że powiedzą: dość! Wierzę, że używając dostępnych nam środków, najlepszych do zaistniałej sytuacji Polacy sami odzyskają swój kraj.

WOLNOŚĆ!

Marzę o tym codziennie. Moi Rodacy w tym pięknym śnie posiadają własność prywatną, a więc wolność ekonomiczną. Nie odbiera im jej wielki finansista jak w kapitalizmie, czy urzędnik jak w socjalizmie. Wychowują dzieci jak chcą, a mają na to czas, gdyż uwalniają się od bezsensownego wyścigu szczurów po jeszcze kilka złotówek. Ciągle wierzę, że wolność dla moich Rodaków będzie nie możnością bycia pedałem, ale będzie życiem wolnym od najgorszych wrogów ludzkości: chciwości i pychy. Wolni ludzie żyjący w wolnej Ojczyźnie nie drżą na widok urzędników i funkcjonariuszy, oni tworzą ten kraj, tworzą miasta w których mieszkają, społeczności w których żyją i państwo, które jest ich dumą. Naród jest gospodarzem w państwie, które realizuje konkretnie jego cele. Wierzę w wolność wszystkich Europejczyków od jarzma Unii Europejskiej i całego świata od kajdan syjonizmu.

GODNOŚĆ!

Polacy w moim śnie nie pracują 12 godzin dziennie za 100 zł. Nie muszą na kolanach prosić o kredyty w wysokości miesięcznej pensji, które będą spłacać latami, wielokrotnie zresztą przekraczając kwotę spłaty. Nie płaczą za każdym razem, gdy trzeba iść do sklepu. Nie płaczą, gdy muszą iść do tego sklepu pracować. Nie są w własnym kraju zwykłymi śmieciami, których największym obowiązkiem jest zarobienie na swojego pana. Pan Właściciel i Pan Polityk nie są właścicielami również życia moich Rodaków, nie żyją w innym odrealnionym świecie, lecz wspólnie z Rodakami rozwiązują problemy gospodarcze swojej firmy. Moja fantazja nie widzi mężczyzn nie widzących możliwości utrzymania rodziny do najbliższej wypłaty, kobiet gotowych zrobić wszystko za parę złotówek i dzieci nauczonych, że to pieniądze są ich bogiem. Nie ma nadludzi, mających wszystko i podludzi nie mających nic. Moi rodacy nie wegetują, a żyją.

NIEPODLEGŁOŚĆ!

Wierzę, że Polska będzie jeszcze dumnym krajem, który realnie, a nie przez bzdurne i pełne propagandy wybory jest rządzony przez jego mieszkańców. W których, gdy zbiera się Izba Ustawodawcza, nie drżą serca 40 milionów ludzi myśląc o tym co znów przeciw nam wymyśli garstka wesołków z plakatu. Wierzę, w niepodległość Narodu wobec państwa, ale również w niepodległość państwa wobec wszelkich innych struktur międzynarodowych. Państwo realizuje w mojej szalonej -na standardy demoliberalne- wizji interesy swojego Narodu, a nie Unii Europejskiej, USA czy NATO. Polska jest krajem niepodległym, krajem godnym i wolnym, tak jak jej mieszkańcy. Polska jest krajem broniącym się przed naciskami, realizując spokojnie plan szczęścia dla swoich obywateli, a nie będąc wysyłanym pieskiem na zlecenie mocarstw. Polska sama jest mocarstwem. Jest wielka duchem swoich mieszkańców, miłością do swojej niepodległości, godności i wolności.

Marzę o tej wizji codziennie od wielu lat. Wielu z Was uśmiechnie się pod nosem w ogóle nie wyobrażając sobie o co tak właściwie autorowi chodzi. Inni będą jak zawsze przekonywać, że akurat ta partia, ten polityk do tego doprowadzi, albo chociaż się zbliży.

Nie, ta wizja może być zrealizowana tylko wtedy, gdy demokracja, kapitalizm czy Unia Europejską umrą wraz z swoimi beneficjentami.

Jeśli tylko jest okazja powinniśmy zadawać jej cios. Coraz mocniej i odważniej. Nie przez ich igrzyska- wybory, tylko przez codzienną walkę o odbudowę Wolności, Godności i pojęcia Niepodległości w głowach naszych Rodaków. Walka o to marzenie jest warta wielu poświęceń i musi być prowadzona, aż do ostatecznego zwycięstwa.

Dlatego zapraszam na Marsz Wolnej Polski: https://www.facebook.com/events/1489544144695539/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.