Portal 3droga.pl

Portal Nacjonalistyczny

Wywiad z Sayyidem Hassanem Nasrallahem, sekretarzem generalnym libańskiego Hezbollahu – Część 1

Hassan Nasrallah, Hezbollah

Od Redakcji: Publikujemy polskie tłumaczenie wywiadu z Sayyidem Hassanem Nasrallahem, sekretarzem generalnym libańskiego Hezbollahu przeprowadzonym przez Masseer, specjalne czasopismo należące do Khamenei.ir. Wywiad będzie opublikowany w 3 częściach w dłuższych odstępach czasowych. Publikacja ta pozwoli naszym czytelnikom lepiej poznać Szyicki ruch oporu oraz najważniejsze postacie i organizacje z nim związane.

***

Chciałbym rozpocząć wywiad pytaniem, jak wyglądała sytuacja w regionie w czasie, gdy rewolucja islamska odniosła zwycięstwo. Jaka była sytuacja w regionie Azji Zachodniej? Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że jednym z ważnych wymiarów rewolucji islamskiej są jej regionalne i międzynarodowe następstwa. Jakie zmiany zaszły w równaniach regionalnych po rewolucji islamskiej i jakich wydarzeń byliśmy świadkami? Co miało miejsce w całym regionie, a w szczególności w Libanie, wraz ze zwycięstwem rewolucji islamskiej? 

W imię Boga Miłosiernego, Litościwego. Po pierwsze chciałbym cię powitać. Jeśli wrócimy do przeszłości, obserwując rozwój wydarzeń, okaże się, że na krótko przed zwycięstwem rewolucji islamskiej w Iranie miał miejsce bardzo znaczący incydent w regionie, mianowicie wycofanie się Arabskiej Republiki Egiptu z Konfliktu arabsko-izraelskiego i podpisanie traktatu Camp David. To wydarzenie – ze względu na ważną i skuteczną rolę Egiptu we wspomnianym konflikcie – miało bardzo niebezpieczny wpływ na region, a także na konfrontację arabsko-izraelską w sprawie Palestyny i przyszłości Palestyny. 

Po tym incydencie wydawało się, że konfrontacja toczy się w dużej mierze na korzyść Izraela. Stało się tak głównie dlatego, że inne kraje arabskie i palestyńskie grupy oporu, nie były w stanie stawić czoła głównym potęgom bez pomocy Egiptu w tym czasie. Po pierwsze, wystąpienie takiego incydentu doprowadziło do głębokiego podziału między krajami arabskimi. 

Po drugie, pamiętasz, że w tym czasie istniał kierowany przez USA blok zachodni przeciwny ZSRR. Dlatego w naszym regionie istniał rozłam: przepaść między krajami związanymi ze Związkiem Radzieckim – czyli blokiem wschodnim – a krajami zależnymi od Stanów Zjednoczonych – blokiem zachodnim. W związku z tym mogliśmy zobaczyć głęboki podział między krajami arabskimi w regionie, a ta luka miała druzgocące konsekwencje dla narodów i oczywiście miała również wpływ na konflikt arabsko-izraelski. W tym czasie zimna wojna między Związkiem Radzieckim a Stanami Zjednoczonymi zasadniczo wpłynęła na nasz region i jego rozwój. 

W przypadku Libanu należy powiedzieć, że Liban jest również częścią tego regionu, a zatem został poważnie dotknięty, przez jego ewolucję. W tym działania izraelskie, konflikt arabsko-izraelski oraz podziały w regionie. W tym czasie Liban borykał się także z problemami wewnętrznymi i cierpiał z powodu wojny domowej. Izraelski wróg zajął części południowego Libanu w 1978 r., czyli na rok przed rewolucją islamską, a następnie stworzył strefę bezpieczeństwa zwaną „pasmem granicznym” na granicy libańsko-palestyńskiej. Izraelski wróg przez tę strefę bezpieczeństwa kontynuował codzienną agresję przeciwko Libanowi, jego miastom, wioskom i ludziom. Rzeczywiście mieliśmy do czynienia z bardzo poważnym problemem: Izraelska okupacją części południowego Libanu i jego codziennymi agresjami. Izraelskie samoloty bojowe i ich artyleria bombardowały południowy Liban; uprowadzenia i wielokrotne eksplozje syjonistycznego reżimu, były kontynuowane w jego najgorszej formie, a ludzie zostali wysiedleni w wyniku tych brutalnych aktów. Wydarzenia te miały również miejsce w latach 1977–1979; czyli niedługo przed zwycięstwem rewolucji islamskiej.

Czy użyli palestyńskiej obecności w Libanie jako pretekstu? 

Tak. Izraelczycy sprzeciwiali się istnieniu palestyńskiego oporu i operacji prowadzonych przez Palestyńczyków. Była to jednak tylko wymówka, ponieważ serie agresji Izraela w południowym Libanie rozpoczęły się w 1948 r., Kiedy opór palestyński nie był obecny w południowym Libanie. Ruch Oporu palestyńskiego, ustanowił swoją bazę w południowym Libanie na przełomie lat 60. i 70., szczególnie po wydarzeniach w Jordanii i przybyciu grup palestyńskich z Jordanii do Libanu. 

W tych okolicznościach islamska rewolucja Iranu odniosła zwycięstwo. Zwycięstwo to nastąpiło w czasach, gdy w świecie arabskim i muzułmańskim panowała rozpacz, a troska o przyszłość była powszechna. Wystąpienie Egiptu z konfliktu arabsko-izraelskiego i podpisanie traktatu Camp David, nałożenie upokarzającego procesu politycznego na Palestyńczyków i Arabów, a także słabość władców krajów arabskich wywołały rozpacz, smutek i beznadzieję , rozczarowanie i zamartwianie się o przyszłość w tym czasie. Dlatego zwycięstwo rewolucji islamskiej w Iranie w takich okolicznościach, ożywiło utracone nadzieje w regionie i między narodami, zwłaszcza narodem palestyńskim i libańskim. 

To zwycięstwo (Rewolucji Islamskiej), spowodowało także odrodzenie nadziei Narodu, który został osaczony przez istnienie Izraela. Ponieważ stanowisko Imama Chomeiniego (r.a – Niech Bóg będzie z niego zadowolony) w sprawie projektu syjonistycznego, konieczność wyzwolenia Palestyny i stania ramię w ramię z palestyńskimi grupami oporu była jasna od samego początku. Imam Chomeini wierzył we wspieranie ludności Palestyny, wyzwolenie każdego centymetra ziemi i wymazanie izraelskiego bytu jako reżimu uzurpacyjnego w regionie. Dlatego zwycięstwo rewolucji islamskiej w Iranie stworzyło rosnącą nadzieję na przyszłość i stukrotnie zwiększyło moralność i motywację zwolenników ruchu oporu oraz grup oporu w regionie. 

Zwycięstwo rewolucji islamskiej, stworzyło także równowagę sił w regionie. Egipt uciekł od walki z Izraelem i wkroczyła Islamska Republika Iranu. Dlatego przywrócono równowagę sił w konflikcie arabsko-izraelskim i z tego powodu projekt oporu w regionie wszedł w nową fazę historyczną. Był to punkt wyjścia dla ruchu islamskiego i dżihadu w świecie arabskim i muzułmańskim oraz wśród szyitów i sunnitów. 

Imam Chomeini (r.a) wprowadził kilka sloganów dotyczących ważnych tematów, takich jak kwestia Palestyny, Islamska jedność, opór, stawianie czoła Stanom Zjednoczonym Ameryki i konfrontacja z nimi, stabilność i trwałość, pewność i zaufanie narodów do Boga i do siebie samych, odrodzenie wiary we własnej sile, w konfrontacji z aroganckimi mocami i ku urzeczywistnieniu zwycięstwa. Niewątpliwie motta te miały bardzo pozytywny i bezpośredni wpływ na sytuację w regionie w tym czasie. 

Oprócz ogólnej atmosfery stworzonej przez rewolucję islamską i nowego ducha, którym Imam Chomeini (ra) zainspirował serca mieszkańców regionu, wskrzeszając opór. Czy masz jakieś konkretne wspomnienie o Imamie Chomeinim i jego stanowisku dotyczącego oporu w Libanie i Hezbollahu? 

Tak, z 1982 roku. Jeśli chcemy o tym porozmawiać, powinniśmy rozważyć wyzwolenie Chorramszahru w Iranie. Izraelczycy byli głęboko zaniepokojeni wojną między Iranem a Irakiem czy raczej narzuconą przez Saddama wojną, przeciwko Iranowi. Z tego powodu po wyzwoleniu Chorramszahr, Izraelczycy postanowili zaatakować Liban. Oczywiście akcja ta miała swoje własne pierwotne przyczyny i istniał głęboki związek między zwycięstwami na froncie irańskim, a agresją Izraela wobec Libanu. W ten sposób Izraelczycy wkroczyli do Libanu, regionu Beqaa, gubernatorstwa Muhafazah (Góry Libańskie) i przedmieść Bejrutu. W tym czasie grupa uczonych, braci i bojowników, postanowiła utworzyć Islamski Ruch Oporu i założyć fundację Islamsko-Dżihadystyczną Ruchu Oporu, odpowiednią do następstw izraelskiej inwazji. 

Do tego czasu Izrael nie penetrował całego Libanu i dotarł tylko do około połowy – to jest 40% całkowitej powierzchni Libanu. 100 000 żołnierzy izraelskich wkroczyło do Libanu. Przywieźli ze sobą wielonarodowe siły amerykańskie, francuskie, angielskie i włoskie pod pretekstem utrzymania pokoju. W międzyczasie w Libanie działały milicje, które były zaangażowane i współpracowały z Izraelczykami. Wskazując na te fakty, Próbuję zobrazować to, jak tragiczna była sytuacja w tym czasie. 

Następnie grupa uczonych ((Ulema) – Uczeni Islamscy), wierzących i braci Mudżahedinów postanowiła rozpocząć nowy ruch dla Dżihadu w imię Islamskiego Ruchu Oporu, który wkrótce potem przemianowano na „Hezbollah”. Utworzenie tego frontu zbiegło się z decyzją Imama Chomeiniego (r.a), aby wysłać siły ”Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej ”(IRGC) do Syrii i Libanu, w celu przeciwstawienia się i skonfrontowania z agresją Izraela. Początkowo żołnierze Korpusu zamierzali walczyć u boku sił syryjskich, a także libańskich i palestyńskich grup oporu. Jednak po pewnym czasie zasięg izraelskich ataków stał się ograniczony, więc nie było to już klasyczne pole bitwy, a potrzeba operacji oporu ze strony ludowych grup, była odczuwana bardziej niż kiedykolwiek.

W tym czasie Imam Chomeini (r.a) zastąpił misję bezpośredniej konfrontacji IRGC i sił irańskich, które przybyły do Syrii i Libanu, oferując pomoc i szkolenia wojskowe dla libańskiej młodzieży, tak aby sama libańska młodzież była w stanie poradzić sobie z okupantami i przeprowadzić operacje oporu. To było pierwsze (ze stanowisk Imama Chomeiniego). 

Dlatego misja sił Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej w Syrii, a także libańskiego regionu Beqaa – w Baalbek, Hermel i Janta, czyli tam, gdzie istniały bazy szkoleniowe – została zmieniona na zapewnienie szkolenia wojskowego dla libańskiej młodzieży. Uczyli libańską młodzież metod walki i zapewniali wsparcie logistyczne. Już sama obecność Korpusu Strażników w Libanie w tym czasie dała libańskim grupom młodzieży i ruchowi oporu cel i wzniosłego ducha, do przeciwstawienia się Izraelowi. 

Jak powiedziałem wcześniej, zdecydowano o utworzeniu dużej grupy i wybrano dziewięciu przedstawicieli w imieniu braci popierających Ruch Oporu, w tym męczennika Sayyida Abbasa al Moussawiego (r.a), aby zajął się ta ważną kwestią. Oczywiście nie należałem do tych dziewięciu osób, ponieważ w tym czasie byłem młody, miałem około 22 lub 23 lata. Te 9 osób odbyło podróż do Iranu i spotkało się z urzędnikami Islamskiej Republiki Iranu. Mieli spotkanie z Imamem Chomeinim (r.a). Podczas którego – oferując mu raport na temat najnowszych wydarzeń w Libanie i regionie – przedstawili swoją propozycję utworzenia islamskiego frontu oporu. Powiedzieli do Imama Chomeiniego (r. a): 

„Wierzymy w twoje przewodnictwo, twój autorytet (religijny-wilayah) i twoje przywództwo. Powiedz nam, co musimy zrobić.”

W odpowiedzi, Ayatollah Chomeini (r.a) nalegał, aby uznali za swój obowiązek stawianie oporu i przeciwstawianie się wrogowi z całą mocą, nawet w przypadku ograniczonych środków i małej liczby wojowników. To był czas gdy Hezbollah miał mniejszą liczbę członków. Powiedział: 

Zacznij od zera: zaufaj Bogu Wszechmogącemu i nie czekaj, aż ktokolwiek na świecie ci pomoże. Polegaj na sobie i wiedz, że Bóg ci pomaga. Widzę Was zwycięzcami.” 

To była niesamowita rzecz. Imam Chomeini (r. a) uznał tę ścieżkę za pomyślną, w ten sposób spotkanie, podczas którego nasi bracia spotkali się z nim, położyło kamień węgielny pod utworzenie islamskiego frontu oporu pod pomyślnym tytułem „Hezbollah” w Libanie. 

W tym czasie nasi bracia powiedzieli Imamowi:

Wierzymy w twoje przewodnictwo, autorytet i przywództwo, ale jesteś bardzo zajęty i w podeszłym wieku i nie możemy pozwolić sobie na ciągłe przeszkadzanie Ci i niepokojenie w różnych naszych sprawach i problemach. Z tego powodu prosimy o wyznaczenie przedstawiciela, do którego będziemy mogli się zwrócić w różnych kwestiach.”

Wtedy On, przedstawił im Imama Khamenei (niech Bóg kontynuuje jego nadzór), który był wówczas prezydentem, i powiedział: 

Pan Khamenei jest moim przedstawicielem.”

W związku z tym, związek między Hezbollahem i Ajatollahem Khamenei(niech Bóg go ochroni) rozpoczął się od bardzo wczesnych godzin ustanowienia i założenia tej grupy; zawsze mieliśmy z nim kontakt w różnych momentach, często się z nim spotykaliśmy i informowaliśmy go o najnowszych wydarzeniach, a on zawsze chwalił opór. 

Pamiętam sprawę kilku członków Hezbollahu szukających męczeństwa. Wiesz, że pierwsze doświadczenie operacji – szukających męczeństwa – miało miejsce w Libanie i zostało przeprowadzone przez naszych braci. Bracia wysłali plik wideo – przed opublikowaniem go w mediach – zawierający ustne testamenty bojowników szukających męczeństwa, którzy przeprowadzili dużą operację męczeństwa w Libanie i wstrząsnęli najeźdźcami do samego rdzenia. Ten film został odtworzony dla Imama Chomeiniego. Obejrzał go i przedyskutował. Testamenty były bardzo piękne i pełne entuzjazmu, mistycyzmu i miłości. Po obejrzeniu testamentów Imam Chomeini (r. a) powiedział: 

To są młodzi [rycerscy] ludzie. Wszyscy byli młodzi.”

Następnie powiedział:

„To są prawdziwi mistycy.”

Faktem jest, że Imam był bardzo poruszony tymi testamentami. 

Współpraca Ayatollaha Chomeiniego, jego wsparcie i uwaga, jaką poświęcał na Ruch Oporu Hezbollah w Libanie, trwały do ostatniego dnia jego pomyślnego życia. Pamiętam około jednego lub dwóch miesięcy przed odejściem Imama (ra), kiedy był chory i rzadko spotykał się z urzędnikami krajowymi, a tym bardziej z urzędnikami zagranicznymi, pojechałem do Iranu jako członek i urzędnik wykonawczy rady Hezbollah i spotkałem się z Ajatollahem Khamenei, zmarłym już Ajatollahem Rafsanjanim i innymi irańskimi urzędnikami i zapytałem, czy mogę spotkać się z Imamem Chomeinim. Powiedziano mi, że jest chory i nie spotyka się z nikim. Poprosiłem ich, aby spróbowali, a oni zgodzili się dać z siebie wszystko. 

Potem poszedłem do biura Ayatollaha Chomeiniego (r.a) i poprosiłem o spotkanie. W tym czasie jeden z naszych przyjaciół z domu Imama, szejk Rahimian (niech Bóg go chroni) – który zwracał szczególną uwagę na Libańczyków – podzielił się tą sprawą z nieżyjącym Sayedem Ahmadem Chomeinim (ra), a ja zostałem poinformowany na drugi dzień, o przygotowaniu się do spotkania. Naturalnie wszyscy byliśmy zaskoczeni. Poszedłem na spotkanie z Imamem Chomeinim (r. a) i nikogo tam nie było, nie było tam nawet żadnego urzędnika Ministerstwa Spraw Zagranicznych ani pracowników IRGC, którzy zwykle uczestniczyli w spotkaniach. Szejk Rahimian odprowadził mnie do pokoju Imama, ale potem poszedł i zostawił mnie samego z Imamem. Byłem przytłoczony i zachwycony jego obecnością. 

Imam Chomeini siedział na wysokim krześle, a ja usiadłem na podłodze. Zaskoczony jego wielkością, nie mogłem powiedzieć ani słowa. Imam poprosił mnie, bym się zbliżył. Podszedłem bliżej i usiadłem obok niego. Rozmawialiśmy i wręczyłem mu list, który przyniosłem ze sobą. Imam odpowiedział na pytania, które mu przekazałem na temat wydarzeń tamtych czasów w Libanie, a następnie uśmiechnął się i powiedział: 

Powiedz wszystkim naszym braciom, żeby się nie martwili. Wszyscy moi bracia i ja w Islamskiej Republice Iranu jesteśmy z wami. Zawsze będziemy z wami.”

To było moje ostatnie spotkanie z Imamem Chomeini (r.a).

Chciałbym, abyśmy mieli czas usłyszeć od Ciebie więcej na temat tych wydarzeń. Dziękuję za tą relację. Powiedziałeś, że Hezbollah został utworzony i zaczął swoją działalność w bardzo trudnym czasie. Wspomniałeś, że sam Iran miał do czynienia z inwazją na swoje granice. W Libanie reżim syjonistyczny okresowo atakował ludność i dokonywał morderstw i grabieży, a Hezbollah rozpoczął działalność w tak trudnej sytuacji. Powiedziałeś także, że Imam Chomeini skierował was do Ajatollaha Khamenei, abyście byli z nim w kontakcie. Chciałbym prosić o wskazanie na niektóre ważne rady udzielone przez Ayatollaha Khamenei (niech Bóg kontynuuje jego nadzór) po odejściu Imama Chomeiniego i o środkach, które zalecał wam podjąć podczas swojej prezydentury. To, co zamierzamy wyjaśnić – kiedy zbliżamy się do czasów przywództwa Imama Khamenei – to dlaczego Hezbollah był zadowolony i uspokojony Jego wyborem na przywódcę Republiki Islamskiej. Co się stało, że tak się czułeś?

Od pierwszej chwili naszej relacji z Ajatollahem Sayedem Ali Khameneim, nazywam go moimi własnymi słowami; Przywódca(Lider) (السید القائد). Pozwól, więc że będę używał tego samego słowa – Przywódca – odnosząc się do niego.  

Moi bracia mieli Radę Hezbollahu wewnątrz Hezbollah, z 7-10 członkami – zmieniającymi się na każdym etapie. Członkowie tej rady zawsze spotykali się z Przywódcą podczas jego prezydentury. Co chcę powiedzieć o tamtym czasie, że to było prawie 7 lat prezydentury Ajatollaha Khamenei przed śmiercią Imama Chomeiniego… 

Czy była jakaś konkretna osoba między Hezbollah a Ayatollah Khamenei? 

Wracam do tego punktu. Faktem jest, że Przywódca szczególnie cenił grupy libańskie i zapewnił im wystarczająco dużo czasu. Pamiętam spotkania, które czasem trwały 2, 3, a nawet 4 godziny. Słuchał uważnie tego, co mieliśmy do powiedzenia. Nasi przyjaciele i bracia opisywali mu nasze sprawy w szczegółach. Jak wiecie, w tamtym czasie nie nadawaliśmy wszyscy na tych samych falach i nasi bracia mieli odmienne poglądy. Lider wysłuchiwał wszystkich komentarzy, poglądów i opinii. Oczywiście nie było też problemu z językiem arabskim, ponieważ był biegły w języku arabskim i dobrze w nim mówił. Pięknie mówił po arabsku. 

Niemniej jednak wolał, aby towarzyszył mu arabski tłumacz; Zwykle mówił po persku, ale gdy Libańczyk mówił po arabsku, nie potrzebował tłumaczenia. Jego pełne opanowanie języka arabskiego znacznie przyczyniło się do jego głębokiego zrozumienia problemów i poglądów naszych libańskich braci. Ważne jest to, że pomimo pełnej władzy i autorytetu, jaki otrzymał od Imama Chomeiniego, Lider próbował wcielać się w rolę przewodnika i pomagał nam, podejmować decyzje samodzielnie. Pamiętam, że na każdym spotkaniu w tym czasie i po wyznaczeniu go na Lidera, za każdym razem, gdy chciał coś komentować, wskazywał, że to jest „jego sugestia”. Na przykład dochodził do jakiegoś wniosku, ale poprosił nas, abyśmy usiedli, skonsultowali się ze sobą i podjęli właściwą decyzję. 

W rzeczywistości, Liderowi na tym krytycznym etapie, udało się odegrać ważną rolę, kierując grupą w kształtowaniu przywódców i dowódców Hezbollahu intelektualnie, naukowo i mentalnie, tak aby nasi bracia mogli podejmować decyzje pewnie i polegając na własnych zdolnościach nawet w najtrudniejszych sytuacjach. Komentował, ale odnosił się do perskiego przysłowia, które mówiło: 

Korzyść kraju jest rozpoznawana przez jego właścicieli”

Jego Eminencja mówił:

Jesteś z Libanu i dzięki temu lepiej władasz swoimi sprawami. Możemy dać kilka wskazówek i możesz je zastosować, ale to Ty podejmiesz ostateczną decyzję. Nie czekaj, aż ktoś podejmie decyzje w Twoim imieniu.” 

Dlatego jego rola Lidera w szkoleniu, wzroście i szybkim rozwoju Hezbollahu była bardzo znacząca. 

W pierwszych latach nasi bracia jeździli do Iranu dwa lub trzy razy w roku – to znaczy, podróżowali do Iranu mniej więcej co 6 miesięcy – aby dowiedzieć się o poglądach irańskich urzędników na temat wydarzeń w regionie w tamtym czasie, wydarzenia w regionie następowały bardzo szybko. Oczywiście w tym czasie była też wojna; 8-letnia narzucona wojna przeciwko Iranowi i jej konsekwencje dla regionu. Dlatego nasi bracia stale potrzebowali wymieniać informacje, konsultować się i otrzymywać wsparcie od Iranu. W tamtym czasie, gdy bracia stanęliby w obliczu pilnego problemu, wysłaliby mnie do Iranu. Ponieważ byłem młodszy od innych i nie było dla mnie regularnej ochrony ani niczego podobnego. Byłem sam, niosąc ze sobą torbę. Oznacza to, że moje podróże do Iranu – ponieważ nie byłem dobrze znany, nie były skomplikowane i nie było wokół mnie żadnego zagrożenia bezpieczeństwa. 

Z drugiej strony znałem język perski lepiej niż inni bracia w Hezbollah, i dlatego woleli, żebym ja jechał do Iranu. Od samego początku było współczucie i sympatia między mną a moimi irańskimi braćmi. Moi bracia w Hezbollah powiedzieli: lubisz Irańczyków, a Irańczycy Ciebie też. Powinieneś więc udać się do Iranu. W imieniu moich braci w Libanie spotkałem się z Liderem około jednej do dwóch godzin. Nawet gdy wszystkie kwestie zostały omówione, a ja byłem gotowy odejść, mówił: 

Dlaczego się śpieszysz? Zostań, a jeśli jest coś jeszcze, omówmy to.” 

Ten etap był bardzo ważny dla Hezbollahu, ponieważ Hezbollah koncentrował się na elementarnych kwestiach, elementarnym podejściu i fundamentalnych celach. Tworzyli zbiór różnorodnych opinii, ale w końcu udawało się nam stworzyć jedną zjednoczoną książkę. Teraz mogę powiedzieć, że mamy zjednoczony punkt widzenia w Hezbollah. Różne perspektywy zostały zunifikowane i skonsolidowane z powodu wydarzeń i doświadczeń, przez które przeszliśmy, oraz dzięki przewodnictwu, radom i przywództwu Imama Chomeiniego (ra), gdy żył i Przywódcy(Khamenei) po śmierci Imama. 

Chciałbym, aby było więcej czasu na dłuższe wysłuchanie Twoich wspomnień… 

W niektórych momentach powiesz „chciałbym” [śmiech] 

W każdym razie, nasz czas jest bardzo ograniczony, Porozmawiajmy teraz o 1989 roku, kiedy Imam Chomeini zmarł, a nasz lud i wszyscy wyznawcy rewolucji islamskiej opłakiwali go. Te momenty były naturalnie krytycznymi momentami zarówno dla naszego kraju, jak i wyznawców rewolucji islamskiej. Proszę, wyjaśnij krótko, jaki był stan waszych spraw w czasie, gdy Ajatollah Khamenei został wybrany na następcę Imama Chomeiniego? Opowiedz nam także więcej o wydarzeniach, które napotkałeś w tym czasie, po śmierci Imama Chomeiniego, na arenie regionalnej i międzynarodowej. 

Mieliśmy wówczas bardzo krytyczny okres, ponieważ era ta zbiegła się z rozpadem Związku Radzieckiego, początkiem amerykańskiego unilateralizmu i końcem zimnej wojny. W tym samym czasie reżim syjonistyczny zaczął mówić o negocjacjach pokojowych, a z drugiej strony rewolucja islamska znajdowała się w szczególnej sytuacji. Oczywiście Amerykanie mieli swoje plany na epokę po Imamie Chomeini (r.a). Chcielibyśmy, abyś opowiedział o tych okolicznościach i opisał je nam oraz o tym, jak Lider zareagował na ważne wydarzenia, które miały miejsce na poziomie regionalnym i międzynarodowym? 

Jak wiesz, za życia Imama Chomeiniego członkowie Hezbollahu z Libanu i zwolennicy ruchu oporu mieli z nim bliskie więzi, zarówno intelektualne, jak i kulturowe. Jednak byli też emocjonalnie i gorliwie zależni od Imama Chomeiniego. Podobnie jak wielu Irańczyków, którzy walczyli przeciwko wojnie Saddama z Iranem, naprawdę kochali Imama Chomeiniego (r. a). Członkowie libańskiego Hezbollahu uważali go za przywódcę, przewodnika, mardżę(wzór naśladownictwa w kwestiach religijnych) i ojca. Nigdy nie widziałem, żeby Libańczycy kochali kogoś tak bardzo. W związku z tym, dzień śmierci Imama Chomeiniego wywołał u Libańczyków górę smutku i żalu; uczucie zdecydowanie nie mniej intensywne niż smutek Irańczyków. To była emocjonalna więź między Libańczykami, a Imamem Chomeini (r.a). 

Ale z drugiej strony w tym czasie istniał główny problem. Było nim to, że zachodnie media w kółko mówiły o epoce po Imamie Chomeinim (ra), twierdząc, że głównym problemem był ten człowiek i że Iran upadnie po nim i wybuchnie wojna domowa; że nie można zastąpić przywództwa kraju. Pod tym względem rozpoczęła się bardzo intensywna wojna psychologiczna w tych latach i w ostatnim roku chwalebnego życia Imama Chomeiniego (r. a) (szczególnie w świetle innych incydentów, w tym dymisji ajatollaha Montazeriego i innych problemów). Z tego powodu pojawiły się obawy. W tym czasie powiedziano nam, że źródło wsparcia, tzn. Islamska Republika Iranu, na której polegamy i w którą wierzymy, rozpocznie upadek i zawali się po śmierci Imama Chomeiniego. To było drugą kwestią. 

Trzecia kwestia; bez względu na wojnę psychologiczną, to był nasz brak informacji o sytuacji po śmierci Imama Chomeiniego (r. a). Nie wiedzieliśmy, co się stanie po jego odejściu i jaki obrót wydarzeń nastąpi, więc się martwiliśmy. Śledziliśmy wydarzenia po śmierci Imama Chomeiniego(ra) w telewizji, a kiedy zobaczyliśmy bezpieczeństwo narodowe i spokój w Iranie, a także chwalebną obecność Irańczyków na jego pogrzebie, odzyskaliśmy zaufanie i spokój umysłu. 

Zapewniono nas, że Iran nie pójdzie w kierunku wojny domowej, ani nie upadnie, a ostatecznie Irańczycy wybiorą odpowiedniego przywódcę w rozsądnej i szczerej atmosferze. Podobnie jak wszyscy Irańczycy, czekaliśmy na decyzję Zgromadzenia Ekspertów w tej sprawie. Faktem jest, że wybór Ajatollaha Khamenei na przywódcę Islamskiej Republiki Iranu przez Zgromadzenie Ekspertów był dla Libańczyków nieprzewidywalny. Ponieważ nie znaliśmy właściwie irańskich postaci i nie wiedzieliśmy, czy istnieje lepsza, bardziej kompetentna osoba, która zastąpiłaby przywództwo Chomeiniego. Znaliśmy tylko irańskich urzędników, z którymi się kontaktowaliśmy. Wybór Ayatollaha Khamenei do przejęcia tych obowiązków, niespodziewanie dla nas, sprawił, że poczuliśmy się szczęśliwi i pewni siebie. 

W każdym razie przeszliśmy przez ten etap. Rozpoczęliśmy naszą relację i ten związek trwał dalej. Po krótkim czasie wyjechaliśmy do Iranu i złożyliśmy kondolencje w związku z odejściem Imama Chomeiniego (r. a) i spotkaliśmy się z nowym Liderem. Wciąż był w biurze prezydenckim i przyjmował tam ludzi. Przyrzekliśmy mu wierność osobiście i bezpośrednio. Nasi bracia powiedzieli mu: 

Za życia Imama Chomeiniego (ra) byłeś jego przedstawicielem w sprawach Libanu, Palestyny i regionu oraz prezydentem Iranu, więc miałeś dla nas czas. Ale teraz jesteś przywódcą Republiki Islamskiej i wszystkich muzułmanów, a zatem być może nie masz wystarczająco dużo czasu, jak wcześniej. Chcielibyśmy zatem poprosić o wyznaczenie przedstawiciela, abyśmy nie przeszkadzali ci ciągle.” 

W tej chwili Lider uśmiechnął się i powiedział: 

Jestem jeszcze młody i mam czas, jeśli Bóg pozwoli. Zwracam szczególną uwagę na problemy regionu i opór, dlatego też pozostaniemy w bezpośrednim kontakcie ze sobą.”

Od tego czasu – w przeciwieństwie do Imama Chomeiniego(r.a) – nie wyznaczył on żadnego przedstawiciela, który mógłby się odnosić do naszych problemów. Oczywiście nie chcieliśmy zawracać mu głowy i zabierać czas. Zwłaszcza, że w pierwszych, wczesnych latach powstawania ruchu, był on zaangażowany we wszystko. Zasady, cele, podstawy, kryteria i wytyczne, które mieliśmy, zapewniły rozwiązanie każdego problemu. Wszystko to było boskim błogosławieństwem; błogosławieństwo przewodnictwa było dość jasne i nie musieliśmy ciągle się do niego odnosić. Tak więc nadal robiliśmy to samo, co powiedział Lider. To powinno odpowiedzieć na tę część twojego pytania na temat naszych relacji z Ajatollahem Khameneim po jego wyborze na przywódcę i autorytet dla muzułmanów [wali amr al muslimin] po śmierci Imama Chomeiniego (r. a). 

Jednak w odniesieniu do wydarzeń, które miały miejsce, należy zauważyć, że wydarzenia po śmierci Imama Chomeiniego (r. a) były, oczywiście, bardzo kryzysowe i niebezpieczne. W tym czasie ważną kwestią było dla nas kontynuowanie ścieżki oporu w Libanie, kwestię, którą przywódca podkreślał od samego początku. Lider udzielił urzędnikom Republiki Islamskiej wielu rekomendacji i rad, aby uczestniczyli w ruchu oporu w Libanie i regionie, mówiąc im, że:

tak jak za życia Imama Chomeiniego (ra), kiedy podążaliśmy za jego myślą, metodami, zasadami i kulturą w naszym programie, dzisiaj trwam na tej ścieżce i nalegam na potrzebę jej kontynuacji.” 

Dlatego też, jako błogosławieństwo Wszechmogącego Boga, nie było zmiany w stanowisku Islamskiej Republiki w sprawie poparcia dla oporu w regionie, zwłaszcza w Libanie, nawet w obliczu zmian w ministerstwach i urzędach w Iranie, a także pewnych różnic w ich taktyce politycznej. Dlatego nie tylko taka zmiana nie nastąpiła, ale sprawy potoczyły się lepiej; ponieważ stanowiska te zostały wzmocnione po kadencji każdego prezydenta i każdego urzędnika, a stało się to w wyniku bezpośredniego zainteresowania Przywódcy, Libańskim Hezbollahem i oporem w regionie. 

Teraz możemy przystąpić do dyskusji na temat wydarzeń, które miały miejsce. Od czego chciałbyś, żebym zaczął? Jestem gotowy. To znaczy, możemy teraz zająć się wydarzeniami politycznymi; ponieważ omówiliśmy już nasze relacje z Liderem i sposób, w jaki kontynuowaliśmy z nim współpracę po śmierci Imama Chomeiniego (r.a.). 

Najważniejszą kwestią dla nas w tym czasie – podczas kierownictwa Ajatollaha Khamenei, była kwestia wewnętrznych problemów Libanu. Na tym etapie, jak dobrze wiadomo, istniały problemy między Hezbollahem a ruchem Amal, a Przywódca zwrócił szczególną uwagę na tę sprawę. Dlatego najważniejszą rzeczą, jaka przydarzyła się nam w początkowych latach przywództwa Ajatollaha Khamenei, było rozwiązanie sporów między Hezbollahem a ruchem Amal. Ta błogosławiona rezolucja została podjęta w wyniku specjalnych wskazówek i rad przywódcy, a także kontaktów między władzami Islamskiej Republiki Iranu a przywódcami Hezbollahu i Ruchu Amalskiego, jak również obecnego przewodniczącego parlamentu Libanu Pana Nabih Berri i syryjskich urzędników. W wyniku czego, grupy oporu w Libanie zjednoczyły się, a zostało to osiągnięte dzięki Przywódcy i jego silnemu naciskowi [na jedność]. 

Lider sprzeciwiał się wszelkim problemom, konfliktom i sporom między grupami libańskimi i stale podkreślał potrzebę szerokich relacji między nimi, a także osiągnięcia pokoju między nimi za pomocą wszelkich niezbędnych środków. Wysiłki zajęły lata, aby przynieść owoce. Oznacza to, że przejście tego etapu zajęło nam 2 lub 3 lata. Podłożem do bliskich stosunków między Hezbollahem i Amalem – które widzimy dzisiaj, były określone przez Przywódcę wytyczne, a dziś relacje między Hezbollahem i Amalem nie są strategiczne, ale poza strategiczne. Dzięki rozwiązaniu problemów między Hezbollahem a ruchem Amal oraz współpracy między nimi, byliśmy w stanie kontynuować opór i uczestniczyć w obronie Libanu i południa Libanu. Osiągnięcie i wielkie zwycięstwo 2000 r. Przeciwko reżimowi syjonistycznemu zostały zrealizowane w wyniku tej jedności. W 2006 r. i podczas 33-dniowej wojny reżimu syjonistycznego w południowym Libanie, ta jedność pomogła nam ponownie, a my mogliśmy dać opór podczas „wojny Tammūz” i narzucić klęskę wrogowi. Dziś zwycięstwa polityczne w Libanie i regionie są nadal osiągane. Jednym z podstawowych czynników władzy politycznej, narodowej i wojskowej Hezbollahu jest ta spójność, jedność i przyjazne stosunki. 

Pamiętam, że w tym czasie, po męczeństwie Sayyida Abbasa al-Musawiego (r.a), nasi bracia wybrali mnie na sekretarza generalnego. Później spotkaliśmy się z Liderem. Poruszał pewne kwestie, mówiąc: 

Jeśli chcesz uszczęśliwić, serce Imama Mahdiego (Niech Wszechmogący Allah przyspieszy jego powrót), a także serca wszystkich wierzących, musisz ciężko pracować, aby zachować spokój w swoim kraju. Musicie współpracować ze sobą, zwłaszcza Hezbollah, Amal, Ulama Fadlallah i Szejk Szams al-Din.”

W tym czasie żyli zarówno szejk Fadlallah, jak i szejk Szams al-Din, a przywódca mocno podkreślał umacnianie wewnętrznej jedności w Libanie. Nacisk kładł na utrzymanie jedności wśród szyitów, a także między szyitami, a sunnitami i innymi muzułmanami. Podkreślił także konieczność jedności między muzułmanami i chrześcijanami i nalegał na to podczas wewnętrznych spotkań; to jest promował politykę otwartych drzwi dla wszystkich Libańczyków. To był drugi problem. Podstawową kwestią był związek między Hezbollahem, Amalem i sytuacją wewnętrzną szyitów. Inną ważną kwestią, którą podkreślił, była strategia otwartych drzwi Hezbollahu wobec innych libańskich grup politycznych, pomimo różnic religijnych, politycznych i ideologicznych. Realizacja tego ważnego projektu wynikała również z jego mądrego przywództwa. 

Położono nacisk na kontynuowanie ruchu oporu, walkę z agresją (wroga) i determinację do wyzwolenia południowego Libanu. Dlatego Lider skupił się również na kwestii oporu i jego postępach. Zawsze upierał się, że opór powinien postępować, rosnąć i ostatecznie odzyskać okupowane ziemie. Dlatego zawsze usilnie zachęcał ruch oporu do pozostania na drodze, którą obrał. Wiesz, że w tamtym czasie był problem polegający na tym, że niektóre grupy oporu – inne niż Hezbollah, wplątały się w wewnętrzne sprawy polityczne i przez to stopniowo odwracały się od misji oporu. To mogło ograniczać opór Hezbollahu i Ruchu Amalskiego – głównie jednak Hezbollahu. Nawet w Hezbollahu, niektórzy z naszych braci byli skłonni zaangażować się w politykę wewnętrzną. Jednak Lider zawsze podkreślał potrzebę traktowania jako priorytet misji oporu i zadań dżihadystów. 

Źródło: khamenei.ir

Powyższe tłumaczenie jest własnością portalu 3droga.pl. Kopiowanie go i modyfikowanie bez zgody Redakcji jest zabronione.

Tłumaczenie: Sandrella Malazi

Oprawa graficzna: Resistance Arts

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.