Portal 3droga.pl

Portal Nacjonalistyczny

Alain de Benoist: Knut Hamsun

Knut Hamsun jest zagadką. Pomimo faktu, iż prawie wszystkie jego dzieła przetłumaczone zostały na język francuski, a wiele z nich zostało zekranizowanych, gdy w przeciwieństwie do wielu innych, jego książki „nie są ani nieaktualne, ani przedawnione” (Hubert Nyssen) wciąż jest on ignorowany przez francuskie społeczeństwo.

Laureat literackiej Nagrody Nobla w 1920 roku, często porównywany do Dickensa, Ibsena czy Gorkiego. Jednakże Knut Hamsun nie był wyłącznie reformatorem języka norweskiego i wielkim pisarzem XX wieku – co samo w sobie jest wielkim osiągnięciem. W przedmowie amerykańskiej edycji „Głodu” Izaak Bashevis Singer (który przełożył „Wiktorię” na jidysz) napisał, że „cała współczesna literatura tego wieku znajduje tutaj swoje źródło”.

Z tego też powodu zachwycało się nim tak wielu różnorodnych artystów, jak: Thomas Mann, Henry Miller, Octave Mirabeau, André Gide, John Galsworthy, André Breton, H. G. Wells, Bertolt Brecht, Franz Kafka, Robert Musil, D. H. Lawrence, czy Jean Paulhan.

Knut Hamsun był wrogiem współczesnego świata. Jednym z powtarzających się w jego dziełach motywów była jego awersja do burżuazji. Od samego początku jego dzieła realistyczne były wymierzone przeciwko społeczeństwu przemysłowemu, kapitalistycznemu, jak i miejskiemu modernizmowi oraz żądzy pieniądza. Jednakże błędnym byłoby widzieć w nim populistycznego nowelistę czy prostego bukolicznego panegiryste ziemi, która „nie kłamie”.

Natura jest dla niego deską ratunku. Jednak natura ta jest dzika, tak jak wszelakie zwierzęta czy ludzie być mogą. Jego styl narracji jest spadkobiercą tradycji ustnych, w których przyroda, krajobraz czy martwa natura dalekie są od posiadania roli ozdobnej. Oddziałują one na zachowania, odczucia czy idee. Jest to widoczne w powieści „Pan”, opowieści o wielkiej miłości, która w sposób wzniosły ukazuje intymną relację między sercem a florą, robiąc z nich dwa wyrażenia tej samej rzeczywistości.

„Jestem realistą w najmocniejszym tego słowa znaczeniu” powiedział o sobie Knut Hamsun „tj. pokazuję głębię ludzkiego serca.” Rzeczywiście, chciał ukazać „nieprzytomne życie duszy” i dlatego od samego początku przedstawiał życie wewnętrzne z niesamowitą głębią. Bezsprzecznie to skupienie, jest tym co najbardziej obce dla ówczesnego świata, gdzie jednostki motywowane są wyłącznie przez wpływy zewnętrzne. Osobiście był w tysiącach miejsc współczesnego egoizmu. Nonkonformista, obojętny wobec odznaczeń, uciekł z własnego domu w dniu swych urodzin, aby uniknąć ciekawskiej publiki. Jego gust doprowadził go do małych wiejskich społeczności takich jak te na Lofotach drogich jego dzieciństwu. Dlatego właśnie Henry Miller opisał go jako „włóczęgę, wyrzutka, nieprzywiedlnego buntownika, bezwzględnego przeciwnika warstw rządzących… arystokratę ducha.”

Jego postaci rzadko kiedy rządzone są przez społeczne oburzenie czy zobowiązanie, lecz przez parcie wewnętrzne, wymagającą zawiłość związaną z ich naturą jako wyjątki. Nie są ludźmi przeciętnymi jednak, nie są również herosami. Daleko im do wyłącznie jednej formy w zakresie, w którym należą do współczesności tworzącej więcej niepewności niż wolności, są istotami rozdartymi, często samotniczy, pełni dysonansów i sprzeczności. Z natury są uczciwi i dumni jednak przechodzą przez otchłań, a trudności ich napotykające są czasem nie do przezwyciężenia.

Sam Hamsun, mając 15 lat podjął się trudnego i pełnego przygód życia „utwardzony przez niepomyślności” (Octave Mirbeau) pełen cierpienia i deprywacji prowadzących go do pełnej zawodu Ameryki, ukazującej w całości nowo obiecany świat.

Z pewnością można mówić o „mrocznej wizji” w twórczości Knuta Hamsuna. Zbyt pospiesznym jednakże byłoby tłumaczeniem tego jako swoisty skandynawski pesymizm, wynik przejrzystych nordyckich fjordów i nieprzespanych nocy północnych lat. W powieściach Hamsuna zawsze obecne są miłość i zmysłowość. Kocha on wszystko, co go otacza i daje mu sens, tak bardzo, że nie byłoby przesadnym powiedzieć, że miłość jest prawdziwą duszą jego pracy.

Miłość ta jednak nieoddzielna jest od tragicznej wizji, gdyż postacie jego zawsze postawione są przeciwko nie tylko własnym limitom, ale i również kłamstwom i nieprawdziwości. Jak w „Wiktorii”, gdzie kochankowie zostają spaczeni przez społeczeństwo, w którym pieszczoty niszczą ich ciała czy jak Benini i Rosa, gdzie miłość jest brutalną siłą pod, której mocą serca rzadko są ze sobą zgodne.

Co więcej, miłości nie da się oddzielić od nienawiści, tak jak od szczęścia i chęci życia nie pozbędzie się kruchości ludzkiego istnienia. U Hamsuna sprzeczne uczucia opierają się na sobie, nigdy się jednak nie łącząc w sposób, w jaki akty życia podążają wraz z rytmem pór roku. Komplementarność przeciwieństw.

Urodzony w 1859, Knut Hamsun zmarł w 1952. Germanofil od czasów Bismarcka pozostał nim do końca życia. To wystarczyło by w 1945 roku w wieku 86 lat zapieczętować los niczym Ezra Pound. Zmuszony zapłacić państwu grzywnę doprowadzającą go do biedy, został internowany w szpitalu psychiatrycznym za „kolaborację”.

Do dziś czy to ulica, czy budynek publiczny w Norwegii nie nosi jego imienia, nie był on nawet najprostszą ikoną pamiątkowej pieczątki.

Hamsun jednak nie był politykiem, lecz wirtuozem słów. „Język” mówił, „musi nieść ze sobą całą skalę dźwięku”. Pisarz zawsze poszukujący słowa, które „wibruje”, dokładnego określenia „rozdzierającego serce, dopóki nie zacznę szlochać dzięki jego precyzji.” Dlatego właśnie nie pisał językiem „lekkim” tylko wręcz przeciwnie, pełnym trudu i cierpienia. Pisanie dla niego było sposobem, aby przetrwać.

Powyższe tłumaczenie jest własnością portalu 3droga.pl. Kopiowanie go i modyfikowanie bez zgody Redakcji jest zabronione.

Tłumaczenie: Stanisław Ossowski

Oprawa graficzna: Resistance Arts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.