Czechy: System uderza w nacjonalistów!

Nie ulega żadnej wątpliwości, że System boi się nacjonalizmu jak ognia. Dlatego każdy kto już jakiś czas działa w naszym ruchu zdaje sobie sprawę z tego, że jego aktywizm prędzej czy później sprawi, że spotka się z on z kłopotami natury prawnej czy z innego rodzaju szykanami. System zniewolenia w naszym kraju bierze swój początek z komunizmu, dlatego nikogo nie powinny dziwić metody jakie stosują jego siepacze: aresztowania, procesy, zastraszania i daleko posunięta inwigilacja. Chyba nie ma w naszym kraju organizacji, która by nie odczuła tego nigdy na własnej skórze. Znamy to bardzo dobrze i zdajemy sobie sprawę z tego jak to wygląda, jednak czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się jak wygląda ta kwestia w innych krajach? Słyszeliśmy o prześladowaniach Francuzów, czy bardzo głośnym przypadku aresztowania posłów greckiego Złotego Świtu pod sfingowanymi przez sprzedajny rząd zarzutami. Jednak o problemach Czechów, nie słyszał nikt, albo mało kto.

Historia, którą Wam chciałem dzisiaj przedstawić zaczęła się w roku 2009, kiedy to grupa niezależnych niemieckich nacjonalistów podjęła działania zmierzające do nawiązania przyjaznych stosunków z ich czeskimi odpowiednikami. W tym celu, w kwietniu tego samego roku niemiecka delegacja wzięła udział w marszu upamiętniającym ofiary alianckiego bombardowania miasta Usti.

11084448_787042758046760_1204116337_n

 

11080147_787042754713427_1808367309_n

Inicjatywa ta poskutkowała podjęciem decyzji o zorganizowaniu następnego, dwustronnego spotkania w lipcu w Pradze. I prawdopodobnie to właśnie te plany posłużyły tamtejszemu rządowi za pretekst do uderzenia w nacjonalistów. W ramach policyjnej akcji o kryptonimie „Siła”, 6 czerwca 2009 roku o piątej rano czeskie siły specjalne wtargnęły do domów nacjonalistów i aresztowały 19 osób. Jaki był powód? Zupełnie się z nim nie kryto: chodziło o nacjonalistyczną działalność aresztowanych: rozklejanie wlepek i plakatów na terenie Pragi, organizowanie marszy i koncertów oraz prowadzenie sklepu organizacyjnego. Dzięki staraniom prawników, osoby te zostały po czasie zwolnione i co ciekawe mimo zastosowania tak poważnych środków nie postawiono im żadnych zarzutów karnych. I tu kończy się ta historia? Niestety nie, gdyż jak wiemy z własnego doświadczenia system nie musi nawet zachowywać pozorów prawa. Minęło sześć lat, sześć lat w ciągu których znacznemu zacieśnieniu uległy relacje niemiecko-czeskie, czego efektem było zorganizowanie trzech dni kultury czesko-niemieckiej (lipiec i październik 2011 oraz maj 2012 roku). Po tak długim czasie, władza znów przypomniała sobie o nacjonalistach. Osoby, które aresztowano w ramach operacji „Siła”, znów postawiono przed sądem i za te same „przewinienia” skazano: 15 osób dostało kary od trzech do czterech lat w zawieszeniu a 2 zostały uniewinnione.

 Support-from-Czech-Republic-Kosovo-is-Serbia2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.