Oświadczenie środowisk narodowych: nacjonalizm chrześcijański — wielka idea i wielka odpowiedzialność

Nacjonalizm chrześcijański — wielka idea i wielka odpowiedzialność

Niżej podpisane organizacje uznają się za zobowiązane do zajęcia wspólnego stanowiska wobec jednego z problemów, na jaki napotykają szerząc ideę narodową w Polsce. Nasze organizacje, pomimo dzielących je różnic, są częścią obozu narodowego, którego podstawą jest oparta o długą tradycję myśl narodowa, nie zaś megalomania i mitomania rozmaitych wodzów, liderów opinii i innych kuglarzy. Ponad stuletnie dziedzictwo ideowe zobowiązuje nas do powagi w sposobie rozwijania idei narodowej, działalności organizacyjnej i pracy formacyjnej działaczy narodowych. W ostatnich latach, w wyniku działań podejmowanych przede wszystkim przez nasze organizacje, nastała swoista moda na to, aby „być narodowcem”. Niezaprzeczalnym faktem jest, że to właśnie na fali tej pozytywnej tendencji pojawiają się również, niestety, zjawiska, które z autentycznym, chrześcijańskim nacjonalizmem mają niewiele wspólnego. Przed takimi właśnie zjawiskami oraz postaciami chcemy ostrzec, a także podkreślić istotę narodowej działalności społecznej i politycznej.

Bycie narodowcem nie oznacza tylko i wyłącznie głoszenia ogólnych, patriotycznych haseł, ani nie ogranicza się do wznoszenia okrzyków na ulicznych manifestacjach. Bycie narodowcem nie oznacza również popierania strategii politycznej centroprawicy czy lewicy, nie oznacza także pustej, byle radykalnej, retoryki czy bezmyślnego kalkowania przeszłości — jako narodowcy dbamy przede wszystkim o dobro Państwa i Narodu. Być narodowcem, to kierować się w życiu prostymi, jasnymi kategoriami, a zarazem — wystrzegać się prostactwa i pieniactwa. Narodowcy, zawsze pracowali, pracują i będą pracować nad tym, aby działacze naszego ruchu byli wzorem Polaka, jaki chcemy upowszechniać w naszym narodzie.

Historia polskiego nacjonalizmu zna jednak wiele przypadków ludzi, którzy pojawiali się znikąd, zyskiwali zaufanie i uwagę, żeby następnie konsekwentnie kompromitować ideę narodową. W ostatnich latach dochodzi do wielu nadużyć oraz promowania fałszywych wzorców, które są obce tradycji polskiego obozu narodowego. Obserwujemy zwłaszcza mnogość całego grona „fałszywych proroków”, którzy bezpodstawnie przypisują sobie zasługi oraz wartości, znacznie przerastające ich zdolności rozumienia. W celu uzyskania sławy i poklasku, zamiast głębokiej myśli narodowej, serwują zestawy frazesów o ogólnie patriotycznym wydźwięku, podane w prostackiej lub zmanipulowanej formie. W ten sposób tak wielkie sprawy, jak Prawda, Naród, Ojczyzna czy Obowiązek są stale umniejszane przez mieszanie tego, co wzniosłe, z tym, czego miejsce jest co najwyżej w rynsztoku.

W latach 90. obserwowaliśmy całą gamę bardzo wielu rozmaitych tzw. charyzmatycznych przywódców. Pojawiali się, aby przez lata ośmieszać swoimi działaniami nacjonalizm, a przede wszystkim rozbijać budowę silnego obozu narodowego. Przez takie jednostki, ludzie poważni i zaangażowani, odwracają się od polskiego nacjonalizmu, zażenowani poziomem, retoryką i zachowaniem postaci, które stały się samozwańczymi autorytetami. Niestety, wielu z tych manipulatorów zrobiło z tego sposób na zaistnienie w przestrzeni publicznej i zaspokojenie swoich ambicji. Dziś, odradzający się ruch narodowy ponownie zmaga się z tą znaną sobie chorobą. Przez długi czas milczeliśmy, nie chcąc wdawać się w internetowe zaczepki i przepychanki z ludźmi, którzy za działalność narodową uznają artykułowanie w internecie swoich osobistych żali i absurdalnych poglądów, odległych od polskiego nacjonalizmu. Nie zamierzamy brać w nich udziału, ponieważ byłoby to zdecydowanie poniżej godności tradycji, jaką kultywują i reprezentują nasze organizacje. Trzeba jednak krótko i dosadnie wyrazić zdecydowany pogląd ogólnopolskich sił narodowych. Nadszedł czas, w którym musimy powiedzieć – dość!

Ostatnie wydarzenia, takie jak kolejne porcje inwektyw kierowanych pod adresem Leszka Żebrowskiego czy działaczy narodowych różnych organizacji, zasługują na jednoznaczne potępienie. Wśród osób, które niszczą powagę idei narodowej, można wymienić, chociażby Aleksandra Jabłonowskiego vel Wojciecha Olszańskiego, pastora Chojeckiego ze zwiedzionym przez niego Marianem Kowalskim, czy Piotra Rybaka. Nie możemy dłużej pozwalać, żeby kłamstwa pozostawały bez naszej stanowczej reakcji. Żyjemy w czasach, w których niewprawne umysły mogą być bardzo łatwo uwiedzione przez sprawnych demagogów. Działalność tych osób, zwłaszcza w ostatnim czasie, traktujemy jako próby kompromitacji polskiego nacjonalizmu. Dotyczy to zarówno cyrkowej formy, jak i przede wszystkim głoszonych przez nich treści. Efektem działań wyżej wymienionych osób jest jedynie dezorientacja oraz ideowe zagubienie wielu porządnych polskich patriotów.

Dlatego też, w trosce o ludzi, którzy dopiero zaczynają swoją drogę nacjonalisty, stawiamy stanowcze veto dla kojarzenia tych postaci z naszą pracą i polskim nacjonalizmem. Środowisko narodowe, którego dobro jest dla nas rzeczą nadrzędną wobec bieżących sporów politycznych i taktycznych, musi się oczyścić z ludzi podejrzanego pokroju. Wyżej wymienione osoby czy związane z nimi kilkuosobowe organizacje nie będą mile widziane w inicjatywach organizowanych i firmowanych przez nasze środowiska. Apelujemy do organizacji społecznych i politycznych, mediów oraz wszystkich prawych Polaków, o zachowanie szczególnej ostrożności wobec rozmaitych, internetowych „proroków”. Cała ta sprawa ukazuje jak ważna w działalności narodowej jest formacja intelektualna i ideowa. Bez niej łatwo ulec zgubnym wpływom osób, które posuną się do wszystkiego, w celu osiągnięcia własnych korzyści. Ta sytuacja jest ważną lekcją dla całego środowiska narodowego w Polsce. Jest to lekcja, którą odrobiliśmy i zostawiamy za sobą. Sprawa wszystkich wspomnianych osób jest dla nas zamkniętym rozdziałem, do którego nie planujemy więcej powracać i go komentować.

Zachęcamy wszystkich Polaków, chcących działać na rzecz idei Wielkiej Polski, do kontaktu oraz włączenia się w prace organizacji narodowych. Tylko zorganizowany należycie naród jest bowiem potęgą. Oglądanie kolejnych wystąpień w internecie i komentowanie medialnych przepychanek nie zmieni rzeczywistości. My zmieniamy ją na co dzień realną, narodową pracą u podstaw, nie koncentrując swojej działalności na medialnym biciu piany.

Czołem Wielkiej Polsce!

Podpisali:

Endecja

Marsz Niepodległości

Młodzież Wszechpolska

Narodowcy RP

Obóz Narodowo-Radykalny

Ruch Narodowy

Trzecia Droga

3 comments

Get RSS Feed
  1. Swojewidział

    Dajcie już sobie spokój, ośmieszyliście się i każdy normalny potrafiący myśleć człowiek to widzi. Jabłonowski ma rację, dajecie dupy po całej linii i do tego dajecie się wodzić za nos. W waszych strukturach przywódczych macie wysoko postawione krety, które dbają o to abyście nie robili nic po za bieganiem z proporcami i wrzeszczeniem. Spójrzcie na siebie z dystansu i zadajcie sobie pytania: Co osiągnęliśmy przez te wszystkie lata? Jak liczna jest nasza reprezentacja w sejmie? Jak realny wpływ mamy na Polskę i jej politykę? Dlaczego cały czas posługujemy się symboliką która zraża do nas społeczeństwo?

    Odpowiedzi na te pytania powinny wzbudzić w was niepokój, a przynajmniej nakłonić do przemyśleń.

    Kiedyś dawno temu rozważałem wstąpienie w szeregi ONR-u i RN. Ale zawsze odrzucał mnie ten wasz brak racjonalnego myślenia, i co za tym idzie działania. Bo jak będę miał ochotę na rozrywkę to pójdę na mecz, i tam będę machał flagą i krzyczał. Ale to jest rozrywka, a Polska to nie rozrywka i metody dbania o nią są zupełnie inne od tych które wy stosujecie.

    Niestety jesteście nieskuteczni.

    Chwała Wielkiej Polsce!

  2. Rafał

    Nie jestem wielkim zwolennikiem ani pana Wojciecha Olszańskiego ani Ruchu Narodowego ani tym bardziej jakiejś karykatury dawnego ruchu jakim jest Endecja. Przyglądam się polskiemu nacjonalizmowi z wielu różnych stron. Można się z wieloma rzeczami nie zgadzać jeżeli chodzi o pana Wojciecha Olszańskiego. Jednak uważam, że mówi on i propaguje wiele dobrych rzeczy. Ma racje mówiąc o tym aby narodowcy wchodzili do samorządów, do polityki. Tak samo mocno popieram jego propagandę antywojenną. Ma racje, polska krew jest zbyt cenna żeby dać sobie ją przelewać. Ma racje dlatego, że to się zgadza z ideą Romana Dmowskiego. Dla mnie ideałem i numer jeden jest Roman Dmowski. Dlatego będę popierał każdą inicjatywę, każdą propagandę i każdą decyzję polityczną, która jest przedłużeniem myśli naszego męża stanu. Bez znaczenia czy to będzie lewak, PiS, Kowalski czy ktokolwiek inny. To nie ma znaczenia, liczy się tylko Wielka Polska. Bądźmy ponad podziałami, działajmy. Skończmy z festynami i zapalaniem rac. popatrzmy na Dmowskiego, Doboszyńskiego. Oni się nie bawili w festiwale patriotyczne. Oni działali!

    CWP!
    Z Bogiem +

    PS. A jeżeli chodzi o historię to wolę posłuchać pana Gabriela Maciejewskiego niż pana Żebrowskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.