Prezydent USA Donald Trump uznaje Jerozolimę za stolicę Izraela. Komentarz Redakcji 3droga.pl

6 grudnia 2017 roku, o godzinie 19 czasu polskiego, na specjalnie zwołanej w tym celu konferencji prasowej w Białym Domu, prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump dokonał aktu jednostronnego uznania Jerozolimy za stolicę „państwa” Izrael. W sposób niezwykle uroczysty, podniosły, przy świadkach i na oczach całego świata prezydent USA z charakterystyczną dla siebie butą i głębokim niezrozumieniem najbardziej podstawowych spraw, pobił wszelkie rekordy obrzydliwości i w jednej wypowiedzi dał radę zawrzeć zdanie: „Izrael jest niepodległym państwem i ma prawo sam wybrać sobie stolicę” (mając jednocześnie świadomość co to będzie oznaczać dla muzułmanów w kontekście „delikatnego charakteru” Jerozolimy), apelując potem o spokój. I to wszystko w jednym przemówieniu. Minuta po minucie. Jak to nazwać? Głupota? Hipokryzja? Obłuda? Człowiek ten wydaje się być tak bardzo zakochany w samym sobie, że tak „nieznaczne niespójności” wydają się nie mieć dla niego żadnego znaczenia. Nie mniej jednak Trumpowi udaje się rzecz niesłychana. Jego głupota jednoczy przeciwko niemu praktycznie cały świat. Negatywnie reagują wszystkie znaczące w tym kontekście kraje. Dotychczasowi wrogowie stają koło siebie w jednym szeregu, a sojusznicy USA nieśmiało się przeciwstawiają. Emanuel Macron: „Decyzja Trumpa ws. Jerozolimy jest godna pożałowania”. Papież zaapelował o poszanowanie rezolucji ONZ. Unia Europejska to samo. Chiny wzywają do spokoju i umiarkowania z uwagi na specyfikę Bliskiego Wschodu. Iran grzmi: „Palestyna niedługo będzie wolna”, a Turcja straszy zerwaniem stosunków dyplomatycznych z Izraelem. Co do tego że w bliskowschodnim kotle zawrzało, nie ulega zatem wątpliwości. Co dalej?

Z pewnością należy się spodziewać dalszej eskalacji. Palestyńczycy potraktują taki ruch jako wyzwanie rzucone prosto w twarz i trudno im się dziwić. Walczą o swoją godność i walka taka zasługuje na szacunek. Zawsze. Bez względu na wszystkie, inne okoliczności. Hamas już dawno nie mógł liczyć na tak mocne poparcie dla swojej sprawy. I na tak mocny rozgłos uzyskany w skali światowej. To dobry moment. Ich wysiłki wesprze na pewno Turcja. Prezydent Erdogan już od jakiegoś czasu prowadzi działanie obliczone w sposób szczególny na wzmocnienie pozycji swojej i swojego kraju w świecie arabskim. To element nowy i przez to nieprzewidywalny. Co z Iranem? Co z Arabią Saudyjską? Jak zachowa się Egipt? To na razie pozostaje zagadką. Jedno jest pewne: układ zmieni się diametralnie. Palestyna zrezygnowała z amerykańskiego pośrednictwa w rozmowach pokojowych. Miejsce Waszyngtonu zajmie najpewniej Moskwa. To wyjątkowa tendencja. Element powoli wyłaniającego się zupełnie nowego ładu międzynarodowego.

Piszemy te słowa, w chwili gdy spływają do nas pierwsze informacje prasowe na temat osób, które zostały ranne lub straciły swoje życie w czasie starć na Zachodnim Brzegu. Po raz kolejny na ulice wyjdzie izraelskie wojsko, które będzie strzelać do protestujących. Po raz kolejny będą niszczone palestyńskie domy. Będą ginąć dzieci. Przerwane zostaną dostawy elektryczności i wody. Co znaczy zdanie społeczności międzynarodowej, która już przez tyle lat nie jest w stanie uregulować tego konfliktu? Ile warte są przepisy prawa międzynarodowego, które  w jednej chwili mogą być podeptane przez kraj, działający bez konsultacji i wcześniejszego upoważnienia. Każda kropla przelanej krwi spada na konto Trumpa- rzecznika prasowego Izraela. Każde zabrane życie obciąża sumienie syjonistów. Obciąża też sumienie każdego, kto pomimo oczywistych faktów, wciąż z jakichkolwiek powodów jest w stanie usprawiedliwiać okupację Palestyny. Nie można być nacjonalistą i jednocześnie popierać działania „państwa” Izrael. Europejscy nacjonaliści mówią w tej sprawie jednym głosem:

Nie było większego kłamstwa w historii nowoczesnego świata niż historia Izraela. Nie było większej zbrodni nam współczesnej, niż czystki etniczne prowadzone na Palestyńczykach. Sprawiedliwość tego wymaga by powstała Wolna Palestyna. Bez Wolnej Palestyny, nie będzie też Wolnej Europy i Wolnego Świata! Niech żyje Intifada! Niech żyje Palestyński Opór! W czasach trudnych i wyjątkowych, mocniej niż kiedykolwiek, wyryć należy w sercach i głowach hasło:

Europa, Gaza- wspólna sprawa!

Źródło zdjęcia: CR funpage

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.