Carmine Gorga: Cztery ekonomiczne prawa: odnowa społeczna poprzez sprawiedliwość ekonomiczną przeznaczoną dla wszystkich

Aby zdać sobie sprawę z tego jak ważne są cztery prawa ekonomiczne , trzeba je umieścić w kontekście sił, którym muszą się one sprzeciwić żeby zaznaczyć swój autorytet. Przeciwnicy czterech praw nie są jakąś niejasną i niezidentyfikowaną siłą. Przeciwnicy praw są uprzywilejowanymi aktywnymi siłami. Zasadnicza różnica pomiędzy prawami a przywilejami jest taka, że prawa jednoczą, a przywileje dzielą.

NARÓD PODZIELONY PRZEZ PRZYWILEJE.

Dynamika przywilejów staje się oczywistością, gdy zajrzymy do niemal każdej porannej gazety. Znamy na pamięć tego rodzaju nagłówki: ta grupa chce obniżenia podatków, a tamta chce wzrostu w sektorze usług. Dynamika jest wszędzie. Przywileje, odkąd istnieją nie należą do nas samych, tylko zawsze są nabywane na niekorzyść innych ludzi. Przez to powraca walka interesów. Ta kwestia nigdy, nigdzie nie została uregulowana. Nikt nigdy nie zdołał się przed nią zabezpieczyć .

Opieranie się na czymś tak zmiennym, na istnych „ruchomych piaskach”, sprawia że nigdy nie ma wystarczających środków, które można by przeznaczyć na zaspokojenie łapczywości ludzi uprzywilejowanych.

Stąd też istnieje bardzko konkretna potrzeba wyodrębnienia przywilejów. Gdy raz nada się przywilej to sprzyja to rozwinięciu i zapanowaniu bierności; nie trzeba nic robić by cieszyć się z otrzymanego przywileju, przynajmniej do momentu kiedy na horyzoncie nie pojawi się jakiś przeciwnik. Wtedy jest już jednak za późno, wola i siła użytkownika przywileju jest już tak osłabiona, że nie może już nic z tym  zrobić i jego porażka jest nieunikniona.

Naród zjednoczony przez prawa.

Prawa jednoczą nas wszystkich. To one sprawiają, że jesteśmy równi. Właśnie na tym polega ich magia. Prawo jest ustanowione dla nas wszystkich i w równym stopniu dotyczy każdego z nas.

Polityczny sprzeciw musi zostać zniszczony. Przeciwny interes będzie dało się łatwiej osłabiać i zniszczyć, jeśli istniejące prawo będzie gwarantować, że żadna uprzywilejowana grupa nie będzie w stanie wymigać się od jego wypełniania. Prawo musi mieć charakter uniwersalny.

CZTERY EKONOMICZNE PRAWA

Ponieważ istnieją cztery czynniki produkcji, a mianowicie: ziemia, kapitał finansowy, praca i kapitał fizyczny, to logicznym jest, że muszą być też cztery specjalne prawa dostępu do tych czynników.
W przeciwnym razie, jak zwracał uwagę papież Jan Paweł II zamiast być produktywnym, zostaniemy wtedy zmarginalizowani. Prawa te są głęboko zakorzenione w prawie naturalnym i można je sformułować w następujący sposób:

– Prawo do udziału w dobrodziejstwach natury,

– Prawo do udziału w dobrodziejstwach krajowego kredytu,

– Prawo do własności owoców swojej twórczości,

– Prawo do ochrony owoców czyjejś twórczości.

Te cztery prawa, jeśli choć raz zostaną całościowo zrealizowane, to fakt ten spowoduje odnowienie całej, naszej cywilizacji i kultury. Wymienione wyżej prawa będą działać w ramach istniejących już struktur i dzięki temu możemy uzyskać może to pozwolić na znaczące przewartościowanie sposobu świadczenia towarów i usług, z brutalnego wykorzystywania, jak to jest obecnie, w bardziej duchowy rodzaj przedsiębiorstwa, jak to jest z natury.

ZASOBY NARODU SĄ POTENCJALNIE NIESKOŃCZONE

Potencjalnie zasoby kraju są nieograniczone. Ilość dowodów popierających to stwierdzenie jest wprost. Więc problemem związanym z zasobami wbrew pozorom nie jest niedostatek, ale chciwość. I w ten sposób można uzasadnić istniejącą dezorganizacje społeczną. Nikt nie wie ile mu wystarczy do życia. W związku z tym jeden jest zmuszony zgromadzić więcej niż on sam potrzebuje. Gdy jeden tak robi,
to w ten sposób pozbawia dóbr należnych innym ludziom.

Jeśli społeczeństwo jest zorganizowane w sposób rzetelny, to każdy należący do niego człowiek wie, co to jest dostatek. Co to jest tyle, co trzeba dziś. Jeśli organizacja społeczna jest prawdziwa, to można z zastosować do niej nakaz Ewangelii: „Spójrzcie na ptaki w powietrzu … Przypatrzcie się liliom na polu … O ludzie małej wiary …”

Właściwy porządek jest kwestią organizacji społecznej. Jeśli zasoby narodu są potencjalnie nieskończone, to każdy ma prawo dostępu do nich. Jest to wspólne dobro. Ale w jaki sposób społeczeństwo ma egzekwować takie prawo? Problemem jest nie tylko prawo, ale również istniejąca rzeczywistość. Niektóre rozwiązania działają, a niektóre nie. Niektóre rozwiązania mogą działać w jednym społeczeństwie, podczas gdy w tym samym czasie, w innym nie będą.

Właściciele, którzy nie chcą, lub myślą, że nie mogą sobie pozwolić na sprawiedliwe i uczciwe płacenie podatków od ziemi i zasobów naturalnych nie będą wywłaszczeni; oni po prostu sprzedadzą swoje nieruchomości i cieszyć się będą owocami odsetek od pieniędzy uzyskanych w zamian za przeniesienie ich prawa własności na bardziej zdolne ręce. Podatki te są skuteczne, ponieważ mają tendencję do eliminacji gromadzenia, otwierając dostęp do niewykorzystanych środków, które powinny być stosowane.

Wszyscy mają obowiązek płacenia podatków od posiadanych przez siebie gruntów i zasobów naturalnych. Wszyscy mamy ten obowiązek, ponieważ większość z wartości naszych gruntów i zasobów naturalnych najpierw pochodzi od Boga lub Natury, a dopiero potem od społeczności. Ziemia w Arizonie jest warta jakieś marne grosze; natomiast ziemia na Manhattanie jest już warta o wiele więcej. Różnica leży w tym, co społeczność przynosi tej ziemi: kanalizacje, linie telefoniczne i tym podobne.

Analogicznie, nam wszystkim przysługuje to samo prawo w kwestii podatków. My wszyscy mamy prawo , żeby zapłata była rzetelnie egzekwowana od każdego obywatela, jest tak z jednego prostego powodu: ponieważ jeśli ktoś nie płaci wedle istniejącego, sprawiedliwego podziału podatkowego, inne osoby będą musiały uzupełnić powstającą w wyniku tego różnicę.

PRAWO DOSTĘPU DO KREDYTU NARODOWEGO

Zarówno pod względem pozytywnym jak i negatywnym od nas wszystkich zależy wartość krajowego kredytu. Dlatego krajowy kredyt jest naszym wspólnym dobrem w pełnym tego słowa znaczeniu. Należy on do nas wszystkich.

Kredyt narodowy jest bardzo cennym instrumentem. Dziś słychać wiele uprawnionych głosów, że jest on nawet znacznie bardziej cenniejszy od zasobów naturalnych. W większości przypadków kredyt narodowy pozostaje zasobem niewykorzystanym: ponieważ to czego udzielają nam banki to przeważnie zwykłe kredyty bankowe. Główna różnica pomiędzy omawianymi mechanizmami polega na tym, że kredyt bankowy tworzony jest
z oszczędności ograniczonej liczby osób, natomiast kredyt narodowy zależy od oszczędności nas wszystkich.

Kwestia zastosowania krajowego kredytu stanowi ostatnią granicę. Nie możemy zlekceważyć tworzonych przez niego możliwości, tak jak zrobiliśmy to wielokrotnie w przeszłości. Jeśli będziemy go prawidłowo obsługiwać to jego działanie może dla nas stanowić prawdziwą mannę z nieba. Kredyt będzie napędzał nasze firmy i wytwórnie sprawiając że będą one zawsze gotowe by sprostać naszym potrzebom i wymaganiom.

Jeśli zaczniemy rozważać mechanizmy działania kredytu narodowego, dojdziemy do wniosku, że aby zapewnić sobie jego właściwe funkcjonowanie należy: 1) kredyt należałoby wypłacać tylko w tym przypadku kiedy byłby on niezbędny dla tworzenia nowego bogactwa, 2) pieniądze z kredytów muszą być wydane na pokrycie kosztów,
3) wydawanie ich musi się odbywać z korzyścią dla wszystkich członków społeczności.

Uzasadnienie dla istnienia pierwszego kryterium jest bardzo proste: kredyt nie może służyć do zakupu dóbr konsumpcyjnych, ponieważ nie są one w stanie generować dochodów, które są niezbędne do spłacenia zaciągniętej pożyczki.

Nie może on służyć także do zakupu dóbr, które mają być tylko gromadzone. Kredyt Narodowy nie może zostać także użyty do sfinansowania zakupu długu publicznego, chyba że powstał on w wyniku tworzenia nowego bogactwa (zgodnie z kryterium numer 1).

Uzasadnienie dla drugiego kryterium da się bardzo określić. Jest ono niezbędne, gdyż oprocentowanie kredytu tworzącego nowe bogactwo musi służyć do pokrycia kosztów administracyjnych i ubezpieczenia możliwego ryzyka.

Jednak uzasadnienie dla trzeciego kryterium jest już znacznie bardziej złożone. Niektórzy ludzie są po prostu nieudolni w tworzeniu bogactwa, a niektórzy po prostu o nie dbają. My wszyscy powinniśmy realizować swoje własne przeznaczenie. I w trakcie trwania tego procesu ci ludzie nie mogą stać się niewolnikami tych, którzy tworzą bogactwo. Oznacza to, że przedsiębiorcy muszą dzielić się bogactwem z tymi wszystkimi, którzy pomogli im je wytworzyć. Dopuszczenie pracowników do udziału w akcjach firmy, czy tworzenie spółdzielni to instrumenty prawne, które mogą nam pomóc w osiągnięciu postawionego celu.

PRAWO DO POSIADANIA BOGACTWA

Jeśli mężczyźni i kobiety mają niekwestionowane prawo do posiadania ziemi, wspólnych dóbr
i krajowego kredytu, to o ile w takim razie silniejsze jest prawo do własnego bogactwa które się w tym momencie tworzy? To jest podstawowe założenie, na którym ESOPs i spółdzielnie mogą się oprzeć. Są to instrumenty prawne, które pozwalają proporcjonalnie podzielić prawa własności nad bogactwem, które pracownicy (co oczywiste) tworzą we współpracy z właścicielami kapitału.

Zatrudnieni są pracownikami zewnętrznymi. Oferują oni swoją pracę i otrzymują wynagrodzenie. Mimo tego nie mają oni prawa do bogactwa wytwarzanego przez spółkę, wliczając w to bogactwa dóbr konsumpcyjnych, dóbr zgromadzonych i dóbr inwestycyjnych. ESOPs i spółdzielnie zmienią to wszystko. Po ustaleniu zbioru reguł
i przepisów, przekształcą ich z pracowników w akcjonariuszy. Dzięki temu pracowników, będzie stać na bardziej wydajną pracę. rovided ESOPs and cooperatives are not simply window dressing, legal arrangements to cajole the taxman, but in fact do respect the whole person of the employee, they are mostly successful. ESOPs multiplied during the Eighties.

Pytanie brzmi: jak ESOPs i spółdzielnie mogą stać się narzędziami polityki narodowej? Odpowiedź leży w  we właściwym ich postrzeganiu; nie jako koncesji od istniejących właścicieli i zarządców do pracowników, ale jako środek, który daje życie prawom uniwersalnym. Trzy procedury mogą przyspieszyć tempo wprowadzenia tego prawa.

Po pierwsze, gdy stosowanie krajowego kredytu jest potrzebne, aby pomóc w tworzeniu nowego bogactwa, wykorzystanie ESOPs i spółdzielnie musi być obowiązkowe. Nadal nie będzie przymusu stosowania tej praktyki, ponieważ ci, którzy nie zechcą, aby rozszerzyć prawa do własności dla swoich pracowników będą swobodnie mogli wykorzystywać , choć znacznie droższe, kanały kredytowe.

Drugą procedurą umożliwiającą szybkie zatwierdzenie tego prawa jest to, aby powiązać każde przyznanie środków publicznych na rozbudowę własności powstałego majątku z wszystkimi pracownikami firm, które tworzą te bogactwa. Trzecią procedurą jest natomiast powiązanie losów inflacji i deflacji w korzystaniu z tego prawa.

PRAWO DO OCHRONY WŁASNOŚCI

W prawie własności majątku równocześnie zawarte jest prawo do ochrony go przed zewnętrznymi wtargnięciami do jego zastosowania i przyjemności z niego płynących. Jak utrzymuje papież Leon XIII, prawo własności jest „święte
i nietykalne”. Na przestrzeni lat prawo to było głównie łamane przez krajowe rządy i wszelakich reformatorów. Ale jest to właściwe i nieuniknione. Powody dla którego istnieją ten strach i niechęć zostaną unicestwione wraz
z momentem gdy własność majątku przestanie być przywilejem zarezerwowanym dla nielicznych, ale wspólnym prawem dla wszystkich ludzi.

Jednakże z tym prawem nierozerwalnie jest związany także obowiązek, obowiązek szanowania własności należącej do innych ludzi. Ten zbiór praw i obowiązków może przyjąć sto różnych postaci, od bardzo trywialnych do doniosłych.

Praktyka  korporacyjna ma głębokie korzenie w ludzkiej naturze. Starym przykładem jest to jak pustelnicy stali się mnichami utworzyli instytucje zbyt pojemne dla ich własnego dobra. Więc powstały nowe zakony. I proces rozpoczął się od nowa jeszcze raz i jeszcze raz. Mamy już ponad sto lat zbierania intensywnych doświadczeń, aby udowodnić, że praktyka ta tworzy spustoszenie w sferze gospodarczej. Musi być to zatrzymane.

Tylko wtedy, możemy położyć kres tej praktyce, gdy będziemy chronić naszą cywilizację od przebiegłości. Tysiące lat temu, zrobiliśmy ogromny krok naprzód, kiedy zdecydowaliśmy, że zabójstwo innej osoby nie jest sprawą prywatną. Zrobimy ogromny krok do przodu, gdy zdamy sobie sprawę, że kupno i sprzedaż firm jest zbliżone do morderstwa, ale morderstwa przemysłowego. Praktyka ta nie może być dłużej tolerowana.

Przemysłowcy nie powinni pracować w środowisku biznesowym, w którym owoce pracy wielu osób mogą być wchłonięte przez kaprys jakiegokolwiek operatora. Nasz horyzont czasowy, na którym się skupiamy ma poszerzyć się poza następny okres rozliczeniowy; nasz horyzont obaw ma rozszerzyć się znacznie poza produkcję towarów
i usług. To wszystko, w ostatecznym rozrachunku wpłynie na życie poszczególnych mężczyzn i kobiet.

Ponieważ praktyka wykupowania i sprzedawania firm jest tak zakorzeniona w ludzkiej mentalności, że nie można liczyć na szybkie położenie jej kresu, tak samo jak nie możemy gwałtownie zwiększyć podatku od gruntów
i zasobów naturalnych do żądanego poziomu. Musimy rozpocząć od nałożenia tego zakazu na ograniczoną liczbę największych korporacji i stopniowo rozszerzać go na mniejsze, aż osiągnie on poziom racjonalności, który będzie zadowalający dla wszystkich, w tym prawników i inwestujących bankierów. Jednak najważniejszym nadal pozostaje to by powstrzymać tak zwane: „morderstwo przemysłowe”

Te cztery prawa stanowią podstawę polityki gospodarczej, organicznej, która będzie stopniowo produkować samonapędzające się korzyści. Wynikający z woli proces rozpadu mocy przywileju, oczywiście wymaga stałej czujności, lecz będzie on postępować według własnej dynamiki wewnętrznej i tym samym skieruje całą gamę dzisiejszych problemów dotykających nasz świat na drogę do ich właściwego rozwiązania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.