Historia
3.9

Ostatnie listy pilotów Kamikadze

Od Redakcji: W dniu dzisiejszym prezentujemy Wam parę ostatnich listów, japońskich pilotów Kamikadze. Stanowią one doskonałe świadectwo heroizmu i czystego fanatyzmu, którego istota nadal wymyka się naszemu myśleniu i wyobrażeniu. Jak ocenić Kamikadze? Co powiedzieć o ich akcjach i ostatnim zrywie? Zapraszamy do dyskusji, lecz przede wszystkim do lektury ostatnich listów, bohaterskich, młodych lotników, które w Japonii osiągnęły status relikwii.

Droga Matko!

Przepraszam za to, że tak długo do Ciebie nie pisałem Mamo. Mam nadzieję, że wszyscy są bezpieczni i zdrowi. Ja także dołączyłem do Korpusu Specjalnego i mam nadzieję, że będę mógł spaść z nieba wraz z kwiatami wiśni. Nigdy nie zapomnę Twojej życzliwości do mnie podczas mojego życia. Moim ostatnim obowiązkiem, wobec Ciebie jako mojego rodzica, będzie uderzyć wprost w cel jaki mi dadzą. I na pewno będzie chodzić tu o nieprzyjacielski okręt. Mamo, proszę Cię dbaj o siebie. Czuwaj nad naszą rodziną dla mnie. Proszę, pozdrów ode mnie wszystkich ze wsi. Wybacz mi, że odchodzę przed Wami. Spotkamy się ponownie w ogrodach Yasakuni.

Pachnące kwiaty wiśni. Razem idziemy do nieba Okinawy, by spaść z niego wprost na swoich wrogów.

Kaneyuki Fukuda

*****

Do wszystkich z wioski Sangoku.

Odchodzę od Was teraz z wielką pustką w sercu. Nadal mam nadzieję, że wkrótce zobaczę Was ponownie. Tylko czekać jak zobaczę Was w ogrodach Yasukuni poległych z nasz kraj. Sytuacja wojenna istotnie jest dramatyczna, jesień życia lub śmierci dla naszego kraju, a trupy z pewnością zabarwią chmury. Jeśli dziś, ktoś chce umrzeć za nasz kraj, to nie ma dla niego innego miejsca niż Niebo. Patrząc wstecz na naszą tysiącletnią historię, podchodzimy z obowiązkiem do tej wielkiej sprawy. Dryfując wraz z falami, myślę o moim kraju i nie śmiem wtedy twierdzić, ze moje życie cokolwiek znaczy i jest jakoś szczególnie ważne. Pełni ducha, aby znaleźć i zniszczyć wroga, wierząc jednocześnie, że żaden jego statek nie jest niezatapialny. Na koniec, chciałem wyrazić ogromną wdzięczność dla Was wszystkich i życzyć Wam wszystkiego najlepszego.

Kaneyuki Fukuda

 *****

Drodzy Rodzice!

Proszę pogratulujcie mi. Otrzymałem wspaniałą okazję na to by umrzeć. To jest mój ostatni dzień. Los naszej Ojczyzny zależy od decydującej bitwy na morzu na południu, gdzie wraz z promiennymi kwiatami wiśni, będę tarczą dla Jego Wysokości i umrę nieskalany razem z dowódcą mojego szwadronu i innymi przyjaciółmi. Żałuje, że nie mogłem się urodzić siedem razy tylko po to by siedem razy spaść i porazić naszego wroga. Jak bardzo doceniam tą szansę by umrzeć jak mężczyzna. Jestem do głębi wdzięczny swoim rodzicom, którzy zawsze spierali mnie swoją modlitwą i czułą miłością. Tak samo jestem wdzięczny mojemu dowódcy i wyższym oficerom, który dbali o mnie jakbym był ich własnym synem i nauczyli mnie wszystkiego co sami umieli. Dziękuje Wam, moim rodzicom za to, że przez dwadzieścia trzy lata opiekowaliście się mną i inspirowaliście mnie. Mam nadzieję, że mój czyn choć w niewielkim stopniu będzie w stanie spłacić mój dług jaki mam wobec was za to co dla mnie zrobiliście. Myślcie o mnie dobrze i wiedźcie, że Isao Wasz syn, zmarł za nasz kraj. To moje ostatnie życzenie i nie ma teraz niczego, czego bym bardziej pragnął. Powrócę jako Duch i będę na Was oczekiwał w ogrodzie Yasukuni. Jak pełne chwały są bombowce Korpusu Specjalnego, które atakują wroga. Naszym celem będzie zanurkować tuż przed lotniskowcem wroga. Fotografowie przyjdą nam zrobić zdjęcia, także możliwe że zobaczycie nas na filmowych kronikach. Jesteśmy wojownikami obsługującymi bombowce I 6. Niech nasza śmierć będzie nagła i czysta jak rozbicie kryształu.

Szybować do nieba południowych mórz, to nasza wspaniała misja, umrzeć jako tarcze Jego Wysokości. Wiśniowe kwiaty błyszczą, kiedy się otwierają i spadają na ziemie.

Isao Matsuo

 *****

Droga Matko!

Chciałem Ci jeszcze za życia bardzo podziękować. Nie ma nic, co można porównać z głębokim uczucie jakie do Ciebie żywię. Modlę się do Boga o pomyślność japońskiego Imperium.

Kwiat wiśni, rozdarty przez ręce. Stanę się świętą tarczą, tylko to teraz wiem.

Manabu Matsuki

 *****

Drogi Ojcze, Matko i Siostro!

Dziękuje Wam za wszystko co dla mnie zrobiliście podczas mojego życia.  Teraz, zostałem wybrany do tego by ruszyć na Okinawę i wykonać zdecydowany kontratak przeciwko naszym znienawidzonym wrogom Amerykanom. Gdy patrzę wstecz, to moje życie wypełniają tylko wspaniałe wspomnienia. Dzięki Waszej miłości do mnie przez osiemnaście lat życia, dziś te krótki czas jaki przeżyłem mogę ofiarować jako członek Korpusu Specjalnego. Naprawdę nie mogę powstrzymać tego długo oczekiwanego pragnienia. Pomimo tego, że przeżyłem wszystkie powietrzne bitwy i starcia w Tajwanie, chciałem przeprosić moich towarzyszy za to, że zginęli przede mną. Teraz nareszcie, dostałem wspaniałą okazje na śmierć, więc będę mógł przeprosić moich kolegów i rodziców. Bez żadnego żalu, mogę wyruszyć na zderzenie z nieprzyjacielskim okrętem. Mam nadzieje, że moi przyjaciele z miasta mają się dobrze i ciągle dążą do spełnienia najtrudniejszych celów. Przywitajcie moich znajomych ze szkoły, z pracy i z farmy. Przekażcie najlepsze pozdrowienia wujkowi Nakamurze i innym krewnym. Kiedy piszę ten list ostatecznego pożegnania, żegnam się ze swoim życiem. Proszę uważajcie na siebie. Ojcze, Mamo i Siostro, życzę Wam wszystkiego najlepszego.

Yoshiaki Ono

Tłumaczenie tego tekstu jest własnością Portalu Trzecia Droga i kopiowanie go bez zgody Redakcji jest zabronione.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.