Portal 3droga.pl

Portal Nacjonalistyczny

Kerry Bolton: Yukio Mishima

Yukio mishima, mishima yukio

Yukio Mishima, 1925-1970, urodził się jako Kimitake Hiraoka w rodzinie z wyższej klasy średniej. Autor stu książek, dramaturg i aktor, został opisany jako „Leonardo da Vinci współczesnej Japonii” [1] i jest jednym z niewielu japońskich pisarzy, którzy stali się powszechnie znani i tłumaczeni na Zachodzie.

Ciemna Strona Słońca

Od II wojny światowej Zachód zapomniał, co Jung nazwałby „cienistą” duszą Japonii, zbiorowymi impulsami, które zostały stłumione przez „prawo okupacyjne” i narzuconą demokrację. Japończycy są stereotypowo postrzegani jako przesadnie uprzejmi i uśmiechnięci biznesmeni oraz turyści robiący zdjęcia. Nacisk położono na miękki odpowiednik japońskiej psychiki, na „chryzantemę” (sztukę) i tłumienie „miecza” (tradycja wojenna).[2]

Amerykańska antropolożka kultury Ruth Benedict napisała o dwoistości japońskiego charakteru, używając tej symboliki w swoim studium Chryzantema i miecz [3], do którego Mishima odniósł się z aprobatą [4]. Benedict otrzymała zlecenie od rządu USA w 1944 roku na napisanie studium o kulturze japońskiej.

Przedstawianie Japończyków jako dzikusów było w porządku dla celów propagandy wojennej, ale uważano, że w powojennych stosunkach konieczne jest bardziej zniuansowane zrozumienie.

To, co opisała Benedict, było etosem prawdopodobnie każdego tradycyjnego społeczeństwa, niezależnie od czasu, przestrzeni i pochodzenia etnicznego. Tę „wieczną tradycję” opisał Julius Evola, który pokazał, że tradycyjne kultury mają analogiczne poglądy. Postrzegają to co ziemskie jako odbicie kosmosu, a to co śmiertelne jako odbicie boskości. Uważają króla lub cesarza za łącznik między ziemią a kosmosem, człowiekiem i boskością. Taki był etos tradycjonalistów, który Yeats chciał odrodzić w zachodniej cywilizacji, na przykład w sposób podobny do żądania Mishimy, by odrodzić etykę samurajów w Japonii. W takich tradycyjnych społeczeństwach Król jest również kapłanem, który służy jako bezpośredni łącznik z Boskością [5], wojownik jest szanowany, w przeciwieństwie do kupca, a społeczeństwo jest ściśle hierarchiczne i uważane za ziemskie odbicie boskiego porządku. Wypełnianie nałożonego przez Boga obowiązku jako król, żołnierz, kapłan, chłop lub kupiec jest celem życia każdego człowieka i jest usankcjonowane przez prawo i religię.

Stąd w tradycyjnych społeczeństwach rola kupca jest podrzędna, a rządy pieniądza – plutokracji – tak jak dziś na Zachodzie, traktowane są jako odwrócenie tradycyjnego etosu, symptom kulturowego rozkładu. W tradycyjnej Japonii, jak wyjaśnia Inazo Nitobe:

Ze wszystkich wielkich zawodów życiowych żaden nie był bardziej odsunięty od zawodu zbrojeniowego niż handel. Najniżej w kategorii profesji uplasował się kupiec – rycerz, rolnik, mechanik, kupiec. Samuraj czerpał dochody z ziemi i mógł, nawet jeśli miał ochotę, oddawać się rolnictwu amatorskiemu; ale licznik i liczydło budziły odrazę.”


[6]

Nitobe twierdzi, że kiedy Japonia otworzyła się na handel zagraniczny, zniesiono feudalizm, lenna samurajów zostały przejęte, a on otrzymał rekompensatę obligacjami z prawem do inwestowania w handel. W związku z tym samuraj został zdegradowany do statusu kupca, aby przetrwać. [7]

Według Benedict, podczas wojny Japończycy uważali się za jedyny na świecie naród, który zachował boski porządek. Uważali, że ich obowiązkiem jest ponowne narzucenie tego porządku reszcie świata.

Japońskie Bushido, „Droga Rycerza”, jest zatem analogiczne do systemów innych tradycjonalistycznych społeczeństw, takich jak rycerstwo średniowiecznej Europy czy kodeks wojownika wyjaśniony przez Krysznę Arjunie w Bhagawadgicie. Dla japońskiej arystokracji wojowników miecz (katana) był przedmiotem sakralnym, wykuwanym ceremonialnie, a jego używanie podlegało ścisłym regułom. [8]

Mishima nalegał, aby Japonia powróciła do równowagi sztuki i ducha walki. Używając terminologii Junga, Mishima wzywał Japonię do „indywiduacji”, pozwalając wypartemu archetypowi „Cienia”, „Mieczowi”, na ponowne utwierdzenie się. Sam Mishima był syntezą uczonego i wojownika, który odrzucił czysty intelektualizm i teorię na rzecz działania.

Nitobe, wyjaśniając Bushido, napisał, że intelektualizm był pogardzany przez samurajów. Uczenie się było cenione nie jako ćwiczenie intelektualne, ale jako kwestia kształtowania charakteru. Intelekt był uważany za podporządkowany etosowi. Człowiek i wszechświat były zarówno duchowe, jak i etyczne. Kosmos miał imperatyw moralny. [9] Zostało to omówione przez Mishimę w jego komentarzu do Hagakure.

Okupacja amerykańska była takim odwróceniem japońskiego ducha, że Ian Buruma, pisząc we „Przedmowie” do wydania „Chryzantemy i miecza” z 2005 roku, stwierdza:

Dzisiejsi młodzi Japończycy mogą mieć trudności z rozpoznaniem niektórych aspektów «charakteru narodowego» opisanego w książce Benedict. Lojalność wobec cesarza, obowiązek wobec rodziców, strach przed niespłaceniem swoich moralnych długów, wyblakły w epoce egocentryzmu napędzanego technologią.”

[10]

Droga samurajów

Estetycznym ideałem Mishimy było piękno gwałtownej śmierci w rozkwicie, ideał powszechny w klasycznej literaturze japońskiej. Jako chorowity młodzieniec Mishima kierował się ideałem heroicznej śmierci: „Zmysłowe pragnienie takich rzeczy, jak przeznaczenie żołnierzy, tragizm ich powołania (…) sposób, w jaki umrą.”[11]

Był zdecydowany, by przezwyciężyć swoje fizyczne słabości. Jest w nim wiele z Nietzscheańskiego „Człowieka wyższego”, z przezwyciężania osobistych i społecznych ograniczeń, by wyrazić własną heroiczną indywidualność. [12] Jego motto brzmiało: „Bądź silny”.[13]

II wojna światowa miała wpływ na kształtowanie się Mishimy. Wraz z kolegami ze studiów czuł, że pobór do wojska i pewna śmierć czeka. [14] Został przewodniczącym studenckiego klubu literackiego, a jego patriotyczne wiersze publikowano w studenckim czasopiśmie [15]. Był także współzałożycielem własnego czasopisma i zaczął czytać japońskie klasyki, związał się z nacjonalistyczną grupą literacką Bungei Bu, która uważała wojnę za świętą.

Jednak Mishima ledwo zdał egzamin zdrowotny na szkolenie wojskowe. Został powołany do fabryki samolotów, gdzie produkowano samoloty kamikaze. [16]

W 1944 roku opublikował swoją pierwszą książkę, Hanazakan no Mori (Las w pełnym rozkwicie)[17], znaczący wyczyn w ostatnim roku wojny, który przyniósł mu natychmiastowe uznanie.

Chociaż rola Mishimy w wysiłkach wojennych była oczywiście inna, niż by sobie życzył, resztę życia spędził w powojennym świecie, próbując urzeczywistniać swoje ideały Tradycji i etyki samurajów, starając się przywrócić Japonii to, co uważał za jego prawdziwy charakter w epoce demokratycznej, w której ideał „pokoju” jest niekwestionowanym absolutem (chociaż musi być stale egzekwowany przy dużych wydatkach wojskowych i lokalnych wojnach).

Wola zdrowia

W 1952 roku Mishima, wówczas uznany literat, wyjechał do USA. Siedząc w słońcu na pokładzie statku, czego nie był w stanie zrobić w młodości z powodu słabych płuc, Mishima postanowił dopasować rozwój swojej sylwetki do rozwoju intelektu.

Jego zainteresowanie klasyką helleńską zaprowadziło go do Grecji. Napisał, że

„W Grecji istniała jednak równowaga między ciałem fizycznym a inteligencją, somą i sophią.”

Odkrył „Wolę do zdrowia”, adaptację „Woli mocy” Nietzschego i miał stać się niemal tak samo znany jako kulturysta, jak jako pisarz. [18]

Atak literacki

W 1966 Mishima napisał: „Celem mojego życia było zdobycie wszystkich różnych atrybutów wojownika”[19]. Jego etos był etosem samuraja Bunburyodo-ryodo: droga literatury (Bun) i Miecz (Bu), które starał się kultywować w równym stopniu, mieszankę „sztuki i działania”[20]. „Ale nie można odmówić tęsknoty mojego serca za Śmiercią, Nocą i Krwią”. Jego zły stan zdrowia w młodości pozbawił go tego, co najwyraźniej uważał za swoje prawdziwe przeznaczenie: zginąć podczas wojny w służbie cesarza, jak wielu innych młodych Japończyków. Wyraził etos samurajski:

„Aby z dnia na dzień pamiętać o śmierci, skupiać się w każdej chwili na nieuniknionej śmierci (…) piękna śmierć, która wcześniej mi umykała [21], również stała się możliwa. Zacząłem marzyć o moich zdolnościach jako walczącego człowieka.”

[22]

W 1966 roku Mishima złożył wniosek o pozwolenie na trenowanie w obozach wojskowych, a rok później napisał „Uciekające konie”, którego fabuła opowiada ę Isao, radykalnie prawicowym studencie praktykującym sztuki walki, który popełnia harakiri po śmiertelnym dźgnięciu nożem biznesmena. Isao był zainspirowany książką Shinpuren Shiwa („Historia Shinpuren”), która opowiada o incydencie w Shinpuren z 1877 roku, ostatnim bastionie Samurajów, którzy uzbrojeni tylko we włócznie i miecze zaatakowali koszary wojskowe wbrew dekretom rządowym zakazującym noszenia publicznie mieczy i rozkazowi odcinania samurajskich węzłów. Wszyscy oprócz jednego z ocalałych samurajów popełnili harakiri. Mishima ponownie posłużył się literaturą, by przedstawić, jak wyobrażał sobie rozwój i zakończenie własnego życia na tle tradycji i historii.

W 1960 Mishima napisał opowiadanie “Patriotyzm”, na cześć rebelii Ni ni Roku z 1936 r., złożonej z oficerów armii z frakcji Kodo-ha, którzy chcieli uderzyć na Związek Radziecki w przeciwieństwie do rywalizującej z nimi Tosei-ha, który zamierzał uderzyć w Wielką Brytanię i inne mocarstwa kolonialne.

Rebelia z 1936 roku odcisnęła piętno na Mishimie, podobnie jak samobójczy, ale symboliczny sprzeciw ostatniego samuraja podczas incydentu w Shinpuren w 1877 roku. W “Patriotyzmie” bohater, młody oficer, popełnia Hara-kiri, o którym Mishima stwierdza: wyobrazić sobie bardziej heroiczny widok niż widok porucznika w tej chwili” [23].

Mishima ponownie napisał o tym incydencie w swojej sztuce “Toka no Kiku” [24] Tutaj krytykuje cesarza za zdradzenie oficerów Kodo-ha i wyrzeczenie się swojej boskości po wojnie, co Mishima uważał za zdradę poległych na wojnie. Mishima połączył te trzy prace o buncie w jeden tom zatytułowany trylogia “Ni ni Roku”.

Mishima komentuje Trylogię i bunt:

Z pewnością jakiś Bóg zginął, gdy Incydent Ni ni Roku nie powiódł się. Miałem wtedy tylko jedenaście lat i niewiele z tego czułem. Ale kiedy wojna się skończyła, kiedy miałem dwadzieścia lat, byłem w najbardziej wrażliwym wieku, poczułem coś ze straszliwego okrucieństwa śmierci tego Boga (…) pozytywny obraz to moje dziecięce wrażenie bohaterstwa zbuntowanych oficerów. Ich czystość, odwaga, młodość i śmierć kwalifikowały ich jako mitycznych bohaterów; a ich porażki i śmierć uczyniły z nich prawdziwych bohaterów na tym świecie (…) ”

[25]

Mishima często wyraża przekonanie, że „porażka i śmierć” – rezultaty buntów z lat 1877 i 1936 – uczyniły tradycjonalistycznych buntowników „prawdziwymi bohaterami na tym świecie”. Pokazuje to, że Mishima uważał nie wynik działania za istotny, ale czystość samego działania. Ta postawa wykracza poza politykę, której celem jest osiąganie rezultatów lub „sztuka możliwego” i wkraczanie w sferę tego, co Hindusi nazwaliby dharmą.

Na początku 1966 Mishima usystematyzował swoje myśli w 80-stronicowym eseju zatytułowanym “Eirei no Koe” [26], ponownie opartym na buncie Ni ni Roku. W tej pracy pyta: „dlaczego cesarz musiał stać się człowiekiem?” [27] Chociaż praca ta pozostawała niejasna, stanowiła podstawę do założenia jego paramilitarnego Towarzystwa Tarczy kilka lat później.

W wywiadzie dla japońskiego magazynu Mishima podtrzymywał, że system imperialny jest jedynym odpowiednim dla Japonii. Twierdzi, że całe moralne zamieszanie epoki powojennej ma swoje źródło w wyrzeczeniu się przez cesarza boskiego statusu. Odejście od feudalizmu do kapitalizmu i wynikająca z niego industrializacja zakłóca relacje między jednostkami. Prawdziwa miłość między parą wymaga trzeciego terminu, wierzchołka trójkąta ucieleśnionego w boskości cesarza.[28]

Tatenokai

W następnym roku Mishima stworzył własną milicję, Tatenokai (Towarzystwo Tarczy), pisząc krótko wcześniej o wskrzeszeniu „duszy samurajów w sobie”. Armia udzieliła Mishimie pozwolenia na korzystanie z obozów szkoleniowych dla uczniów, których rekrutował z kilku prawicowych stowarzyszeń uniwersyteckich.

W redakcji prawicowego dziennika studenckiego zebrało się kilkunastu młodych ludzi. Mishima napisał na kartce: „Niniejszym przysięgamy, że będziemy fundamentem Kokoku Nippon”. [29] Naciął palec, a wszyscy inni podążyli za nim, pozwalając krwi napełnić filiżankę. Każdy podpisał kartkę swoją krwią i pił z kubka. Narodził się Tatenokai. [30]

Zasady towarzystwa to:

(1) Komunizm jest niezgodny z japońską tradycją, kulturą i historią i jest sprzeczny z systemem cesarza;

(2) Cesarz jest jedynym symbolem naszej wspólnoty historycznej i kulturowej oraz tożsamości rasowej;

(3) Użycie przemocy jest usprawiedliwione w obliczu zagrożenia ze strony komunizmu. [31]

Milicja miała mieć nie więcej niż 100 członków i być „gotową” armią, skupiającą się tylko na szkoleniu, bez żadnej politycznej agitacji. Metafizyczna podstawa myślenia Mishimy o milicji została wyrażona przez jego opis Tatenokai jako „najsłabiej uzbrojonej, najbardziej uduchowionej armii świata” [32]. Podążali ścieżką tradycji, która wspierała Japończyków podczas II wojny światowej przeciwko przytłaczającej sile materialnej, jak opisuje Ruth Benedict [33]. Mishima odniósł się do książki Benedict, wyjaśniając, że powodem stworzenia Tatenokai było przywrócenie Japonii równowagi „chryzantemy i miecza”, która zostały utracone po wojnie [34].

Emblemat, który Mishima zaprojektował dla społeczeństwa, składał się z dwóch starożytnych japońskich hełmów w kolorze czerwonym na białym jedwabnym tle.

W tym czasie Mishima poczuł, że jego powołanie jako powieściopisarza zostało zakończone. To musiała wydawać się odpowiednia pora na śmierć. Otrzymał Nagrodę Literacką Shinchosha w 1954 za „Dźwięk fal” oraz Nagrodę Literacką Yomiuri w 1957 za „Świątynię Złotego Pawilonu.” Jego powieści „Wiosenny śnieg” i „Uciekające konie” sprzedawały się dobrze, ale denerwowały literatów, wśród których jego jedynym obrońcą w tym czasie był Yasunari Kawabata, który otrzymał Literacką Nagrodę Nobla w 1968 roku, mógł jeszcze chwilę poczekać na wyróżnienie swojego mentora. Kawabata uważał talent literacki Mishimy za wyjątkowy.

Mishima scharakteryzował inteligencję jako:

Najsilniejszy wróg w narodzie. To zdumiewające, jak niewiele zmienił się charakter współczesnych intelektualistów w Japonii, tj. ich tchórzostwo, szyderstwo, obiektywizm, wykorzenienie, nieuczciwość, nieudolność, udawane gesty oporu, zarozumiałość, bezczynność, gadatliwość i gotowość do jedzenia ich słów.”

Hagakure

Przeznaczenie Mishimy zostało ukształtowane przez kodeks samurajów przedstawiony w księdze, którą trzymał przy sobie od wojny. To była Hagakure, której najbardziej znany wers brzmi:

„Odkryłem, że drogą samurajów jest śmierć”.

Hagakure było dziełem siedemnastowiecznego samuraja Jocho Yamamoto, który podyktował nauki swojemu uczniowi Tashiro. Hagakure stała się kodeksem moralnym nauczanym przez samurajów, ale nie stała się dostępna dla ogółu społeczeństwa aż do drugiej połowy XIX wieku. W czasie II wojny światowej była szeroko czytana, a jej hasłem na drodze śmierci inspirowano pilotów Kamikaze. Po okupacji pozycja zszedła do podziemia, a wiele kopii zostało zniszczonych, aby nie wpadły w ręce Amerykanów [35].

Mishima napisał swój własny komentarz do Hagakure w 1967 roku [36]. We wstępie stwierdził, że była to jedyna książka, do której nieustannie odwoływał się przez 20 lat po wojnie i że podczas wojny zawsze miał ją przy sobie [37].

Mishima opowiada, że zaraz po wojnie poczuł się odizolowany od reszty literackiego społeczeństwa, które zaakceptowało obce mu idee. Zadał sobie pytanie, jaka będzie jego wiodąca zasada, teraz gdy Japonia została pokonana. Odpowiedzią była Hagakure, zapewniająca mu „stałe przewodnictwo duchowe” i „podstawę swojej moralności”. Podobnie jak wszystkie inne japońskie książki z okresu wojny, Hagakure stała się wstrętna w epoce demokratycznej, naznaczona aby zostać wyczyszczona z pamięci, ale w ciemnościach czasów teraz promieniowała swoim „prawdziwym światłem” [38].

Teraz to, co rozpoznałem podczas wojny w Hagakure, zaczęło nabierać prawdziwego znaczenia. Oto książka, która głosiła wolność, uczyła pasji. Ci, którzy uważnie przeczytali tylko najsłynniejszy wers z Hagakure, wciąż zachowują jego wizerunek jako księgę odrażającego fanatyzmu. W tej jednej linijce: „Odkryłem, że droga samuraja jest śmiercią” można dostrzec paradoks symbolizujący księgę jako całość. Jednak to zdanie dało mi siłę do życia [39].

Feminizacja społeczeństwa

Jednym z głównych tematów interesujących współczesnego zachodniego czytelnika komentarza Mishimy do Hagakure jest wykorzystanie przez Mishimę obserwacji Jocho na temat jego własnej epoki do analizy epoki nowożytnej. Zarówno w siedemnastowiecznej Japonii, jak i w dwudziestowiecznej Japonii widoczne są analogiczne symptomy dekadencji, te ostatnie z powodu narzucania obcych wartości, które są wytworem cyklu rozkładu Zachodu, podczas gdy te z czasów Jocho wskazują, że cywilizacja japońska w jego czasach znajdowała się w fazie rozkładu. Dlatego osoby zainteresowane morfologią kulturową, zwłaszcza Spenglera, dostrzegą analogie do obecnego upadku cywilizacji zachodniej w analizie swoich czasów Jocho i analizie powojennej Japonii autorstwa Mishimy.

Pierwszym symptomem rozważanym przez Mishimę jest obsesja młodzieży na punkcie mody. Jocho zauważył, że nawet wśród samurajów młodzi mówili tylko o pieniądzach, ubraniach i seksie, obsesji, którą Mishima również zaobserwował w swoim czasie [40].

Mishima zwrócił również uwagę, że powojenna feminizacja japońskiego mężczyzny została zauważona przez Jocho w spokojnych latach ery Tokugawa. XVIII-wieczne ryciny par prawie nie rozróżniają mężczyzny i kobiety, z podobnymi fryzurami, ubraniami i wyrazami twarzy, które uniemożliwiają rozróżnienie, kto jest mężczyzną, a kim kobietą. Jocho notuje w Hagakure, że w jego czasach częstotliwość tętna mężczyzn i kobiet, które zwykle się różnią, stała się taka sama, co odnotowano podczas leczenia dolegliwości medycznych. Nazwał to „tętnem kobiecym”. [41] Jocho zauważył:

„Świat rzeczywiście wchodzi w stan zdegenerowany; mężczyźni tracą męskość i stają się podobni do kobiet(…) ”

Celebryci zastępują bohaterów

Jocho potępia idolizację niektórych osób osiągających to, co dzisiaj nazwalibyśmy statusem celebrytów. Komentarze Mishimy:

Dziś baseballiści i gwiazdy telewizji są wystawiane na piedestał. Ci, którzy specjalizują się w umiejętnościach, które zafascynują publiczność, mają tendencję do porzucania swojej egzystencji jako całkowicie ludzkich osobowości i sprowadzania się do roli wykwalifikowanej marionetki. Ta tendencja odzwierciedla ideały naszych czasów. W tym punkcie nie ma różnicy między wykonawcami a technikami.

Teraźniejszość to era technokracji (pod przywództwem techników); inaczej wyrażony, jest to wiek wykonawców.(…) Zapominają o ideałach totalnego człowieka; zdegenerować się do pojedynczego trybika, pojedyncza funkcja staje się ich największą ambicją.”


[42]

Spektakl Hollywood i wszystko, co sugerują słowa „gwiazda” i „celebryta”, uosabia kulturową banalność dzisiejszego świata.

Nuda Pacyfizmu

W warunkach pacyfizmu i demokracji jednostka dosłownie umiera z nudów, a nie żyje i umiera heroicznie.

W naszej epoce wszystko opiera się na założeniu, że najlepiej żyć jak najdłużej. Średnia długość życia stała się najdłuższa w historii, a przed nami rozwija się monotonny plan dla ludzkości


[43]

Gdy młody człowiek odnajdzie swoje miejsce w społeczeństwie, jego walka się kończy i nie pozostaje mu nic oprócz emerytury „i spokojnego, nudnego życia bezsilnej starości”. Wygoda państwa opiekuńczego zabezpiecza przed koniecznością walki i po prostu nakazuje „odpoczywać”. Mishima komentuje niezwykłą liczbę osób starszych, które popełniają samobójstwo [44]. Teraz możemy dodać jeszcze bardziej niezwykłą liczbę młodych, którzy popełniają samobójstwo.

Mishima utożsamia socjalizm z państwem opiekuńczym i stwierdza, że pod koniec pierwszego pojawia się „zmęczenie nudą”, a pod koniec drugiego tłumienie wolności. Ludzie pragną czegoś, za co można umrzeć, a nie niekończącego się pokoju, który jest podtrzymywany jako utopia. Walka jest esencją życia. Dla samurajów śmierć jest centrum ich życia, nawet w czasach pokoju.

„Przesłanką ery demokratycznej jest to, że najlepiej jest żyć jak najdłużej”

[45]

Represje śmierci

Współczesny świat stara się unikać myśli o śmierci. Jednak represje tak żywotnego elementu życia, jak wszystkie takie represje, będą prowadzić do coraz narastającego wybuchowego napięcia. Mishima stwierdza:

Pomijamy fakt, że doprowadzenie śmierci do poziomu świadomości jest ważnym elementem zdrowia psychicznego. (…) Hagakure upiera się, że codzienne rozważanie śmierci oznacza codzienne koncentrowanie się na życiu. Kiedy wykonujemy swoją pracę, myśląc, że możemy dzisiaj umrzeć, nie możemy oprzeć się wrażeniu, że nasza praca nagle zaczyna promieniować życiem i sensem.”


[46]

Ekstremizm

Mishima twierdzi, że Hagakure to „filozofia ekstremizmu”. W związku z tym nie ma charakteru w społeczeństwie demokratycznym. Jocho stwierdził, że chociaż Złoty Środek jest bardzo cenny, dla samurajów codzienne życie musi mieć charakter heroiczny, energiczny, aby przewyższać i przewyższać. Mishima twierdzi, że „przesada jest ważną duchową trampoliną” [47].

Intelektualizm

Mishima traktował intelektualistów z taką samą pogardą, jak ludzie Zachodu, którzy również buntowali się przeciwko współczesnemu światu, tacy jak DH Lawrence, który wierzył, że siła życiowa lub élan vital jest tłumiona przez racjonalizm i intelektualizm i zastępowana przez kupiecką mentalność licznika. Nie tylko w biznesie, ale we wszystkich aspektach życia. Jocho stwierdzał, że:

Kalkulujący człowiek to tchórz. Mówię to, ponieważ kalkulacje dotyczą zysków i strat, a zatem taka osoba jest zajęta zyskiem i stratą. Umrzeć to strata, żyć to zysk, więc decyduje się nie umierać. Dlatego jest się tchórzem. Podobnie człowiek wykształcony kamufluje swoim intelektem i elokwencją tchórzostwo lub chciwość, które są jego prawdziwą naturą. Wielu ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy.”

[48]

Mishima komentuje, że w czasach Jocho prawdopodobnie nic nie odpowiadało współczesnej inteligencji. Byli jednak uczeni i nawet sami samuraje zaczęli formować się w podobną klasę „w epoce długotrwałego pokoju”. Mishima utożsamia ten intelektualizm z „humanizmem”, podobnie jak Spengler. Ten intelektualizm oznacza, wbrew etyce samurajów, że „nie ofiaruje się odważnie w obliczu niebezpieczeństwa” [49].

Brak słów słabości

Samuraj w czasach pokoju wciąż rozmawia z duchem wojennym. Jocho nauczał, że „pierwsza rzecz, jaką samuraj mówi przy każdej okazji, jest niezwykle ważna. Tą jedną uwagą pokazuje całą męstwo samurajów” [50]. Jocho stwierdził: „Nawet w luźnej rozmowie samurajowi nigdy nie wolno narzekać. Trzeba mieć się ciągle na baczności, żeby nie wypuścić słowa słabości. „Nie wolno tracić serca w nieszczęściu”.

Upływ czasu

Odniesienie Jocho do „upływu czasu” wskazuje, że rozpoznał on cykliczność życia organizmu kulturowego 400 lat wcześniej, jak to Spengler wyjaśnił Zachodowi [51]. Mishima wskazuje, że podczas gdy Jocho ubolewa nad „dekadencją swojej epoki i degeneracją młodych samurajów”, obserwuje „upływ czasu”, realistycznie stwierdzając, że nie ma sensu opierać się temu przepływowi [52]. Jak stwierdził Jocho:

Klimat epoki jest niezmienny. To, że warunki stale się pogarszają, jest dowodem na to, że wkroczyliśmy w ostatni etap Prawa”

[53]

Jocho posługuje się analogią pór roku, podobnie jak Spengler, opisując cykle cywilizacji:

„Jednak pora roku nie zawsze może być wiosną lub latem, ani też nie możemy wiecznie mieć światła dziennego. Ważne jest, aby każda epoka była tak dobra, jak to tylko możliwe, zgodnie z jej naturą”

[54]

Jocho nie zaleca ani nostalgii za powrotem przeszłości, ani „powierzchownej” postawy tych, którzy cenią tylko to, co nowoczesne lub „postępowe”, jak to dziś nazywamy.

Przeznaczenie samuraja

Dorobek literacki Mishimy był jak rys jego osobistego planu wojskowego ataku na współczesność, zgodnego z Drogą samurajów. Mishima nie spodziewałby się, że ostateczny akt buntu przeciwko współczesnemu światu zakończy się „zwycięstwem” w jakimkolwiek konwencjonalnym sensie. Będąc przesiąkniętym tradycyjnym etosem Japonii podczas wojny, liczył się wymiar duchowy. W obliczu znacznie wyższych sił materialnych ten duchowy wymiar podtrzymywał „misję” Japonii polegającą na wniesieniu hierarchii na Wschód i na Pacyfik, jako jedynego narodu, który zachował ten tradycjonalistyczny pogląd. Benedykt pisze, że to przekonanie zostało zachowane w bezpośredniej epoce powojennej i że było to nadal motywowane duchowym światopoglądem:

Podobnie Japonia postawiła swoje nadzieje na zwycięstwo na innej podstawie niż ta przeważająca w Stanach Zjednoczonych. Płakała, że wygra zwycięstwo ducha nad materią. Ameryka była wielka, jej uzbrojenie było lepsze, ale jakie to miało znaczenie? Wszystko to, jak powiedzieli, zostało przewidziane i zdyskontowane.(…)

Nawet kiedy wygrywała, jej cywilni mężowie stanu, jej naczelne dowództwo i jej żołnierze powtarzali, że to nie jest walka między broniami; była to walka naszej wiary w rzeczy z ich wiarą w ducha.”

[55]

25 listopada 1970 został wybrany jako dzień, w którym Mishima wypełni swoje przeznaczenie jako samuraj, przeciwstawiając swoją wiarę w ducha epoce nowożytnej. Dołączyło do niego czterech innych z Tatenokai. Wszyscy założyli na głowę opaski z hasłem Hagakure. Celem było wzięcie generała Mishity jako zakładnika, aby umożliwić Mishimie przemówienie do żołnierzy stacjonujących w bazie wojskowej Ichigaya w Tokio. Mishima i jego porucznik Morita popełnili wtedy Hara-kiri. Zgodnie z tradycją samurajów, w ataku zostaną użyte jedynie sztylety i miecze [56].

Generał był związany i zakneblowany. Wywiązała się zacięta walka, gdy oficerowie kilkakrotnie wchodzili do gabinetu generała. Mishima i jego mały oddział za każdym razem zmuszali oficerów do odwrotu. W końcu zostali wypędzeni szerokimi uderzeniami miecza Mishimy w ich pośladki. Na placu apelowym zgromadziło się tysiąc żołnierzy. Dwóch ludzi Mishimy zrzuciło ulotki z balkonu powyżej, wzywając do buntu, aby „przywrócić Nippon”.

Dokładnie w południe Mishima pojawiła się na balkonie, by przemówić do tłumu. Krzycząc ponad hałasem helikopterów, oświadczył:

Japończycy myślą dziś o pieniądzach, tylko o pieniądzach: Gdzie jest dzisiaj nasz narodowy duch? Jieitai [57] musi być duszą Japonii”

Żołnierze szydzili, ale Mishima kontynuował:

„Naród nie ma duchowego fundamentu. Dlatego się ze mną nie zgadzacie. Będziecie tylko amerykańskimi najemnikami. Oto jesteście w waszym malutkim świecie. Nic nie robicie dla Japonii.”

Jego ostatnie słowa brzmiały:

Pozdrawiam cesarza. Niech żyje cesarz!”

Morita dołączył do niego w salucie na balkonie. Obaj wrócili do biura Mishity. Mishima ukląkł, wykrzykując po raz ostatni salut i wbił sztylet w brzuch, przesuwając go zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Morita spartaczył dekapitację, zostawiając ją innym do dokończenia. Morita otrzymał następnie sztylet Mishimy, ale wezwał szermierza, który wykończył jego poprzednika, aby wykonał jego powinność, a głowa Mority została odrzucona za jednym zamachem. Pozostali wyznawcy stanęli razem z głowami i modlili się nad nimi.

Dziesięć tysięcy żałobników wzięło udział w pogrzebie Mishimy, największym tego rodzaju, jaki kiedykolwiek odbył się w Japonii. [58]

Chcę napisać wiersz o moim życiu”

napisał Mishima w wieku 24 lat. Swoje przeznaczenie wypełnił na sposób samurajski:

„Wybrać miejsce, w którym się umiera, to także największa radość w życiu”

Mishima napisał w swoim komentarzu do Hagakure:

„Pozytywna forma samobójstwa zwana hara-kiri nie jest oznaką porażki, jak to ma miejsce na Zachodzie, ale ostatecznym wyrazem wolnej woli w celu ochrony własnego honoru”

[59]

Po jego śmierci komentarz do Hagakure stał się natychmiastowym bestsellerem. [60]

Przypisy

1. Henry Scott Stokes, Życie i śmierć Yukio Mishimy (Harmondsworth: Penguin Books, 1985), s. 15.

2. Stokes, s. 18.

3. Ruth Benedict, Chryzantema i miecz, 1946, (Nowy Jork: Mariner Books, 2005).

4. Stokes, s. 18.

5. Evola stwierdza: „Każda tradycyjna cywilizacja charakteryzuje się obecnością istot, które z racji swojej wrodzonej lub nabytej wyższości nad ludzką kondycją uosabiają w porządku doczesnym żywą i skuteczną obecność mocy, która pochodzi z góry ”. Stąd na przykład rzymski Pontifex oznacza „budowniczego mostów” między naturalnym a nadprzyrodzonym. Julius Evola, Revolt Against the Modern World (Vermont: Inner Traditions International, 1995), s. 7.

6. Inazo Nitobe, Bushido: The Code of the Samurai, 1899 (Sweetwater Press, USA, 2006), s. 104.

7. Nitobe, s. 105.

8. Evola, s. 84.

9. Nitobe, s. 59.

10. Ian Buruma, „Przedmowa”, Chryzantema i miecz, s. XII.

11. Mishima, Confessions of a Mask (Londyn: Peter Owen, 1960), s. 14.

12. Mishima był „dobrze zorientowany w Nietzschego” (Stokes, s. 152).

13. Stokes, s. 72.

14. Stokes, s. 80.

15. Stokes, s. 81.

16. Stokes, s. 89.

17. Stokes, s. 89.

18. Stokes, s. 119.

19. Stokes, s. 152.

20. Mishima, Sun and Steel (Londyn: Kodansha International, 1970), s. 49.

21. W czasie II wojny światowej.

22. Mishima, Słońce i stal, s. 59.

23. Mishima, „Patriotyzm”, Śmierć w środku lata i inne historie (New Directions, 1966), s. 115.

24. Stokes komentuje, że Mishima „był genialnym dramatopisarzem, być może najlepszym dramatopisarzem epoki powojennej w Japonii. Jego dialog był znakomity, a struktura jego sztuk znakomita.” (s. 170).

25. Mishima, cytowany przez Stokesa, s. 200.

26. Mishima, Głosy bohaterskich zmarłych, 1966.

27. Stokes, s. 200.

28. Niedziela Mainichi, 8 marca 1966.

29. „Imperialna Japonia”.

30. Stokes, s. 203.

31. Stokes, s. 205.

32. Magazyn Queen, Anglia, styczeń 1970.

33. Benedykt, s. 21. Zobacz poniżej.

34. Komentarze do Stokesa, s. 227.

35. Kathryn Sparling, „Notatka tłumacza”, Yukio Mishima on Hagakure: The Samurai Ethic and Modern Japan, 1967 (Nowy Jork: Basic Books, 1977), s. VIII.

36. Yukio Mishima o Hagakure: The Samurai Ethic and Modern Japan, 1967 (Nowy Jork: Basic Books, 1977).

37. Mishima na Hagakure, s. 4.

38. Mishima na Hagakure, s. 5–6.

39. Mishima na Hagakure, s. 6.

40. Mishima na Hagakure, s. 17. Jocho, Hagakure, Księga pierwsza.

41. Mishima o Hagakure, s. 18–19. Jocho, Hagakure, Księga pierwsza.

42. Mishima o Hagakure, s. 20–21.

43. Mishima na Hagakure, s. 24.

44. Mishima Ongakure, s. 24-25.

45. Mishima Ongakure, s. 27.

46. Mishima Ongakure, s. 29.

47. Mishima Ongakure, s. 61.

48. Mishima Ongakure, s. 67. Jocho (książka pierwsza).

49. Mishima Ongakure, s. 69.

50. Mishima Ongakure, s. 74. Jocho (książka pierwsza).

51. Oswald Spengler, Upadek Zachodu (Londyn, George Allen and Unwin, 1971).

52. Mishima Ongakure, s. 82.

53. Odnosi się to do wchodzenia w trzy stopniowo degenerujące się etapy zgodnie z buddyjskimi cyklami historii: Mishima on Hagakure, s. 95, przypis 11.

54. Mishima Ongakure, s. 83.

55. Benedykt, s. 21.

56. Stokes, s. 29–51.

57. Armia.

58. Stokes, s. 241.

59. Mishima Ongakure, s. 46.

60. Kathryn Sparling, „Notatka tłumacza”, Yukio Mishima o Hagakure, s. VII.

Źródło: counter-currents.com

Powyższe tłumaczenie jest własnością portalu 3droga.pl. Kopiowanie go i modyfikowanie bez zgody Redakcji jest zabronione. Tekst został zamieszczony ze względu na niewątpliwe walory historyczne i nie ma na celu propagowania “ustrojów totalitarnych”.

Tłumaczenie: Ansger Valencia

Oprawa graficzna: Resistance Arts

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.