Portal 3droga.pl

Portal Nacjonalistyczny

Władimir Basmanow, Sofia Budnikowa: Antyspołeczny reżim Władimira Putina

Putin, Rosja Putina

I. Odejście państwa od gwarancji socjalnych

Rosyjski dyktator Władimir Putin przez długie lata swoich rządów konsekwentnie niszczył instytucje i same zasady udzielania obywatelom gwarancji socjalnych przez państwo, co doprowadziło do masowych naruszeń praw człowieka, powszechnego spadku poziomu życia i poważnych zmian demograficznych. Mimo ogromnej katastrofy demograficznej, po wszystkich przeprowadzonych antyludowych reformach, wciąż słyszymy od rosyjskich urzędników tezę, że pomocy społecznej należy udzielać tylko najbardziej potrzebującym. Przez „najbardziej potrzebujących” rozumie się z reguły osoby o dochodach poniżej oficjalnego minimum egzystencji, które wynosi od 113 do 144 euro na osobę miesięcznie (w zależności od grupy wiekowej). Innymi słowy, klika Putina zamierza całkowicie unicestwić pozostałości państwa opiekuńczego, po raz kolejny lekceważąc konstytucję naszego kraju, która proklamuje Federację Rosyjską jako państwo opiekuńcze. Wymieńmy główne reformy Putina w tej dziedzinie. 

1. Nie ma już obowiązkowego i gwarantowanego zasiłku na dziecko poniżej 18 roku życia

Zamiast gwarantowanych wypłat na każde dziecko w Federacji Rosyjskiej istnieje zawiły system wydawania mikroskopijnych datków najbardziej potrzebującym, skorelowany z wiekiem dzieci i kolejnością ich narodzin. Przyznanie zasiłku wymaga dostarczenia 4 lub więcej dokumentów. Zasiłek macierzyński do 1,5 roku wypłaca pracodawca i wynosi nie więcej niż 40% miesięcznego wynagrodzenia (średnio od 80 euro, w rzadkich przypadkach nawet do 320 euro). Najbiedniejsi, których miesięczny dochód nie przekracza 127 euro, mogą otrzymać od państwa alimenty na dziecko do 7 lat w wysokości około 100 euro (w zależności od poziomu egzystencji w regionie). To brzmi, jak jakaś kpina. Zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę, że państwo masowo wywozi dzieci z ubogich rodzin do domów dziecka, bardzo często próba wydania zasiłku kończy się tym, że dzieci są po prostu odbierane, powołując się na złe warunki bytowe. W rosyjskich sierocińcach jest około 60 tysięcy dzieci usuniętych z biednych rodzin, których rodzice nie myśleli o oddaniu ich do czasu rozdzielenia rodziny przez urzędników. W Federacji Rosyjskiej istnieje również tzw. kapitał macierzyński – coś w rodzaju jednorazowego świadczenia (około 5000-7000 euro, w zależności od kolejności urodzenia dziecka). Ale kapitał macierzyński można przeznaczyć tylko na dopłatę do poprawy warunków życia, wyższego wykształcenia dziecka lub własnej emerytury w przyszłości, dla osób, które nie spieszą się z pozyskaniem potomstwa, bo nie mają pieniędzy na zakup dziecku najpotrzebniejszy rzeczy teraz – to zupełnie bezużyteczna rzecz. 

2. Częściowa likwidacja emerytur

Putin podniósł wiek emerytalny. Wcześniej mężczyźni przechodzili na emeryturę w wieku 60 lat, a kobiety w wieku 55 lat. Teraz, jeśli mężczyzna ma wystarczające doświadczenie zawodowe i zapłacił określoną kwotę podatku emerytalnego (obliczanego według złożonego wzoru), to może przejść na emeryturę w wieku 65 lat, a kobieta w wieku 60 lat. Jeśli te warunki nie są spełnione, mężczyźni otrzymują gwarantowaną emeryturę tylko od 70 roku życia, a kobiety od 65 roku życia. Jednocześnie dwie trzecie Rosjan po prostu nie dożywa 65, a co dopiero 70 lat. Ponadto oczekiwana długość życia w zdrowiu w Federacji Rosyjskiej wynosi 58,9 lat. Reżim Putina zmusza ludzi, którzy już stracili zdrowie, do kontynuowania pracy aż do śmierci – to jest całkowicie nieludzkie. Co więcej, każdy obywatel Rosji płaci miesięczny podatek emerytalny w wysokości 22% swojego dochodu! Nawiasem mówiąc, średnia emerytura w Federacji Rosyjskiej to tylko 170 euro. I oczywiście trzeba pamiętać, że Federacja Rosyjska to nie Białoruś, gdzie małe pensje rekompensowane są niskimi cenami. Pod względem kosztów utrzymania Federacja Rosyjska jest jak najbliżej Polski.

3. Likwidacja darmowego leczenia

Pod rządami Putina liczba szpitali w Rosji zmniejszyła się o połowę. Od 2017 roku reżim Putina zwolnił 42% personelu medycznego. W porównaniu z 2012 r. liczba personelu medycznego zmniejszyła się o 61,3%. Dziś, według najbardziej skromnych szacunków, w Federacji Rosyjskiej brakuje ponad 100 tysięcy lekarzy. W kolejnych latach wydatki rządu na lekarstwa będą się tylko zmniejszać, co wynika z projektu budżetu na najbliższe trzy lata. Chcielibyśmy podkreślić, że najbardziej smutne jest masowe zamykanie szpitali położniczych i poradni położniczych. Teraz, aby urodzić dziecko, wielu naszych współobywateli musi przejechać kilkaset kilometrów w terenie. Taka sytuacja wystąpiła na przykład w przypadku mieszkańców wielu osad w Karelii. Placówki medyczne są zamknięte nawet w dużych miastach, na przykład w 2018 roku w moskiewskiej dzielnicy Zjuzino zamknięto jedyny szpital położniczy 130 tysiącom osób. Wszystko to ma oczywiście bardzo przykry wpływ na przyrost naturalny. W ciągu ostatnich kilku lat urzędnicy Putina regularnie przerywali zakupy podstawowych leków, czy to insuliny dla diabetyków, czy szczepionek immunoglobulinami, które mają zapobiegać zapaleniu mózgu po ukąszeniach kleszcza, co jest bardzo ważne dla regionów Syberii. W Federacji Rosyjskiej sytuacja leczenia gruźlicy, zapalenia wątroby i chorób onkologicznych jest wyjątkowo godna ubolewania. W kraju istnieje prawdziwy problem epidemii HIV, zakażonych jest ponad 3% dorosłej populacji. Jednocześnie, w przeciwieństwie do Europy, leczą się tylko osoby z wysokim poziomem wiremii; w grupach ryzyka odsetek zakażonych może sięgać 10%. 

4. Edukacja – im dalej, tym gorzej

Do 2024 r. ilość miejsc finansowanych z budżetu na uczelniach będzie o 17% mniejsza niż w 2019 r. Wcześniej, za rządów Putina, zmniejszyła się już o 12% liczba wolnych miejsc na uczelniach. W ciągu ostatnich 7 lat udział płatnych miejsc wzrósł z 26% do 39%, a koszt takiej nauki podwoił się. W Federacji Rosyjskiej w latach rządów Putina liczba szkół spadła o 40% – z 68100 szkół w 2000 roku do 41349 w 2018 roku. Niedobór nauczycieli w rosyjskich szkołach wynosi 150 tys. Ponadto brak stypendium gwarantowanego, przynajmniej na poziomie egzystencji, pozbawia wiele dzieci z ubogich rodzin możliwości zdobycia pożądanej specjalności. Dla studentów z dobrymi wynikami w nauce stypendium wynosi 25 euro miesięcznie, nie trzeba dodawać, że za te pieniądze nie można żyć. Brak równego dostępu do edukacji stwarza pułapkę ubóstwa dla przyszłych pokoleń. 

5. Prawa pracownicze – już się o nich ich nie pamięta

Federacja Rosyjska to kraj biednych, ciężko pracujących ludzi. 43% Rosjan nie ma pieniędzy na opłaty. Jedna trzecia pracujących Rosjan od czasu do czasu boryka się z brakiem pieniędzy przed wynagrodzeniem (33%), co dziesiąty (10%) – stale. 45% obywateli Rosji ma miesięczny dochód nie większy niż 15 tysięcy rubli (170 euro). 70% miesięcznych dochodów ludności nie przekracza 25 tysięcy rubli (285 euro). 8,5% ludności żyje w skrajnym ubóstwie, mając możliwość wydania nie więcej niż 5 tysięcy rubli (57 euro) miesięcznie. To 166 rubli, czyli 1,8 euro dziennie. Jeszcze przed pandemią co dziesiąty pracownik nie miał wystarczających zarobków, aby spożywać żywność w ilości niezbędnej do utrzymania zdrowia, a w czasie pandemii zdolność ludności do kupowania żywności spadła jeszcze bardziej. Co więcej, co piąte miejsce pracy z 27 milionów miało szkodliwe lub niebezpieczne warunki pracy. W Federacji Rosyjskiej co drugi pracownik rosyjskiej firmy jest zmuszony do zarabiania dodatkowych pieniędzy po głównej pracy (51% badanych). 53% pracowników zatrudnionych w niepełnym wymiarze czasu pracy podało, że poświęca na to co najmniej 12 godzin tygodniowo, co trzeci pracownik – ponad 15 godzin. Jednocześnie prawie jedna piąta badanych (18%) przyznała, że praca w niepełnym wymiarze godzin zajmuje im 20 godzin tygodniowo lub więcej. Jeszcze przed lockdownem 11% naszych współobywateli nie miało stałej pracy. 

6. Bezdomna Rosja

Według dyrektora petersburskiej organizacji charytatywnej Noczlieżka Grigorija Swierdlina w Federacji Rosyjskiej jest około 1 miliona bezdomnych. Kolejne 953 tys. obywateli mieszka w lokalach uznanych oficjalnie za awaryjne. Około 200 tys. uznano za oszukanych posiadaczy kapitału (uczestnicy wspólnego budownictwa, którzy zainwestowali swoje pieniądze i nie otrzymali mieszkania). W ostatnich latach byliśmy świadkami masowego łamania przez państwo jego zobowiązań do wypłaty odszkodowań ludziom, których domy zostały zniszczone przez pożary lub powodzie. 

Jak widać, podstawowe prawa socjalne obywateli zostały wielokrotnie naruszone przez klikę Putina. Okazało się to niewystarczające, od kilku lat obserwujemy stopniowe wprowadzanie obowiązkowych dopłat na utrzymanie blisko Kremla klanów oligarchicznych. 

II. „Podatki” na utrzymanie oligarchów 

1. Drogi płatne. Około 5 lat temu Federacja Rosyjska wprowadziła system poboru opłat za przejazd ciężkimi ciężarówkami po drogach „Platon”, w którym to czasie ludzie z otoczenia Putina otrzymali z tego systemu ponad 50 miliardów rubli, czyli około 568 milionów euro. Platon to po prostu narzędzie do wyprowadzania pieniędzy z małych firm. Potem nastąpiło wprowadzenie opłat na głównych autostradach dla samochodów osobowych. 

2. Opłaty klimatyczne i płatne parki. Władze rosyjskie wprowadziły opłatę za każdy dzień pobytu w mieście uznanym za kurort. Zwiedzanie setek parków zostało obłożone opłatami – na razie mówimy o symbolicznych kwotach, ale nie ma gwarancji, że jutro koszt odpoczynku na ławce pod drzewem znacząco nie wzrośnie, ponadto takie podejście jest w zasadzie nie do przyjęcia. 

3. Rosjanie płacą za mieszkania i usługi komunalne za pośrednictwem banku przyjaciela Putina Jurija Kowalczuka, który zarabia na tym 2 mld rubli rocznie (ok. 23 mln euro). 

4. W Federacji Rosyjskiej wprowadzono obowiązkowe znakowanie szeregu towarów: leków, futer, opon i opon samochodowych, tytoniu, obuwia, aparatów fotograficznych, nabiału, wody pitnej (!!!), piwa i napojów niskoalkoholowych. Jedynie w 25% firma zajmująca się etykietowaniem należy do państwa, a trzy czwarte dochodu z etykietowania (za który ostatecznie płaci konsument) trafia do osób fizycznych, z których najbardziej znany jest Aliszer Usmanow. Nie ma praktycznego sensu w etykietowaniu (teza, że towary będą lepiej identyfikowalne, nie wytrzymuje krytyki), to tylko kolejny system karmienia oligarchii kosztem obywateli. 

III. Kraj krzyczących nierówności społecznych i szybkiego „rozwoju budżetu” 

Mimo kolosalnego i niesamowitego kryzysu dla ludności Federacji Rosyjskiej, od początku 2020 roku majątek najbogatszych Rosjan wzrósł o 486 milionów dolarów. W 2019 roku Federacja Rosyjska znalazła się na czwartym miejscu na świecie (!) pod względem liczby miliarderów. 9 oligarchów Putina weszło na szczyt najbogatszych ludzi na świecie. Kluczowi rosyjscy oligarchowie, którzy nie są etnicznymi Rosjanami – Usmanow, Fridman i Abramowicz – znajdują się na liście najbogatszych ludzi w Wielkiej Brytanii. Prawie wszystko w kraju posiada 3% zamożnych Rosjan. Całkowity majątek 200 najbogatszych Rosjan (31,7 bln rubli) przekracza rezerwy złota i dewizowe Banku Centralnego Federacji Rosyjskiej. 

„Rozwój budżetu” odnosi się do nieracjonalnego lub przesadnego wydawania pieniędzy państwowych na wyżywienie ludzi bliskich władzy w postaci zamówień rządowych, kontraktów, przetargów, rzadziej dotacji itp. 5,094 bln rubli wydano ze skarbca federalnego i budżetów regionalnych na projekty budowlane, które zakończyły się niczym… 3 biliony 322,8 miliardów, czyli co szósty rubel, to potajemne wydatki rosyjskiego budżetu w 2020 roku, które państwo dosłownie wydało na coś nieznanego. 

W zeszłym roku okazało się, że z bilansu państwa „zniknęły” dziesiątki państwowych przedsiębiorstw i majątek wart 90 miliardów dolarów. 1 bilion dolarów dla amerykańskich wybrzeży. Rząd Putina spłacił międzynarodowe długi, tylko w przypadku dużych spraw, na ponad 100 miliardów dolarów. Dawanie międzynarodowych pożyczek przez władze rosyjskie jest naszym zdaniem istotnie powiązane z korupcją i sprzeczne z interesami narodowymi. 

IV. Cechy sprzeciwu społecznego w Federacji Rosyjskiej 

W naszej młodości przedstawialiśmy protest społeczny jako konfrontację między związkiem pracowników najemnych a nikczemnym kapitalistą. W 2017 roku ukazał się popularny serial telewizyjny Damnation, opowiadający o protestach społecznych w Iowa w latach trzydziestych XX wieku, gdzie wszystko jest przedstawione tak, jak jest. Jednak we współczesnej Federacji Rosyjskiej wszystko jest inne. Zdecydowana większość protestów społecznych dotyczy tutaj relacji między państwem a obywatelami, a nie obywatelami i właścicielami dużego kapitału prywatnego, jak to często pokazują książki i filmy. 

Wynika to z kilku rzeczy: 

-państwo w Federacji Rosyjskiej samo w sobie jest dużym pracodawcą, często łamiącym prawa pracowników (protesty lekarzy i nauczycieli);  

-państwo odmawia udzielonych wcześniej gwarancji socjalnych, co wywołuje sprzeciw (protesty przeciwko podwyższeniu wieku emerytalnego);  

-państwo przekazuje przedsiębiorcom, jako podwykonawcy, część swoich uprawnień, co pro wadzi do obniżenia jakości usług (np. „reforma śmieci”) lub ograniczenia praw pracowniczych (np. przewóz karetek do outsourcingu, co z jednej strony zwiększyło odpowiedzialność kierowców karetek za bezpieczeństwo samochodu, z drugiej zaś ograniczyło ich prawa pracownicze, czy to do urlopów , czy to do zwolnień lekarskich); 

-przedsiębiorstwa, które nie wypełniły swoich zobowiązań wobec obywateli, ogłaszają stan upadłości, są zwolnione z wypełniania zobowiązań (protesty akcjonariuszy);  

-państwo wprowadza nowe zasady prowadzące do strat finansowych niektórych grup społecznych (protesty tirowców, protesty prywatnych przedsiębiorców itp.);  

-ludzie rozumieją, że państwo powinno chronić ich prawa i interesy, w stosunku do prywatnych pracodawców takiego rozumienia z reguły nie ma. 

Z najbardziej znanych przypadków poparcia dla protestów społecznych przez nacjonalistów można wymienić: poparcie Ruchu Przeciw Nielegalnej Imigracji (DPNI, obecnie zakazany w Federacji Rosyjskiej) dla protestów górników w 2010 r., które opowiadały się za bezpiecznymi warunkami pracy, i ściganiem winnych śmierci ich towarzyszy w kopalni Raspadskaja, obronę przez Związek Słowiański domów weteranów we wsi Riecznik, które władze zamierzały zburzyć, poparcie Dmitrija Diomuszkina (z także zakazanego Objednania Rosyjskiego) protestów matek wielodzietnych w 2013 r., udział Komitetu Naród i Wolność (również nie od tak dawna zakazanego przez reżim Putina) w protestach tirowców i lekarzy. Generalnie setki działań rosyjskich nacjonalistów domagających się ograniczenia zagranicznej migracji zarobkowej mają oczywiście na celu ochronę praw socjalnych obywateli. Przecież masowa migracja zarobkowa prawie zawsze jest dumpingiem na rynku pracy, a w konsekwencji wzrostem napięcia społecznego, wyrzeczeniem się części praw pracowniczych i długotrwałą walką krajowych związków zawodowych. 

W dziedzinie przywracania praw socjalnych obywateli Ruch Nacjonalistów, którego program w dużej mierze opiera się na ideologicznych zasadach narodowego idealizmu, opowiada się za: 

-Podjęciem działań zmierzających do przezwyciężenia skutków ludobójstwa narodu rosyjskiego (prowadzonego przez rządy Jelcyna i Putina od co najmniej 30 lat), a mianowicie maksymalnego wsparcia socjalnego w celu zwiększenia przyrostu naturalnego w rodzinach rosyjskich. Utrzymanie, edukacji. Leczenie każdego rosyjskiego dziecka musi leżeć całkowicie na barkach państwa. Zastanawiamy się również nad możliwością wsparcia społecznego dla zagrożonych ludów tubylczych lojalnych wobec narodu rosyjskiego, dotkniętych działaniami reżimu Putina-Jelcyna. 

-Utworzenie sprawiedliwego społecznie państwa, w tym wysokiej jakości, przystępnych cenowo i bezpłatnych leków, gwarantowanego bezpłatnego szkolnictwa wyższego, gwarantowanych miejsc pracy, godziwych zarobków, amnestii kredytowej. Budowa w stopniowej dostępności bezpłatnych żłobków i przedszkoli. Stworzenie całodobowych placówek przedszkolnych (dla rodziców, których harmonogram pracy nie pozwala na korzystanie ze zwykłego przedszkola). Zapewnienie nowoczesnych mieszkań rosyjskim rodzinom i rodzinom wielu innych zagrożonych narodów z trójką dzieci. Naszym celem jest, aby żaden obywatel Nowej Rosji nie był bezdomny i głodny. Kraj dysponuje środkami zarówno na budowę mieszkań socjalnych, jak i na organizację dystrybucji żywności dla potrzebujących. 

-Progresywna stawka podatkowa. Nieoprocentowane pożyczki dla rolników i krajowe komercyjne projekty dotyczące bezpieczeństwa żywności. 10-letniewakacje podatkowe dla przedsiębiorstw IT. Budowa infrastruktury państwowej i sieci logistycznych dla handlu wewnętrznego i magazynowania towarów. Anulowanie płatnych dróg i obowiązkowego znakowania. Rewizja skutków nielegalnej prywatyzacji dużego majątku państwowego. Podstawowa różnica między obecną gospodarką , od tej, którą nacjonaliści zbudują z istniejącej, polega na tym, że teraz celem systemu gospodarczego jest uzyskanie maksymalnego zysku, który następnie osadza się w kieszeniach oligarchów i urzędników, a my zbudujemy gospodarkę, której celem będzie zaspokojenie potrzeb Narodu i naszego społeczeństwa… 

Podkreślamy, że sprawiedliwa redystrybucja zasobów stymuluje gospodarkę jak nic innego. Kiedy zwykli ludzie otrzymują więcej pieniędzy, natychmiast uwalniają je do gospodarki narodowej, stymulując jej rozwój. Kiedy pieniądze są odbierane zwykłym ludziom i przekazywane do małej warstwy superbogaczy, kapitał jest wycofywany z kraju, a także wydawany na towary luksusowe, które są bez znaczenia dla społeczeństwa, jachty, pałace, helikoptery itp. zależą od poziomu życia obywateli, a nie od jakości obróbki marmuru w pałacach szlacheckich. Duchowe i kulturowe cechy narodu zaczynają się wtedy wzmacniać, gdy liczba ubogich i głodnych jest zminimalizowana. Dziś każdy myślący nacjonalista musi sam zdecydować – po czyjej stronie jest. Albo walczymy przeciwko ubóstwu i zagładzie naszego narodu, o społeczeństwo dobrobytu, albo po prostu stajemy się sługusami po stronie ciemiężców naszego ludu. 

Władimir Basmanow, lider Ruchu Nacjonalistycznego

Sofia Budnikowa, współpracowniczka Rady Ruchu Nacjonalistów. 

Tłumaczenie: Bogusław Nachut

Powyższy tekst został opublikowany w piątym numerze pisma W Pół Drogi. PDF z tym numerem jest dostępny TUTAJ, inne numery naszego pisma możesz zobaczyć TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.