Portal 3droga.pl

Portal Nacjonalistyczny

Władimir Basmanov: Ruch Narodowy w antynarodowym państwie policyjnym

Rosja nacjonalizm, rosyjski nacjonalizm

Stare dobre czasy, kiedy skrajnie lewicowi radykałowie byli głównymi przeciwnikami nacjonalistów, już dawno popadły w zapomnienie. Dziś widzimy, jak w wielu krajach rządzące reżimy postawiły sobie za zadanie maksymalne stłumienie europejskich ruchów narodowych. Co więcej, każde państwo ma swoją specyfikę w tej kwestii. Dlaczego tak się dzieje?

Większość krajów rozszerzonego świata zachodniego jest rządzona przez liberalnych konserwatystów lub liberalnych centrystów, ściśle powiązanych z wielkim biznesem, którzy postrzegają nacjonalizm jako potencjalnego, potężnego konkurenta. Lubią zwracać uwagę na niepopularne ekscesy lewicowych liberałów czy socjalistów, zastraszając wyborcę i nie chcą publicznie odpowiadać na rozsądną krytykę z punktu widzenia interesów narodowych, ponieważ te odpowiedzi pokazują konflikt między interesami ludu a interesami elity rządzącej.

Przykładem tego może być trwająca sinifikacja Syberii i Dalekiego Wschodu w Federacji Rosyjskiej, która rozwściecza zwykłych ludzi, ale nikt o tym nie mówi publicznie, z wyjątkiem nacjonalistów, a Kreml nie jest gotowy do dyskusji na ten temat na łamach czołowych mediów czy telewizji, bo administracja Putina doskonale wie, że po prostu sprzedaje nasz kraj Chinom.

Większość krajów rozszerzonego świata zachodniego jest rządzona przez liberalnych konserwatystów lub liberalnych centrystów, ściśle powiązanych z wielkim biznesem, którzy postrzegają nacjonalizm jako potencjalnego, potężnego konkurenta

Spójrzmy na Niemcy. Dla żołnierza lub policjanta posądzenie o poparcie dla poglądów nacjonalistycznych oznacza automatyczne zwolnienie. I spójrzmy na Ukrainę, gdzie zbrojne bataliony nacjonalistów zostały zalegalizowane przez ich oficjalne włączenie w struktury wojska i policji. Jednocześnie w Niemczech antyimigranckie partie polityczne prawicowych populistów i narodowych demokratów siedzą cicho w parlamencie i biorą udział w wyborach, czego nie można sobie wyobrazić w rządach Putina, Łukaszenki czy Borisa Johnsona (klęska organizacji Britain First w wyniku rozprowadzania ulotek o przestępcach obcego pochodzenia ostatecznie postawiła kropkę nad i – chociaż nie była to pierwsza zakazana organizacja nacjonalistyczna w Anglii).

Jaki jest powód poważnego, pośredniego sukcesu ukraińskich nacjonalistów? Otwarcie i publicznie stali się niezwykle ważną częścią globalnych przemian społecznych, czy to podczas Rewolucji Godności, czy też podczas tworzenia batalionów ochotniczych przez obywateli Ukrainy w celu ochrony wschodnich regionów Ukrainy przed bojownikami Putina. Moim zdaniem ukraińscy nacjonaliści byli najbardziej aktywną częścią powszechnych protestów przeciwko ustawie o sprzedaży ziemi, ustawie o szczególnym statusie obwodów donieckiego i ługańskiego oraz wielu innych działaniach władz, które wywołały w kraju duże oburzenie społeczne.

Jednocześnie zaznaczam, że na Ukrainie są też narzędzia polityczne, które są wykorzystywane na całym świecie do prześladowań nacjonalistów, okresowo zdarzają się bardzo tajemnicze śmierci przedstawicieli opozycji, na Ukrainie są radykalni nacjonaliści, którzy przebywają w aresztach za bezpośrednie działania i ich podejrzenia. Warto też wspomnieć kilka słów o naszym większym bólu, w związku z tym, że rosyjscy nacjonaliści, którzy ochotniczo walczyli w Operacji Antyterrorystycznej we wschodniej Ukrainie z bojownikami Putina, nadal w większości nie mogą uzyskać statusu prawnego na Ukrainie. Tam wszystko nie jest zbyt łatwe. Nie chodzi tu o dobry rząd narodowo-patriotyczny, który wstaje rano, otwiera okno i cieszy się rozwojem ruchów nacjonalistycznych. Historia Ukrainy opowiada o tym, jak niewiarygodnym wysiłkiem setkom młodych chłopaków i dziewcząt udało się stworzyć poważną bazę organizacyjną i polityczną do dalszych działań w czasach niestabilności w społeczeństwie, budując ją w taki sposób, aby jakiekolwiek poważne ataki władz wywoływały niepokoje społeczne.

Historia Ukrainy opowiada o tym, jak niewiarygodnym wysiłkiem setkom młodych chłopaków i dziewcząt udało się stworzyć poważną bazę organizacyjną i polityczną do dalszych działań w czasach niestabilności w społeczeństwie, budując ją w taki sposób, aby jakiekolwiek poważne ataki władz wywoływały niepokoje społeczne.

Widzimy, że we Francji nacjonaliści byli istotną częścią protestów społecznych, których postulaty w dużej mierze zostały spełnione. W Niemczech i Stanach Zjednoczonych skrajna prawica aktywnie uczestniczyła w działaniach przeciwko łamaniu praw człowieka pod pretekstem kwarantanny w związku z pandemią COVID-19, jednakże nie doprowadziło to do wzmocnienia lokalnych nacjonalistów. Hiszpański VOX natomiast zyskał międzynarodową sławę dzięki wiecom i demonstracjom przeciwko separatystom Katalonii.

Jaka jest między nimi różnica różnica? Jaki jest ich sekret sukcesu? Jest nim działalność publiczna. Jeśli nikt nie wie, że ten czy inny ruch narodowy wyszedł, aby chronić ludzi, to zasoby i poziom rozwoju tego ruchu narodowego pozostają na tym samym poziomie, co były, a nawet spadają z powodu odwetowych działań władz. W sytuacji, gdy miliony dowiadują się, że ruch nacjonalistyczny wystąpił w obronie praw ludu, ruch ten natychmiast otrzymuje setki, tysiące nowych działaczy, a jego możliwości rosną.

Jaka jest między nimi różnica różnica? Jaki jest ich sekret sukcesu? Jest nim działalność publiczna. Jeśli nikt nie wie, że ten czy inny ruch narodowy wyszedł, aby chronić ludzi, to zasoby i poziom rozwoju tego ruchu narodowego pozostają na tym samym poziomie, co były, a nawet spadają z powodu odwetowych działań władz

W Federacji Rosyjskiej media kontrolowane przez państwo i media liberalnej opozycji praktycznie nie piszą o udziale nacjonalistów w powszechnych protestach obywatelskich, mimo licznej obecności na nich. Jeśli jednak media państwowe są gotowe neutralnie pisać o największych działaniach nacjonalistów na własną rękę, sądach, zakazach i blokadach, to liberalne media nie są gotowe nawet o tym pisać, z wyjątkiem czasami robienia przedruków głównych agencji informacyjnych, dodając tam złośliwe komentarze.

Tylko osobista komunikacja z niektórymi z najbardziej odpowiednich liberalnych dziennikarzy umożliwia organizowanie publikacji w ich redakcjach. Oczywiście fajnie jest budować własne media, ale w tej chwili doświadczyliśmy kilku fal blokowania naszych platform informacyjnych, dwie trzecie z nich wiąże się z działaniami władz, a jedna trzecia z nienawiścią właścicieli zachodnich portali społecznościowych do jakiegokolwiek europejskiego nacjonalizmu.

I trzeba zrozumieć, że ta sytuacja to prawie całkowita próżnia informacyjna – istnieje w reżimie nieustannie toczących się fal politycznych represji. Co roku lub dwa Władimir Putin zbiera szefów służb specjalnych FSB i mówi im, że trzeba walczyć z nacjonalizmem, a FSB walczy najlepiej, jak potrafi. Ponadto Federacja Rosyjska wdraża obecnie system globalnego nadzoru obywateli, wykorzystując kamery z technologią rozpoznawania twarzy, sztuczną inteligencją i z odpowiednikami systemu oceny społecznej, takiego jak ten, który całkowicie zszokował świat w chińskim Xinjiangu [znanym też jako Ujguria lub Turkiestan Wschodni, przyp. tłum.]. W 2021 r. słudzy reżimu Putina planują dokończyć budowę infrastruktury odłączającej Federację Rosyjską od globalnego Internetu. Według naszych obliczeń przez lata rządów Putina ściganiem karnym w sprawach politycznych padło co najmniej 5,5 tys. osób, w większości nacjonaliści. W Federacji Rosyjskiej co najmniej 85 organizacji publicznych i politycznych jest zakazanych, 74 z nich uznano za „ekstremistyczne” (organizacje rosyjskie i ukraińskie), a 19 – za niepożądane (europejskie i amerykańskie).

Wymienię niektóre nacjonalistyczne organizacje polityczne, które zostały zakazane przez Putina, mimo że działały wyłącznie pokojowymi metodami politycznymi: Ruch Przeciw Nielegalnej Imigracji (DPNI); Związek Słowiański (SS); Rosja Wyzwoli się Swoimi Siłami (RONS); Narodowy Związek Rosji (NSR); Inicjatywa Narodowo-Socjalistyczna (NSI); Rosyjski prawy sektor; Ogólnosłowiańskie Narodowe Stowarzyszenie Wolontariuszy; Ruch Restrukt; Stowarzyszenie Etnopolityczne Rosjan; „Czarny Blok”; Komitet Naród i Wolność (obecnie współpracownicy KNS próbują odwołać się od zakazu organizacji).

Zakazane „Nowa Wielkość” i „Artpodgotovka” (narodowi demokraci), których procesy sądowe o swoich towarzyszy broni od dawna są na pierwszych stronach wielu mediów, można nazwać lewicowo-nacjonalistycznymi.

Co warto odnotować, niedawno w Federacji Rosyjskiej wyłoniło się nowe stowarzyszenie nacjonalistyczne, które nazywa się Ruch Nacjonalistów i mam nadzieję, że przetrwa co najmniej kilka lat.

Represje i blokada informacyjna wokół ruchu w równym stopniu utrudniają rozwój organizacji. W pierwszej dekadzie XXI wieku Internet był znacznie swobodniejszy, a media mniej cenzurowane przez władze lub liberalną opozycję. Jeśli teraz wolą całkowicie milczeć o nacjonalistach, to wtedy po prostu obrzucali nas błotem 24 na 7. Poskutkowało to tworzeniem antyrankingów przywódców nacjonalistycznych i wywołało wiele konfliktów i podziałów wewnątrz ruchu, ale generalnie umożliwiło to lepsze niż obecnie rozpowszechnianie naszych idei. Dam przykład. Za zaostrzeniem zasad zatrudniania migrantów opowiada się 68% obywateli Rosji w wieku powyżej 45 lat, podczas gdy wśród osób poniżej 24. roku życia jest to już 42%. Oznacza to, że wcześniej propaganda zdrowego światopoglądu docierała do ludzi lepiej.

Represje i blokada informacyjna wokół ruchu w równym stopniu utrudniają rozwój organizacji

Cóż, jak wiecie, rozwój władzy politycznej odbywa się zgodnie z zasadą „masy przyciągają masy”, podczas gdy represje wykrwawiały ruch.

Jeśli w DPNI i SS gromadzili się ludzie, a trzeba było tylko poświęcić czas na strukturyzację i włączenie ich do pracy, to w KNS nacjonaliści nie musieli już czekać na rekrutów, ale sami stosowali masowe, adresowane zaproszenia potencjalnych podobnie myślących osób, co było bardzo skuteczne. Z dobrze znanymi wyjątkami DPNI nie miał szczególnych problemów z koordynacją wieców w Moskwie z władzami, to KNS nie miał zgody na nic, poza Ruskim Marszem raz w roku, a potem spotykał się z presją, wstępną odmową i licznymi prowokacjami. Jednocześnie KNS opanowała wiele formatów, które nie wymagają zgody władz – od składania kwiatów po pojedyncze pikiety i zbiorowe publiczne apele. Nacjonaliści dostosowują się do nowych warunków najlepiej, jak potrafią, ale w kraju jest coraz mniej tlenu.

Z powodu dyskryminacji i represji niektórzy nacjonaliści mają piętno i autocenzurę, co delikatnie mówiąc również nie służy Ruchowi. Prawicowy nacjonalista z KNS zawsze z tym borykał się, starając się stworzyć wizerunek nacjonalisty jako obrońcy ludu, stojącego na czele protestu – rozpoznawalnego i atrakcyjnego. Podczas gdy nasi koledzy – lewicowi nacjonaliści z ANS często niemal anonimowo wspierają niektóre protesty. Powstaje absurdalna sytuacja, nacjonalista i komunista na wiecu protestacyjnym, komunista deklaruje się, a nacjonalista jest nieśmiały (np. myśli: „Zadeklaruję się, kiedy przyprowadzę więcej ludzi”), w efekcie komunista kończy tę akcję z nowymi towarzyszami broni, a nacjonalista odchodzi do domu i waha się dalej. Do następnej akcji nie przystąpi, bo komunistów będzie tam zbyt wielu.

Jeśli weźmiemy pod uwagę znaczące organizacje rosyjskiej opozycji, to widzimy, że w wielu z ich przywódców, jest narodowymi demokratami, może już byli (Nawalny-Laskin w Partii Postępu) i prawicowi konserwatyści (Zubow-Melichow-Łukaszewicz w Parnasie) – ale wolą tego nie mówić, podczas gdy ich bardziej rozmówni liberalni towarzysze przez całą dobę mówią o swoich, wyłącznie liberalnych wartościach. Jesteśmy świadkami liberalizacji opozycji, choć moglibyśmy obserwować nacjonalizację. Media pogodziłyby się z tym, a wyborcy byliby po prostu szczęśliwi, ponieważ publiczne żądanie rozpoznawalnej, rozsądnej nacjonalistycznej opozycji jest kolosalne.

Dlatego też uważam, że to ważne dla nacjonalistów w państwie nam wrogim:

  • Nie milczeć, otwarcie uczestniczyć w ważnych procesach społecznych, przede wszystkim w protestach ludowych;
  • Promować swój światopogląd, rozwijać platformy informacyjne i struktury organizacyjne;
  • Wykorzystywać strategie pokojowego oporu politycznego do rezygnacji wrogiej kliki rządzącej i ustanowienia systemu, w którym nacjonaliści mogliby swobodnie rozwijać się i wygrywać demokratyczne wybory, aby bronić interesów swojego narodu, który znajduje się aktualnie na sznurkach władzy.

Wygląda na trudne, męczące i wyczerpujące, ale z oblężonej fortecy są tylko dwie drogi

  • Śmierć lub pokonanie wszystkich wrogów. Można oczywiście czekać w nieskończoność na posiłki od mas, które powinny się obudzić, ale trzeba zrozumieć, że nie obudzą się, jeśli ich nie obudzisz.

Albo odrzucimy Putina i jego klikę, albo wcześniej czy później nacjonalizm polityczny w Federacji Rosyjskiej zostanie przez niego całkowicie zniszczony.

Powyższy tekst został opublikowany w czwartym numerze pisma W Pół Drogi. PDF z tym numerem jest dostępny TUTAJ, inne numery naszego pisma możesz zobaczyć TUTAJ.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.