Idea
3.9

Bartosz Biernat: Analiza krytyczna programu Ruchu Narodowego „Suwerenny Naród w XXI wieku”. Suwerenność polityczna.

Wraz z przyjaciółmi z Trzeciej Drogi, zostałem zaproszony na Kongres Programowy Ruchu Narodowego, który odbył się 10 grudnia w Sali Kolumnowej Sejmu RP. Zaprezentowany tam program, postanowiliśmy ocenić przez pryzmat trzeciopozycyjnego nacjonalizmu. W historii nacjonalizmu po roku ’89 zbyt mało było merytorycznej dyskusji na temat światopoglądu ruchu narodowo-demokratycznego, narodowo-radykalnego, różnic i podobieństw dzielących bądź łączących te ruchy. Mam wrażenie, że obie grupy- tak nasza, stojąca zawsze na stanowisku radykalizmu Trzeciej Pozycji, jak i ta endecka, wystarczająco po wielu latach  dorośliśmy  by rozmawiać nie tylko o tym, w których akcjach weźmiemy razem udział, ale też jak powinna wyglądać Wielka Polska. Z tego powodu niezwykle ucieszyło mnie ogłoszenie Programu Ruchu Narodowego pt .„Suwerenny Naród w XXI wieku”, jak i samo zaproszenie naszej delegacji, która otwarcie wielokrotnie krytykowała postawy i ideowość współczesnej endecji.

Program został podzielony na trzy rozdziały: suwerenność polityczna, suwerenność gospodarcza i suwerenność kulturowa. Dziś omówię pierwszą, a dla wielu z pewnością najciekawszą część programową, obejmującą tak ważne elementy życia narodowego jak ustrój, wymiar sprawiedliwości, politykę zagraniczną czy stosunek do Unii Europejskiej. W niedalekiej przyszłości ocenię również suwerenność gospodarczą rozumianą przez partie Roberta Winnickiego, a zaprezentowaną na wspomnianym Kongresie przez Krzysztofa Bosaka część trzecią, opisze Filip Paluch, prezes Stowarzyszenia Trzecia Droga.

1. Ustrój

Jeden z najważniejszych, jeśli nie najważniejszy dla mnie element programu dotyczył właśnie ustroju państwa. Z jednej strony zdawałem sobie sprawę, iż Ruch Narodowy odwołuje się do wartości narodowo-demokratycznych. Z drugiej liczyłem na program zbliżający w ramach prawdziwej demokracji naród do władzy. Niestety przeliczyłem się. Koncepcja ustrojowa Ruchu Narodowego koryguje tzw. Demokrację liberalną w stronę jeszcze bardziej scentralizowaną. Ruch Narodowy proponuje wzmocnienie państwa i wygrywającej wybory partii. Problemem ustrojowym nie jest jednak słabość państwa, czy jak podnosi RN jego paraliż spowodowany działaniami opozycji, ale- patrząc szerzej- oderwanie się państwa od narodu. Program zaprezentowany na Kongresie RN wzmacnia władze premiera kosztem prezydenta, co jest korektą bardziej symboliczną. Już dziś, ustrojowo w przypadku silnie reprezentowanej partii rządzącej, rola prezydenta ogranicza się de facto do uczestniczenia w wydarzeniach sportowych i zabawiania gości zagranicznych przed poważnymi rozmowami. Drugi ważny postulat RN to zmiana ordynacji na model zbliżony do węgierskiego. Oczywiście, Węgry pozytywnie działają na wyobraźnie Polaków, ale ordynacja mieszana z JOW, proporcjonalną metodą przeliczenia mandatów i „bonusem” dla zwycięskiej partii dalej jest potęgowaniem siły premiera i partii rządzącej. Państwo może być wtedy oczywiście stabilne, ale może być zamordystyczne i odrywające się od potrzeb narodowych, co jest więcej niż pewne w III RP. Nie mogę się zgodzić również z tą ciężką do uleczenia wiarą w demokratyczne centralne wybory. Są również w tej części światełka w tunelu w postaci postulatu budowy szkoły kadr politycznych i wymiany elit. To oczywiście naturalnie nasuwa skojarzenia z Organizacją Polityczną, proponowaną i budowaną przez przedwojenny ONR. Kolejnym elementem godnym pochwały jest intensyfikacja instytucji referendum obywatelskiego i postulat obniżenia progu wyborczego. Reszta zapisów jest raczej sloganowym uzupełnieniem. Nie mogę pozbyć się wrażenia, iż Ruch Narodowy kompletnie nie ma pomysłu na zmianę ustroju. Jedyne wzmocnienie instytucji premiera to naprawdę pogodzenie się z obecnym-bardzo złym- systemem. Nie oczekiwałem od partii- bądź co bądź- demokratycznej, postulatu ustroju powszechnego, ale brak wzmianki o roli senatu czy liczbie parlamentarzystów oznacza prawdopodobnie milczącą zgodę na obecny stan rzeczy. Brak jakiegokolwiek zapisu o samorządach, budzi już znacznie większy niesmak. Jeśli więc chodzi o ustrój- Ruch Narodowy, zgadza się z obecnym statusem quo, nie mając kompletnie pomysłu na demokratyczną Polskę i chce dalej trwać w systemie opartym na scentralizowanej władzy biurokratów. Tymczasem narodowcy powinni jasno wskazywać drogę demokratyzacji opartej o Naród, a więc z dużą władzą samorządów i hierarchicznym ustrojem. Senat i ogromna liczba posłów powinna zostać poddana ocenie, w której podział państwa od Narodu nie będzie się pogłębiał. Póki co, pod tym punktem nigdy bym się nie mógł podpisać, a punkt programowy uznaję za wymyślony niejako „na siłę”.

2. Wymiar Sprawiedliwości

Ruch Narodowy wnioskuje przywrócenie kary śmierci, wprowadzenie sądów przysięgłych, poszerzenie granic obrony koniecznej, zmiany w administracji sądowej i przyspieszenie procesów, a także nowy rodzaj kary: praca przymusowa.

Zaczynając od elementów nie podobających mi się się w powyższych założeniach, to sama retoryka Ruchu Narodowego,a także ich argumentacja, która sugeruje prawicową mentalność sądową. W programie pada tak absurdalne stwierdzenie, że resocjalizacja przestępcy jest wymysłem liberalnym, który poniósł porażkę. Gdy zadzwoniłem do przyjaciela- prawnika i przeczytałem to, prawie spadł z krzesła odpowiadając, że takie teorie prawne były modne ponad sto lat temu. Myślę, że surowość prawa nie musi być od razu tożsama z zamordyzmem. Marzenia o przepełnionych i okrutnych więzieniach obawiam się, że mogą łączyć psychopatów z ministerstwa Zbigniewa Ziobry i Ruch Narodowy. Mam jednak nadzieję, że to tylko mylne wrażenia, a polscy nacjonaliści będą mieć kiedyś coś ciekawego do powiedzenia o wymiarze sprawiedliwości. Póki co tak nie jest, oczywiście zgadzam się z poszerzeniem granic obrony koniecznej i przywróceniem kary śmierci. Ciekawie brzmi dla mnie wprowadzenie sądów przysięgłych, co można by uznać za udział Narodu w trzecim fundamencie władzy. Diagnoza problemów w organach sądowych, wydaje mi się nietrafiona. Zwiększenie liczby asystentów kosztem sędziów i prokuratorów, wskazuje, że Ruch Narodowy niestety nie ma pojęcia jak ogromną rzeszą ludzi w administracji stanowią różnego rodzaju asystenci czy sekretarki. Problemem nie jest przepracowanie sędziów czy zbyt duża liczba pracy na jednego z nich. Problem stanowi biurokracja, a przede wszystkim iż jest to zamknięta kasta stojąca ponad prawem i kompletnie oderwana od życia społeczeństwa w jakim żyje tylko teoretycznie. Podsumowując opinia zawarta w programie i sposoby uleczenia choroby wydają się niebezpiecznie bliskie poglądom prawicowym z dodatkiem kilku ciekawych elementów. Niestety kolejny punkt, pod którym nie mógłbym się podpisać, choć oczywiście dostrzegam pewne jego plusy.

3. Militaryzacja narodu

Ciekawym punktem programu Ruchu Narodowego jest z pewnością zagadnienie militaryzacji narodu. Tutaj partia Roberta Winnickiego proponuję powszechne szkolenie młodzieży szkół średnich w ramach przysposobienia obronnego, co z pewnością jest świetnym pomysłem. Oprócz tego stworzenie Obrony Terytorialnej i przywrócenie Armii Regularnej jako fundamentu sił zbrojnych, są ideami z pewnością ciekawymi, choć podejrzewam, że jednak oderwanymi od nowoczesnej wojskowości. Na plus zaliczyć trzeba również postulat uproszczenia dostępu do broni, co razem z OT, przeszkoleniem, a także rozszerzeniem granic obrony koniecznej stanowiłoby z pewnością podstawy militaryzacji polskiego społeczeństwa.

4. Służby specjalne

Ruch Narodowy chciałby mianować kogoś w rodzaju superministra- koordynatora służb specjalnych, podzielić i wyklarować zadanie pomiędzy te instytucje i stworzyć wywiad technologiczny jako odpowiadający wyzwaniom czasów współczesnych. W ogólnej ocenie zgadzam się z tym programem, choć jest to raczej zbiór frazesów. Z drugiej strony trudno wyobrazić sobie program polityczny o instytucjach, o których pracy piszący ma nikłe pojęcie i wyobrażenie.

5. Polityka imigracyjna

„Suwerenny Naród w XXI wieku” jest – co łatwo było przewidzieć- mocno antyimigracyjny. Nie tylko postuluje nie przyjmowanie tzw. Uchodźców , zabezpieczenie swoich granic, ale -i co warte uwagi- wzajemnego wspierania się państw Europy Środkowej w przeciwdziałaniu muzułmańskiej imigracji. Cieszę się, iż podniesiono w programie również problem przybyszów z Ukrainy, którzy zalewają nasz kraj i wspieranie powrotu repatriantów.Trudno byłoby jakkolwiek nie zgodzić się z tezami zawartymi w tym punkcie dokumentu.

6. Polityka zagraniczna

Obszernie zaprezentowana w programie, a także w wystąpieniu Prezesa RN polityka zagraniczna zawsze wzbudza ogromne emocje. Można było obawiać się, tak bardzo popularnej w naszym środowisku, emocjonalności w stosunku do naszych sąsiadów i innych państw świata. Napawa optymizmem, że w nie ma o tym mowy w omawianym tekście. Ruch Narodowy odrzuca nie tylko mit jagielloński, jako nierealny, ale stawia na politykę wielowektorową. Winnicki słusznie odrzuca serwilistyczną koncepcje trzymania sojuszu z jednym panem, który zaopiekuję się nami w potrzebie w zamian za lojalną służbę. RN proponuje jak najwięcej kontaktów dyplomatycznych i handlowych zarówno z USA jak i Rosją, ale także z Chinami przy jednoczesnym budowaniu silnych relacji z pojedynczymi krajami. To oczywiście zadanie trudne, ale tak jak wspomniałem bardzo cieszy brak zacietrzewienia, historyzmu w kontaktach z innymi krajami. Jest to rzeczywiście punkt, który wprowadziłby suwerenność w poczynania przyszłego państwa polskiego, dotychczas całkowicie podległego. Raduje sprzeciw wobec CETA, TTIP i obecności amerykańskich wojsk nad Wisłą. Brakuje jasnej deklaracji wyjścia z zbrodniczego NATO, a także omówienia poglądów partii Winnickiego na kwestie Bliskiego Wschodu i Izraela. Wydaję się, że umyślnie ominięto ciekawy również pod kątem kontaktów polityczno- handlowych region.

7. Stosunek do Unii Europejskiej

Choć w przeszłości bardzo różnie bywało w dużych organizacjach narodowych w sprawie tego zagadnienia, Ruch Narodowy jasno i klarownie opowiada się za wyjściem z Unii Europejskiej. Podkreśla, iż jest to konieczne dla odzyskania suwerenności politycznej, ekonomicznej i kulturowej. Jest to kolejne stanowisko, któremu trudno coś zarzucić. Ustawienie Unii Europejskiej jako przeciwnika numer jeden dla naszych celów powinno być kwestią niepodlegającą dyskusji.

8. Globalizacja i antyglobalizm

Choć piszący program działacze RN mogli zawrzeć trzy ostatnie punkty w jeden można być zadowolonym z częstego przypominania tak w dokumencie jak i w wystąpieniach medialnych, swojego antyglobalizmu. Antyglobalizm ideowy, kulturowy, gospodarczy i polityczny to postulaty zdecydowanie nacjonalistyczne i mam nadzieję, że między innymi właśnie dzięki Ruchowi Narodowemu takie skojarzenia będą nasuwać się Polakom, dotychczas utożsamiającymi antyglobalistów z lewackimi bojówkami.

9. Polacy na Kresach i Polonia

Myślałem, że ostatni, choć obszerny punktu tej części programowej będzie w większości zbiorem oczywistych, dobrze brzmiących sloganów. A jednak wsparcie szkół polskich na Kresach, wsparcie budżetowe, stypendia i rozbudowa polskich mediów czy Karta Polaka pokazują, że dla działaczy RN nie był to tylko punkt, który trzeba było wypełnić oczywistościami bez zastanowienia.

Podsumowanie:

Największym plusem programu „Suwerenny Naród w XXI wieku” jest to, że powstał. Endecy po latach zaczęli stawiać diagnozy i podsuwać rozwiązania narodowe. Z częścią punktów nie mogę zgodzić się całkowicie. Ustrój jest jedną z ważniejszych kwestii naszej idei i tego jak różni się myślenie narodowe od państwowego, a jednak w wyżej omawianym dokumencie jest przeciwieństwem tego jak  powinniśmy myśleć. Może ten punkt, jak i następny o wymiarze sprawiedliwości, Ruch Narodowy przepisał z braku pomysłu od jakiejś prawicowej organizacji, bo psuje całkowicie bardzo dobry merytoryczne fragmenty o polityce zagranicznej, antyglobalizmie czy militaryzacji Narodu. Mam nadzieję, że Zarząd Ruchu Narodowego z biegiem czasu poprawi błędy, a określona przez niego „suwerenności polityczna” będzie wyznaczała zadania na lata dla szeregu patriotów.

Polecamy również: Filip Paluch: Analiza krytyczna programu Ruchu Narodowego „Suwerenny Naród w XXI wieku”. Suwerenność kulturowa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.